1977
W
roku 1976, upłynęło sto lat od chwili przybycia do Nowej Zelandii grupy
pierwszych polskich emigrantów w okolice Taranaki. Od pierwszego dnia zabrali
się do pracy. Robotnicy rolni karczowali drzewa na posiadłości Mr. Rundle,
inni pracowali przy budowie dróg i linii kolejowej, a jeszcze inni w tartaku w
Inglewood. Potomkowie tych rodzin, pragnąc godnie uczcić tę wielką
rocznicę, zorganizowali uroczysty dwudniowy obchód w miejscowości Inglewood
(koło New Plymouth) – Taranaki, kolebki osiedlenia: w sobotę 1 stycznia i 2
stycznia w niedzielę. Na program obchodu złożyły się: wspólne spotkanie,
zabawa taneczna w sobotę; koncelebrowana Msza św. i wspólny obiad uczestników
w niedzielę, oraz występ młodzieżowego zespołu “Biało-Czerwoni” z
Sydney. Niedzielnej koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył ks. kard. R. J.
Delargey z Wellington. Wśród 9 kapłanów otaczających ołtarz, znajdował się
i polski kapelan ks. J. Westfal. We Mszy św. uczestniczyło 1500 wiernych:
potomkowie polskich emigrantów z ich rodzinami i przyjaciółmi.
Bielany – polski ośrodek wypoczynkowy w Nowej Południowej Walii,
gościły tego roku, u schyłku australijskiego lata, całkiem niecodzienne
towarzystwo. Oto ze wszystkich stron kraju zebrało się tam 84 młodych ludzi,
aby wziąć udział w rozpoczynającym się 15 stycznia obozie dla
ministrantów. (fot nr 59 i 60) Kierownikiem kursu był ks. Zbigniew Pajdak, a
pomagali mu księża: Bojda, Kocząb, Smaga, Winnicki i Wrona. Rolę “matki
obozu” sprawowała energicznie p. Halina Prociuk, a towarzyszyła jej s.
Jadwiga – zmartwychwstanka z Adelaide. Kuchnię prowadziły panie Ela
Burakowska i Teresa Wróblewska. Program obozu ułożono tak, ażeby chłopcom
nie odbierać kończących się już przyjemności wakacyjnych. Było więc pływanie,
były gry sportowe i zabawy towarzyskie, ale między te rozrywki wpleciono
pouczenia o Mszy św. i o obowiązkach ministrantów. Piękny i wzruszający był
widok, gdy w niedzielę 23 stycznia w Marayong 84 ministrantów z ukończonego
kursu, ubranych w alby i przepasanych zielonymi sznurami wchodziło do świątyni,
poprzedzając J. E. Edwarda Clancy, biskupa pomocniczego archidiecezji
sydneyskiej. Po ukończonym nabożeństwie wszyscy uczestnicy Kursu Ministrantów
otrzymali krzyże ministranckie, które własnoręcznie wkładał każdemu na
szyję Ksiądz Biskup. Przez następne dni ministranci odbyli trzy całodniowe
wycieczki w okolice Sydney, a na zakończenie zorganizowana została wycieczka
do Canberra, (fot nr 61) gdzie ks. abp Thomas Cahill odprawił w intencji chłopców
specjalną Mszę św.
Na czas sześciu miesięcy przybył do Australii ks. Jan Jabłoński z
Poznania. W okresie Wielkiego Postu głosił rekolekcje dla Polaków, a później
pomagał w duszpasterstwie.
W pierwszą niedzielę maja, w święto Królowej Korony Polskiej, po
uroczystej Mszy św. w intencji Ojczyzny, Polacy w Sydney przeżyli wzruszającą
ceremonię wmurowania kamienia węgielnego we frontową ścianę Domu
Polskiego Emeryta w Marayong.(fot nr 62 i 63) Wyjątkowo licznie zebrali się
rodacy tej niedzieli w Marayong. Przy wspaniałej pogodzie, po nabożeństwie,
procesjonalnie z pieśnią “Ze wzgórz Częstochowy...” udano się na teren
budowy. Podniosły nastrój modlitwy liturgicznej przeszedł w wyraźne
wzruszenie zebranych rodaków. Po poświęceniu wznoszących się murów, odsłonięto
kamień węgielny. Poświęcił go ks. bp Wł. Rubin już w czasie swego
pierwszego pobytu w Australii w 1968 roku. Wtedy rozpoczęto konkretnie myśleć
o Domu Polskiego Emeryta. I wreszcie kamień węgielny spoczął na właściwym
miejscu. Po przemówieniach ks. Z. Pajdaka, Rektora Polskiej Misji Katolickiej i
Przełożonej Prowincjalnej Nazaretanek w Australii, siostry M. Bronisławy, w
imieniu społeczeństwa polskiego przemówił inż. Władysław Wojak, prezes
Biura Pomocy Społecznej i Informacji w Sydney, instytucji, która spieszy z
samarytańską pomocą w potrzebach naszych rodaków. Po części oficjalnej
wielu weszło na teren budowy, aby z bliska przyjrzeć się wspólnemu
naszemu dziełu. Inż. Andrzej Porębski, architekt prowadzący budowę, osobiście służył informacjami: co, gdzie i po co?... Była to niedziela
szczerej radości z jeszcze jednego, niewątpliwego sukcesu społeczeństwa
polskiego w Australii.
