Rok 1965
Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński przesłał rektorom
Polskich Misji Katolickich, Duchowieństwu i Rodakom za granicą,
pozdrowienie w Panu na Boże Narodzenie i Nowy Rok. W swoim posłaniu
stwierdza: “Życzenia te składam po raz pierwszy w nowym charakterze,
Opiekuna duchowego całej Polskiej Emigracji i Polonii zagranicznej. Bóg
odwołał do siebie zasłużonego i mężnego obrońcę praw Rodaków żyjących poza
granicami Kraju, Arcybiskupa Józefa Gawlinę (...). I dlatego, z woli
Stolicy świętej, przejęliśmy obowiązki Prymasa Polski, wobec Polonii
zagranicznej – wypełniane po wojnie przez Zmarłego Arcybiskupa-Żołnierza –
w zastępstwie Prymasa Polski”. 14 lutego ks. kapelan Fr. Feruga
w Domu Polskim w Broadmeadow (Newcastle) wygłosił pogadankę pt.
“Niepokalane Poczęcie NMP”. Tygodnik Polski z dn. 6 lutego 1965
drukuje fragment listu ks. A. Baranowskiego. Czytamy w nim: “Gratuluję
serdecznie sukcesu z funduszem drukarni Tygodnika. Dodaje mi to
otuchy, że i sprawa budowy kościoła w Marayong zostanie uwieńczona
sukcesem...”. Wielkie dzieło rozpoczęte – ale pracowników mało...
tak rozpoczyna swą odezwę Stefan Stefaniak I wiceprezes i referent
organizacyjny Komitetu Budowy Kościoła w Marayong, z dnia 27 lutego. “W 46
rocznicę odzyskania Niepodległości przez Państwo Polskie, to jest w
dniu 11 listopada ubiegłego roku, została rozpoczęta zbiórka na budowę
Kościoła Polskiego pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Marayong,
który będzie naszym Sanktuarium Narodowym. W tym kościele będzie na
wieczne czasy umieszczony obraz Matki Boskiej Częstochowskiej Królowej
Polski. Kościół ten będzie pomnikiem poświęconym pamięci poległych i
pomordowanych, którzy w okresie tysiąclecia istnienia Polski oddali
swe życie za wiarę i ojczyznę. (...) O tym jak wielka jest ofiarność
polskiego społeczeństwa na tak wzniosły cel, świadczą dotychczasowe
ofiary, złożone w miejscowościach, w których zbiórka jest przeprowadzana.
Stwierdzoną jest rzeczą, że samo pukanie do serc polskiego społeczeństwa
za pomocą apeli odezw nie wystarczy. Trzeba również pukać do drzwi
polskich domów. (...) Wyrażamy nadzieję, że rodacy z innych stanów
Australii i Nowej Zelandii poprą apel Duszpasterstwa Polskiego, i ze
wspólnej zbiórki (...) zostanie zbudowana wspaniała świątynia”. W
Tygodniku Polskim zaczynają się pojawiać pierwsze wzmianki o
indywidualnych ofiarodawcach. W numerze z 27 lutego czytamy: “Na kaplicę w
Marayong: o. M. Chrostowski - , 2; K. Pietrzyk - , 1. Razem , 3.
Przekazano ks. Baranowskiemu”. Ks. Władysław Lisik wygłosił
rekolekcje wielkopostne w Richmond oraz w Zachodniej Australii: Bunbury,
Collie, Albany, Narrogin, Northam, Perth, Bellevue, Fremantle.
Z
prac Komitetu Budowy Kościoła w Marayong. Na dzień 19 marca według
sprawozdania p. M. Idaszaka – ogółem zadeklarowano 13,282.00 funty;
zebrano gotówką ponad 4,607 funtów. Ponieważ akcją zbiórkową, z
powodu braku kolektorów, nie zostało objętych szereg miejscowości, Matka
Przełożona, siostry oraz ks. Baranowski podjęli się spełniać funkcje
kolektorów nawet 2-3 razy w tygodniu. Na zebraniu komitetu poinformowano
także o oficjalnym liście kard. Gilroy’a zezwalającym na rozpoczęcie
budowy oraz przedstawiającym powody dla których obraz Matki Boskiej
Częstochowskiej nie może być umieszczony w katedrze. Uzyskano też zgodę na
budowę kościoła na gruncie Sióstr Nazaretanek. Ponieważ będzie to “war
memorial” władze podatkowe przyznały znaczne ulgi. Ustalono, że
poświęcenie kamienia węgielnego odbędzie się 15 sierpnia 1965, a
poświęcenie kościoła 8 grudnia 1966 r.
