|
Święto Żołnierza w Adelaide
Obchody rozpoczęto w piątek 16 sierpnia wieczorem Apelem u stóp Pomnika Katyńskiego, obok Centralnego Domu Polskiego. Poczty sztandarowe, poprzedzone polska flagą ustawiły się w kolejności: Koło SPK, Armia Krajowa, Polska Macierz Szkolna i Polish Youth Association. Wówczas prezes Koła kol. Antoni Sakowski, składa meldunek najstarszemu stopniem oficerowi kol. Michałowi Zającowi: "Panie Pałkowniku! Melduje gotowość do Apelu!". Prezes Kola otwierajac uroczystosc zwraca sie do mlodziezy o pielegnowanie tradycji, ojczystych obyczajow i zachowanie pamieci o chwalebnych czynach oreza polskiego. Rozlegają, się dzwięki hymnów narodowych: australijskiego i polskiego ‑ zebrani podchwycili słowa "Mazurka Dabrowskiego" wówczas p. Tadeusz Żukowski Kawaler Orderu Virtuti Militari wypowiedział gorzką, refleksję: "a myśmy nie doszli i nie połączyli się z narodem.... " Zabrzmiały przejmujące tony capstrzyku ‑ chwila ciszy w hołdzie pochylają się sztandary... Lektorzy: kol.kol. Iza Picheta OAM, Jerzy Misiak OAM, Alek Chmielewski OAM i Zbigniew Spławiński "wzywali do Apelu" niekończące się kolumny nazwisk Kolegów pełniących już inną niebiańska wartę. Dla uczczenia Ich pamięci delegacje składają wieńce i wiązanki kwiatów u stóp Pomnika; od Koła SPK kol. Iza Picheta wraz z Kazimierzem Cichowskim, którego Ojciec właśnie zginął w Katyniu, następnie prezes Polskiej Macierzy Szkolnej pani Elzbieta Bukowska, młodzież Youth Association, panie z Koła Polek‑ Aleksandra Krzymuska i Teresa Waksmundzka, kol. St. Wilnik od Oddziału Armii Krajowej.
Łączymy się w modlitwie zainicjowanej przez kapelana ks. Edmunda
Budziłowicza. Wzruszająca ta ceremonia na długo pozostanie w pamięci uczestników. Po Apelu ‑ spotkanie przy kawie w Świetlicy SPK.
Gaude, mater Polonia, prole fecunda nobili, summi regis magnolia laude frequenta virgili. (Wincenty z Kielczy)
W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Przysięgam być wierny Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej. Stać nieugięcie na straży jej honoru, o wyzwolenie z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do pogromu wroga, tak nam dopomóż BOG!
15‑go sierpnia, roku 1920 Wojsko Polskie odniosto największe chyba w historii walk Narodu o Wolność zwycięstwo nad armiami imperializmu moskiewskiego ubranego w czerwień markso‑bolszewizmu. Zwycięstwo w wielkiej bitwie na przedpolu Warszawy, zaplanowanej i kierowanej przez Marszałka Józefa Piłsudskiego dało Narodowi 20 lat Niepodległości. Sejm Rzeczpospolitej Polski ustanowił Święto Żołnierza dla upamiętnienia zwycięstwa 1920 roku i dla corocznego uczczenia ofiary krwi, jaką żołnierz musi złożyć gdy Ojczyzna tego wymaga. Bitwa 1920 roku zwana "Cudem nad Wisłą” była największym zwycięstwem Narodu i Oręża Polskiego w historii Polski i świata chrześcijańskiego. Po 120 latach niewoli, uzyskała Niepodleglość swego Państwa i zatrzymala pochód do serca Europy wrogów kultury chrzescijańskiej i innej Wiary i na pamiątkę tego czynu, dzień ten jest obchodzony rok rocznie jako Święto Zołnierza Polskiego. Data ostatniej bitwy nad Wisłą jest datą szczególnie ważną i to nie tylko dla Polskiej Historii. Ta zwycięska bitwa toczyła się 15 sierpnia w dzieh święta Najświętszej Marii Panny, Królowej Korony Polskiej. Uroczyste Nabożeństwo odprawione zostato w Polskim kościele na Unley.
Wierni w wypełnionym po brzegi kościele powstali by uczcić i uszanować sztandary: Związku Polaków, Koła Nr.2 Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, Koła Armii Krajowej, Polskiej Macierzy Szkolnej oraz Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży. Czytania w czasie Mszy św. przekazane były przez prezesa SPK, kol. Sakowskiego oraz płk. Zająca, psalm śpiewały Aneta Zysk i Monika Duchowska. Podniosłe kazanie wygłosił ks. Przemysław Karasiuk. Mówił o walkach Narodu Polskiego pięknie kończąc:
"Walka prawdy z błędem, walka cnoty z upadkiem, pokoju z waśnią, miłości z nienawiścią, życia ze śmiercią ‑ skończyć się musi triumfem wielkim na wszystkich odcinkach.