W niedzielne popołudnie 28 sierpnia, po uroczystości odpustowej ku czci
Matki Bożej Częstochowskiej w Marayong, w kaplicy mauzoleum została odsłonięta
i poświęcona tablica pamiątkowa dla wyrażenia wdzięczności pamięci Polonii
Australijskiej wobec zmarłych duszpasterzy, którzy pracowali w tutejszych ośrodkach polonijnych. Inicjatorem tablicy był Polski Komitet Pomocy
Duszpasterskiej w Ashfield. Po śmierci śp. ks. Włodzimierza Michalskiego, długoletniego
duszpasterza Polaków w Sydney – Ashfield, rzucono myśl ufundowania specjalnej
tablicy pamiątkowej. W realizacji rozszerzono tę myśl na wszystkich zmarłych
duszpasterzy polskich, którzy pracowali w Australii. W roku poświęcania
tablicy umieszczono na niej 21 nazwisk. Do szeregu zmarłych duszpasterzy
polskich dołączono również śp. ks. Stanisława Mikę. Mimo, że był
Czechem, znając doskonale język polski przez długie lata służył kapłańską
posługą Polakom. Tablicą zaakcentowano także wdzięczność Polskiej
emigracji wobec śp. ks. Augusta kardynała Hlonda, Prymasa Polski, oraz ks. abp.
Józefa Gawliny, którzy swą pracą i pasterską troskliwością zatroszczyli się
o zorganizowanie stałej opieki duszpasterskiej dla Polskiej Emigracji. Listę
zmarłych duszpasterzy polskich w Australii otwiera śp. ks. Leon Rogalski,
jezuita, duszpasterz pierwszej grupy Polaków przybyłych do Południowej
Australii przed ponad stu laty. Zmarł w rok 1906, w Polish Hill River.
W dniach 11, 12 i 13 paśdziernika odbyło się Spotkanie Duszpasterzy
Polskich prawie ze wszystkich stanów Australii w Marayong, poświęcone
problemom pracy emigracyjnej. Referaty wygłosili: prof. J. Zubrzycki, dr J.
Smolicz i ks. R. Koperski OP.
“Żegnaj – witaj” – tak można zatytułować małą, ale nie bez
znaczenia będącą uroczystość pożegnania ks. Stanisława Wrony i
powitania również Stanisława – ks. Rakieja. Ks. Wrona odszedł na
samodzielną placówkę w diecezji Sale. Ks. Rakiej przejął w Adelaide jego
obowiązki. Główne uroczystości pożegnalno-powitalne odbyły się w niedzielę
16 października. W kościele pod wezwaniem św. Józefa przy Pirie St., była
uroczysta Msza św., a po południu pożegnanie o świeckim charakterze w sali
K.S. Polonia w Croydon. Następnego dnia w Royal Park Msza św. zgromadziła tłumy
wiernych z okolicy, którym dłuższy czas odchodzący duszpasterz służył.
Oczywiście, ciekawość przywiodła wielu chcących poznać nowego księdza.
Zresztą parafia Royal Park, Albert Park tradycyjnie jest życzliwa swoim
duszpasterzom.
Uroczystość Chrystusa Króla obchodzona w dniu 20 listopada związała się
w dziejach Polonii australijskiej z poświęceniem Domu Brata Alberta w
Marayong.(fot nr 64) Tak to wydarzenie zapisał kronikarz: “Co najmniej tysiąc
samochodów zaparkowanych na łąkach posesji Sióstr. Osobno stoją
specjalne autobusy, które przywiozły rodaków z Canberry, Newcastle i
Wollongong. Uroczysta Msza św. odprawiona przez J. E. ks. bp. Clancy’ego w
zastępstwie kardynała Freemana, duchowieństwo polskie, Siostry Nazaretanki,
poczty sztandarowe i Polonia sydneyska w najliczniejszej reprezentacji. Mnie,
osobiście, bardzo się podobało zarządzenie ks. rektora Pajdaka, który na
czas Mszy św. kazał zamknąć stragany z wodą musującą i bufety z gorącymi
posiłkami, a z pola widzenia od ołtarza usunął rodaków spacerujących i nie
biorących udziału w nabożeństwie. Było podniosłe kazanie wygłoszone przez
Dostojnego Pasterza, a potem procesja z czterema ołtarzami na drodze. Uroczystość otwarcia Domu Emeryta oraz
poświęcenia zaczęła się po obiedzie.
Serię oficjalnych przemówień zaczął J.E. ks. biskup Clancy, a po nim zabrała
głos siostra wiceprow. Bronisława. Następnymi mówcami byli: pp. Jerzy Wojak
prezes Polskiego Biura Pomocy Społecznej, Alan Cadman poseł do parlamentu,
Jackson minister dla spraw społecznych i młodzieżowych oraz Sir Eric Willis
przywódca opozycji w parlamencie stanowym. Dużo bardzo miłych rzeczy i
komplementów powiedziano nam Polakom w tych przemówieniach (...)”.
Mała grupa Polaków w miejscowości Berestfield (diec. Maitland),
korzystając z uprzejmości miejscowego księdza proboszcza Fenton’a, w nowo
wybudowanym kościele ufundowała obraz Matki Bożej Częstochowskiej.
Realizację powierzono ks. B. Bednarzowi. Dzień poświęcenia obrazu, niedziela
11 grudnia 1977 roku zgromadziła całą polską społeczność diecezji Maitland
w Beresfield. Był to wielki dzień tutejszej grupy Polaków. Poświęcenia
obrazu dokonał ks. Fenton, a słowo Boże wygłosił ks. Pajdak, rektor PMK i
prowincjał księży chrystusowców. Od tej chwili kościół w Beresfield stał
się miejscem częstego nawiedzania przez Polaków, aby za pośrednictwem
Jasnogórskiej Pani wypraszać u Boga potrzebne łaski.
|