W Newcastle
zainaugurowano obchody Tysiąclecia. Wśród grona około 50 Australijczyków
zaproszonych na otwarcie Milenium, obecny był Lord Mayor tego
miasta. Przemówienie inauguracyjne wygłosił ks. Fr. Feruga, przewodniczący
Komitetu Tysiąclecia na Okręg Newcastle. 19 kwietnia w drugi
dzień świąt wielkanocnych z wizytą do Cabramatta przybył gen.
Kopański, dowódca bohaterskiej Brygady Karpackiej. W czasie Mszy św. ks.
Józef Kołodziej powitał dostojnego gościa. Podniosłe wrażenie wywołał
fakt, że prawie wszyscy obecni w kościele, w tym sam generał
przystąpili do Sakramentu Ołtarza. W odświętnie przyozdobionej sali Orła
Białego zgromadziło się około 400 osób. “Komitet Budowy
Kościoła
w Marayong pracuje wzorowo” – donosi w Tygodniku Polskim z 15 maja J.
Goebel. “Obrady toczą się poważnie, bez kłótni czy złośliwości. Nikt nie
stara się popisywać swoją wymową, gdy przyjdzie na niego kolej, daje swoje
rady, stawia wnioski. (...) Tak było 28 kwietnia, gdy komitet pod
przewodnictwem gen. Kleeberga, odbywał dziewiąte zebranie”. Zebrana suma
pozwala na rozpoczęcie wstępnych prac. Omówiono też projekt kościoła
naszkicowany przez sydneyskiego architekta M. Dysarta. Ustalono również
inną datę poświęcenia kamienia węgielnego. Odbędzie się ono 27 sierpnia
65, a nie jak wcześniej podano do wiadomości 15 sierpnia.
Niedziela 9 maja. Sala w Bankstown wypełniona po brzegi. W
pierwszych rzędach kapelani: ks. Baranowski, ks. Furman, ks. Kołodziej,
Siostry Nazaretanki z Marayong, przedstawiciele organizacji z gen.
Kleebergiem na czele. Akademię Trzeciomajową zagaja ks. Michalski. Dzień
wcześniej Polacy zgromadzili się w katedrze sydneyskiej na modły w
intencji ojczyzny z udziałem kard. Gilroy’a i wszystkich polskich
kapelanów. Mszę śpiewaną celebrował ks. Baranowski, okolicznościowe
kazanie wygłosił ks. Gula. Ojciec Murawski z Wollongong przemówił w j.
angielskim składając gratulacje i życzenia Kardynałowi z okazji jego
srebrnego jubileuszu jako arcybiskupa sydneyskiego.
Po raz
pierwszy w Sydney wyruszyła procesja Bożego Ciała na terenie Domu Dziecka
w Marayong 27 czerwca o 2.00 po południu, we własnym zakresie,
według polskich tradycji do czterech ołtarzy i z dziećmi sypiącymi
kwiatki. Dodatkowe autobusy od stacji w Blacktown woziły wiernych od
godziny 12 do 6.00 wieczora. Tradycyjnie też włączono się w procesję
archidiecezjalną w Manly, zwykle godnie reprezentowaną przez
Polaków. Kolejne 10 spotkanie Komitetu Budowy
Kościoła w Marayong
przynosi informację o bardzo entuzjastycznym przyjęciu planów i projektu
przez kard. Gilroy’a. Jego zdaniem kościół “będzie korzystnie się
wyróżniał spośród innych kościołów w Australii, gdyż podobnego tutaj nie
ma”. Niestety kardynał nie będzie mógł poświęcić kamienia węgielnego
z racji wyjazdu do Rzymu. W tej sprawie postanowiono zwrócić się do
ks. Rektora W. Dzięcioła. 4 lipca w kościele
Najświętszego Serca
Pana Jezusa w Hamilton została odprawiona Msza św. o spokój duszy gen.