Z tego zwycięstwa, które tu i tam już się zarysowywać poczyna i z pozytywnej odbudowy wszystkich dziedzin wyłoni się prędzej czy później "Królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo milości i pokoju"
Na tę rozprawę wzywa nas rocznica wiedeńska. Na drogę tego triumfu naprowadził nas "Cud nad Wisłą”. Do ziszczenia "powszechnego Królestwa Chrystusowego" wiedzie nas przez boje święte i zwycięstwa pewne, poprzez głębię życia wewnętrznego i trudy apostolskie przemożna "Wspomożycielka Wiernych" (Sługa Boży August Hlond)
Amor Patriae nostra Lex!
Przy wejściu można było się zaopatrzyć w programy z pięknym wizerunkiem Marszałka na okładce, estetycznie wykonane przez prezeskę PMS p. Elżbietę Bukowską. Zarząd Koła powierzył opracowanie Akademii kol.kol. Tadeuszowi Mikuckiemu i Zenonowi Sobeckiemu, lecz na skutek niedyspozycji powypadkowej kol. Zenon nie mogł być obecny. Następnym odstępstwem od programu był brak wystepu grupy tanecznej Zespołu "Tatry'', gdyż spora gromadka tancerzy przedłużyła sobie pobyt w kraju. W imieniu Zarządu Koła powitali serdecznie przybyłych Gości Kol.kol. Maria Zawada i Tadeusz Mikucki, a omawiając program zwrócił uwagę na pojawianie się na scenie trzech pokoleń równocześnie; obok starszych wiekiem Kombatantów, średnie pokolenie, tworzące właśnie Zespoły Śpiewacze i wreszcie najmłodsi: dzieci i młodzież skupiona w Polskiej Macierzy Szkolnej.
Mocno również, podkreślił rolę i znaczenie piosenki żołnierskiej:
to ona to warzyszyła wiernie w okresie niewoli, niosła zapowiedź wolności, zagrzewała do walki i podtrzymywała wiarę w lepsze jutro. Czesto szła wytyczonym szIakiem Brygady Karpackiej, 2-go Korpusu, leśnymi ścieżkami partyzantów lub ulicami powstańczej Warszawy, Pieśń wojskowa jest odbiciem naszych dziejów ‑ powinniśmy cenić; to w niej nasza historia, to nasz narodowy katechizm"
I właśnie te piosenki, usłyszeliśmy w wykonaniu chórów: "Polanki", prześlicznie przystrojone w ludowe chusty, oraz mieszanego chóru "Cantores". Obydwa Zespoły wystepowały dwukrotnie, każdo razowo witane i żegnane gorącymi brawami.
Po tym wstępie p. T.Mikuckiego, Akademię rozpoczeła orkiestra, pod kierownictwem pani Cecylii Katalinic, odegraniem obydwu hymnów narodowych ‑ a wcześniej jeszcze przed odsłonieciem kurtyny, Zespół przygrywał dla publiczności.
Prezes Koła SPK Kol. Antoni Sakowski, przedstawił krótki a treściwy szkic historyczny zmagań żołnierza polskiego z bolszewicką nawałą, a ukoronowaniem zdecydowane zwycięstwo, wsparte ogromnym wysiłkiem całego narodu w dniu 15 sierpnia 1920 roku. Następnie dokonał uroczystego aktu wręczenia kol. Alkowi Ćmielewskiemu nominacji do stopnia podporucznika Wojska Polskiego, przyznanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej Rzeczypospolitej, w czerwcu ub. roku. Był to znamienity punkt programu i jakże adekwatny do uroczystości Święta Żonierza!
Polska Macierz Szkolna, zaprezentowała bogaty i różnorodny program ‑ młodzież wystąpiła w blezerach PMS, lub w harcerskich mundurkach, a najmłodszy maluch z powstanczą opaską na lewej rączce.
Wyróżniające się recytacje, to doskonałe oddanie wiersza przez dziewczynke w harcerskim mundurku i ch łopca‑harcerzyka. Początkujący chórek "Macierz" dedykował piosenkę "Ulani, ulani..." obecnemu na sali pułkownikowi Michałowi Zajacowi, jako "najprzystojniejszemu kawalerzyście", co zostalo odebrane jako bardzo sympatyczny gest, nie tylko przez zainteresowanego, ale i przez publiczność, która również żywo zareagowała i obdarzyła owacją p. Tadeusza Mikuckiego, kompozytora pieśni "Kraj rodzinny matki mej", po wysłuchaniu jej świetnego wykonania przez chór "Cantores".
Swój program przygotowała również Armia Krajowa ‑wspomnienia z walk powstańczych przedstawiła pani Krystyna Lużna, sekretarz Oddzialu AK w randze kapitana Wojska Polskiego. Dwa piękne wiersze uslyszeliśmy w doskonałym wykonaniu p. Tadeusza Mikuckiego, pt. "Tobie Warszawo", a na zakończenie "Tobie, Żołnierzu Tulaczu", dedykowany Kombatantom Koła nr.2 SPK,
Kończąc program, prezes Koła podziękował licznie przybyłej polskiej społeczności, a takiże wszystkim wykonawcom programu i zaintonował "Boże, coś Polskę", którą to uroczystą pieśń chóralnie przyjęto.
Teksty: Maria Zawada Ref . Prasowy Kola SPK oraz Iza Picheta
|
|
|