|
3.
Czas przemian 1979 –1988
Pontyfikat Jana Pawła II stał się
świtem w nocy
PRL-u. W tym okresie polityką USA kierował inny Polak, prof.
Zbigniew Brzeziński, lansując inteligentną doktrynę pięciu biegunów
(USA, ZSRR, Chiny, Japonia i Europa Zachodnia), która miała zastąpić
stary układ dwubiegunowy (USA – ZSRR). Naród nasz, cierpiąc pod
sowiecką okupacją, miał zatem sposobność wpływać na dzieje
świata poprzez Watykan i Waszyngton. Wizyta Papieża w
Polsce w r. 1979 podniosła też morale społeczeństwa i Duch Święty
odmieniał oblicze tej ziemi; homilie z tej pielgrzymki były jak
ziarna rzucone w serca polskie i przynoszące owoce. Tym bardziej, że
charakter nasz niezmiennie buntował się przeciwko absurdalnej i
zbrodniczej dyktaturze komunizmu, podtrzymywanego siłą sowieckich
dywizji. W roku 1979 wkroczyły one też do Afganistanu, a ta inwazja
spowodowała nałożenie przez USA embarga na eksport zboża i
technologii do ZSRR. Zawieszono ratyfikację układu SALT II,
nastąpiło za to zbliżenie USA i Chin.
Rok 1980 to
narodziny “Solidarności” w efekcie masowych strajków w całym kraju.
Powstanie niezależnych związków zawodowych stwarzało szanse walki z
komunistyczną dyktaturą. Niestety, w tym samym jeszcze roku władze
stosowały zaczepną politykę wobec nowo zarejestrowanej (24 X)
“Solidarności”. W roku 1981 – mimo odwilży odczuwalnej we wszystkich
niemal dziedzinach – reżim nasilił metodyczną i perfidną
kontrofensywę przeciw “Solidarności”. Natężenie jej wzrosło po
wyborze gen. Jaruzelskiego (11 luty) na stanowisko premiera. Jego
apel o “90 spokojnych dni” został złamany przez sam reżim już w
marcu, podczas rozmów działaczy “Solidarności”, zaproszonych na
Sesję Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy. Przedstawiciele
“Solidarności” zostali tam ciężko pobici przez milicję i to na sali
obrad. Uznano to za prowokację, tym bardziej że w tym samym
czasie trwały manewry wojsk Układu Warszawskiego. Zajście wywołało
wielkie oburzenie w całej Polsce, a “Solidarność” przeprowadziła 27
marca 4-godzinny strajk ostrzegawczy, planowany jednak strajk
powszechny został w końcu odwołany z uwagi na nadal toczące się
manewry wojsk Paktu. Cały czas szermowano widmem sowieckiej inwazji,
cofnięcie się “Solidarności” uratowało może kraj od
katastrofy. Reżim uznał to jednak za słabość związku i nasilił
antysolidarnościową kampanię. Pozwolono jednak na wydawanie
tygodnika “Solidarność” (w kwietniu), a w maju zarejestrowano
“Solidarność” rolniczą. Jednocześnie rząd ograniczał podaż towarów,
robiąc zapasy na stan wojenny, a złe zaopatrzenie rynku zwalano na
strajki “Solidarności”. Władze bowiem nie zrezygnowały z planów
wprowadzenia stanu wojennego, konsultując to z Kremlem. Zamiary te
pozostawały nieznane dla narodu, stąd wielkim zaskoczeniem dla
wielu było ogłoszenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku.
Brutalność metod i represji wstrząsnęła ludźmi i opinią
międzynarodową. Internowano prawie 7 tysięcy działaczy
“Solidarności”, wyłączono telefony aż do 10 stycznia, by
uniemożliwić łączność regionów i koordynację strajków. Z braku
telefonów zmarło wiele osób, do których nie można było wezwać
karetek pogotowia. ZOMO i wojsko brało szturmem huty, fabryki i
kopalnie likwidując strajki (ostatnia padła kopalnia “Piast” – 28
grudnia). Zginęło kilkanaście osób, w tym 9 górników w kopalni
“Wujek”. “Solidarność” i opozycja zeszła do podziemia, trwał opór
społeczeństwa. Na oficjalnych afiszach widniał dekret WRON-y,
próbując uzasadnić bezprawny zamach stanu (a konstytucja
przewidywała tylko stan wyjątkowy). Władze tropiły powielacze i
ukrywających się działaczy, a stan wojenny wykorzystano też do
rozprawy z wszelkimi enklawami niezależnego myślenia (niektóre
pisma, związki twórcze). Zawieszono Związek Literatów Polskich,
rozwiązano i zweryfikowano Stowarzyszenie Dziennikarzy (20 marca
1982). Rozwiązano nawet Związek Polskich Artystów Plastyków (20
czerwca 1983), a kasata Związku Literatów zbiegła się niemal z
odwołaniem stanu wojennego (19 sierpnia 1983). Z braku miejsca nie
zdołamy przedstawić tu zmagań narodu z reżimem podczas tych
lat (manifestacje, strajki), warto polecić książkę J.
Karpińskiego “Dziwna wojna”, Paryż 1983. W tym tragicznym czasie
pewne ukojenie przyniosła druga wizyta Papieża w Polsce (16 – 23
czerwca 1983). Stan wojenny był wstrząsem dla
społeczeństwa i zmusił tysiące ludzi do emigracji. Poruszył nawet
wielu członków partii, którzy oddawali legitymacje (jeszcze przed
grudniem 1981 r. około 700 tys. członków wystąpiło z PZPR). Księża
piętnowali w kazaniach zło i nieprawości systemu. Urząd
Bezpieczeństwa likwidował najodważniejszych księży, a najgłośniejsze
stało się zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki (19 X
1984). Reżim gen. Jaruzelskiego, po zdławieniu aspiracji
narodu, głosił hasła bliżej nieokreślonych reform. Nie realizowano
ich, a w każdej próbie liberalizacji widziano też niebezpieczeństwo
demontażu systemu, który istniał dzięki dyktaturze wojska i milicji.
Drogę do demokracji zagrodziły zasieki i czołgi.
Jedyną
enklawą swobód był Kościół, gdzie chroniło się wielu twórców,
artystów i intelektualistów, nawet o poglądach
ateistycznych. Lata 1984 – 1987 to okres stagnacji i
regresu w całym kraju. Dziś wiemy, że trwały tajne rozmowy w celu
przełamania tego impasu, a ważną stroną w tych pertraktacjach
był Kościół. W 1988 Polską wstrząsnęły nowe fale strajków
(wiosną i latem). Domagano się znowu ponownej legalizacji
“Solidarności”. Władze PRL-u (PZPR, wojskowa junta i SB)
sprzeciwiały się temu, jednak w obliczu zupełnej utraty władzy reżim
ustąpił i przy okrągłym stole akceptował już prawa “Solidarności”.
Partia nie oddała jednak władzy, a jedynie podzieliła się nią i to w
sposób korzystny dla PZPR: najważniejsze ministerstwa zachowali
sprawdzeni dygnitarze PRL-u, a premierem został Tadeusz Mazowiecki –
oficjalnie z “Solidarności”, ale były członek PAX-u i
koniunkturalista, który w 1953 r. wysługiwał się reżimowi szkalując
w prasie biskupa Kaczmarka, oskarżonego o szpiegostwo na rzecz USA.
Okrągły stół był więc w opinii wielu osób “oszustwem stulecia”
i okazał się trampoliną dla komunistów. Na pewno nie stanowił też
fundamentu dla autentycznej odnowy Polski, a historia następnej
dekady potwierdziła to w pełni.
(M.B.)
|