Władysława Sikorskiego w dwudziestą rocznicę śmierci. Nabożeństwu
przewodniczył ks. Fr. Feruga. Tygodnik Polski z 17 lipca
przyniósł dość sensacyjną wiadomość z posiedzenia Komitetu Budowy
Kościoła
w Marayong: “Istnieje możliwość, że kard. Wyszyński przyjedzie na
konsekrację kościoła w Marayong w przyszłym roku. Na razie nie jest to nic
pewnego, ale starania o to są już w toku”.
Na kolejnym zebraniu
przed poświęceniem kamienia węgielnego sprawy referował ks. Baranowski.
Omówiono program uroczystości. Powołano komisję techniczną dla zapewnienia
porządku i sprawnej organizacji oraz dodatkowe grupy:
reprezentacyjno-porządkową, wewnętrzną, propagandowo-prasową, kulinarną i
finansową. Nabożeństwo ma rozpocząć się o 1.30 pm., a dla wygody
uczestników ustawionych będzie 2000 krzeseł.
Komitet Milenium w
Wiktorii wznowił swoją działalność 18 sierpnia. Na zebraniu w Domu
Sodalicyjnym omówiono program pracy na przyszłość. W szczególności Komitet
ma wyjaśnić społeczeństwu znaczenie obchodów Milenium oraz prosić o
poparcie sprawy budowy kościoła M. B. Częstochowskiej w Sydney.
Poinformowano też, że od strony religijnej przeprowadzone będą rekolekcje
w przyszłym roku przez księży z Towarzystwa Chrystusowego. Projektowane
jest także wspólne nabożeństwo dla wszystkich Polaków z udziałem
miejscowej hierarchii i katolików australijskich.
28 sierpnia w
tygodniku Polskim przy okazji wyboru nowego zarządu Związku Polskiego w
Newcastle pojawia się nazwisko ks. Józefa Guli, jako kapelana, który
wyraził gratulacje i życzenia nowemu zarządowi.
“Poświęcenie
kamienia węgielnego pod świątynię – wotum Polonii Australijskiej dla
upamiętnienia Tysiąclecia Polski Chrześcijańskiej – to wydarzenie
historyczne, to zapoczątkowanie zbiorowym naszym wysiłkiem
wspaniałego dzieła o szlachetnym wydźwięku religijnym i patriotycznym”.
(fot nr 17 i 18) Tymi słowami zaczyna się sprawozdanie z uroczystości w
dniu 29 sierpnia w Marayong umieszczone w Tygodniku Polskim. Aktu poświęcenia dokonał rektor PMK ks. prał. Witold Dzięcioł jako
przedstawiciel J.E. kard. Gilroy’a, który będąc w Rzymie na obradach
soborowych pragnął w ten sposób podkreślić swe pasterskie uznanie dla
inicjatywy polskiego duszpasterstwa i wiernych, którzy postanowili
upamiętnić godnie Polskie Milenium na terenie jego archidiecezji.
Wokół celebransa zebrało się liczne grono duchowieństwa, m.in.
ks. Gula, ks. Feruga, ks. Michalski, ks. Brymora, ks. Eysmontt.
Obecni byli proboszczowie australijskich parafii z Blacktown i Doonside.
Kapelanów innych narodowości reprezentował ks. Mika. Dzięki staraniom red.
C. Żórawskiego, uroczystość została sfilmowana i tego samego dnia
wieczorem pokazano z niej w telewizji 3-minutowe sprawozdanie. Wcześniej
zaś o uroczystości informowała w przychylnych słowach australijska
prasa. Przy cudownej pogodzie i dzięki bardzo sprawnej
organizacji, ceremonie religijne odbyły się w niezwykle harmonijnej i
pełnej dostojeństwa atmosferze. Po raz pierwszy na tym kontynencie
odprawiono koncelebrowaną Mszę św. w języku polskim. Głównym celebransem
był ks. prał. W. Dzięcioł. Współkoncelebrowali: ks. Warzecha, ks.
Antoniewicz, ks. Furman, ks. Kołodziej. Obowiązki mistrza ceremonii
pełnił ks. A. Baranowski, który udzielał wiernym stosownych wyjaśnień.
Przed odnowieniem Ślubów Jasnogórskich ks. Dzięcioł streścił w
okolicznościowym kazaniu wzruszające dzieje peregrynacji kopii
cudownego wizerunku naszej Pani Częstochowskiej po licznych ośrodkach
polskich w Australii. Kopia ta będzie umieszczona w głównym ołtarzu świątyni w Marayong. Wyraziwszy
nadzieję, że dzięki niezawodnej ofiarności społeczeństwa, ks. prymas Wyszyński będzie mógł
osobiście
dokonać konsekracji kościoła w grudniu 1966 r., kaznodzieja nazwał
Marayong naszą miejscową Jasną Górą, do której za łaską Opatrzności,
zdążać będą pielgrzymki coraz to nowych pokoleń urodzonych w Australii
Polaków. W trakcie uroczystości przemówił także gen. J. Kleeberg,
z ramienia Głównego Komitetu Milenium, powitał przedstawicieli
duchowieństwa i społeczeństwa australijskiego, m.in. posła do parlamentu
federalnego p. Irwina oraz burmistrza Blacktown p. Ashley-Browna oraz
wszystkich zebranych. Przypomniał, że kościół marayoński powstał
również dla uczczenia pamięci milionów Polaków, którzy na przestrzeni
tysiąclecia oddali swe życie w obronie wiary i ojczyzny. Przełożona Sióstr
Nazaretanek, Matka Bogumiła, w serdecznych a prostych słowach dziękowała
rodakom tłumnie przybyłym z najdalszych nawet stron, aby oddać cześć Matce
Bożej i wspomagać zbożne dzieło budowy kościoła.
Artykuł pt. “Wotum Milenium Polonii australijskiej i
nowozelandzkiej” z Wiadomości Polskich przyjęto w Nowej Zelandii bez
entuzjazmu. Choć nie skrytykowano wzniosłego przedsięwzięcia, to jednak
oddalono możliwość współdziałania finansowego. Po pierwsze z racji
konieczności spłat pożyczek na nowy Dom Polski, a po drugie, jak stwierdza
o. Huzarski: “musimy pomyśleć i o tym, że niedługo otrzymamy własny obraz
Matki Boskiej Częstochowskiej, ofiarowany nam przez kardynała prymasa
Wyszyńskiego. Wtedy naturalnie powinniśmy umieścić ten dar nie w
kościele nowozelandzkim, ale we własnej polskiej kaplicy, której budowa
jest planowana na posiadłościach Polskiego Funduszu Dobroczynności”.
W ramach obchodu Tysiąclecia chrztu Polski, jak również z okazji
3 rocznicy powstania chóru “Krajan” w Canberra-Queanbeyan odbyła się 23
października “Staropolska Wieczornica”. Wieczór ten w miłej i przyjemnej
atmosferze przeniósł uczestników w ojczyste strony. Dochód z tej imprezy
został w całości przeznaczony na budowę kościoła polskiego w Marayong, aby
w ten sposób potwierdzić “wierność Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie naszej”.
Ludwik Kruszelnicki w felietonie “Mózg ludzki – aparat cudowny”
(Tygodnik Polski 13 XI 1965) snuje swe refleksje na temat planów budowy
ko?cioła-pomnika w Marayong. Pisze: “Zaraz... ‘Z dymem pożarów’
Ujejskiego, to już coś bliskiego kościołowi. Te pełne serdecznego tragizmu
słowa ‘wiecznie jak pomnik Twojego gniewu sterczy ku niebu błagalna dłoń’.
Tak, teraz już wiem. Archiwum mózgowe dało właściwy service, kościół
polski w Marayong, którego plany teraz oglądam, to zaklęte w kamień
słowa Kornela Ujejskiego. To para złożonych do modlitwy dłoni, sterczących
ku niebu w niemej żarliwej prośbie. To wyraz zbiorowej tęsknoty nas
wszystkich tułaczy polskich, żyjących i wymierających z dala od
stron rodzinnych (...). Zdarza się, że człowiek może przejść obojętnie
wobec najpiękniejszego nawet pomnika, najpiękniejszego gmachu czy domu
Bożego. Obok kościoła polskiego w Marayong nie przejdzie. Musi się
zatrzymać i zastygnąć w podziwie... powstaje ARCYDZIEŁO. (...) Patrząc na
ten projekt, uważam, że gdyby tych kilkadziesiąt tysięcy polskich tułaczy
palcem nie kiwnęło w żadnej innej dziedzinie, ale ograniczyło się do
wybudowania kościoła polskiego, emigracja polska w Australii uczciłaby
rocznicę Tysiąclecia w sposób najpiękniejszy, jaki można sobie wyobrazić.
(...) Tłumy rodaków, które zjawiły się na uroczystości poświęcenia
kamienia węgielnego, rozeszły się spokojnie do swoich domów. Sprawa
ucichła, zobojętniała. Podobno Komitet Budowy boryka się z trudnościami
finansowymi. U nas zawsze tak, po polsku. Ten przysłowiowy słomiany
ogień to też polski wynalazek”. Podniosła
uroczystość poświęcenia sztandaru Związku Polskiego Oddział Cabramatta połączyła z
sobą dwie rocznice: tysiąclecia Chrztu Polski i 47-ą odzyskania
niepodległości. Miała miejsce w niedzielę 14 listopada w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Cabramatta.
U końca roku
odczytana została odezwa ks. prał. Witolda Dzięcioła rektora Polskiej
Misji Katolickiej w sprawie budowy kościoła w Marayong. Oto jej fragmenty:
“Po świętach Bożego Narodzenia rozpocznie się w Marayong budowa polskiego
kościoła ku czci Matki Boskiej Częstochowskiej, Królowej Polski.
Kościół ten ma powstać ze składek Polaków zamieszkałych w Australii.
Budowa ma być ukończona przed 8 grudnia 1966 roku, tak aby świątynię tę
można było poświęcić w uroczystość Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej,
tj. kiedy będziemy w Australii obchodzili główną i końcową uroczystość
Tysiąclecia Chrztu Polski. Na tę uroczystość zjadą się do Marayong Polacy
ze wszystkich stanów Australii. Wybudowanie kościoła na czas jest
technicznie możliwe. Jedyną przeszkodą może być brak funduszu. Zebrano 18
tysięcy funtów, a potrzeba 70 tysięcy. Jakie powody powinny nas
skłonić do poparcia tego Wielkiego Dzieła? W tym kościele będzie
umieszczony na zawsze obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, który po
długotrwałych nawiedzeniach polskich ośrodków w Australii i Nowej
Zelandii tu zamieszka. Przybyła do nas z Jasnej Góry poprzez Warszawę i
Rzym. Zgromadziła przy sobie w czasie Nawiedzin takie tłumy Polaków w
Australii, jakich nie widzieliśmy nigdy przedtem. Wielu obojętnych wróciło
do życia w Wierze, wielu na duchu zostało umocnionych, wielu pocieszonych.
Dobrze Jej było wśród nas. Chce pozostać na zawsze, tak jak na Jasnej
Górze. (...) Kościół w Marayong będzie pomnikiem Polonii Australijskiej,
celem upamiętnienia Tysiąclecia Chrztu Polski i uczczenia tych, co w ciągu
tysiąca lat oddali swe życie za Wiarę i Ojczyznę. Nie wszyscy będziemy
mogli korzystać z tego kościoła, bo wielu z nas mieszka daleko w różnych
stanach Australii, ale to niezupełnie pewne, bo ludzie zmieniają miejsce
zamieszkania. Jeśli nie my, to wnuki nasze będą oglądały Złotą Księgę z
nazwiskami ofiarodawców na polski kościół. Jakże musiałyby się wstydzić
nie znajdując nazwisk swej rodziny”.
|