27.grudnia 2006r. mija 40 lat od poświęcenia kościoła p.w. Matki Boskiej
Częstochowskiej Królowej Polski. W niedzielę !7.12.b.r., z
dziesięciodniowym wyprzedzeniem, celebrowaliśmy w Marayong tę właśnie
rocznicę. Po uroczystej, koncelebrowanej Mszy św., kilkaset osób wzięło
udział w obiedzie i koncercie, przygotowanym z tej okazji. A oto krótka
historia powstania kościoła, przedstawiona publiczności w czasie
koncertu.
Jubileusz 40-lecia poświęcenia kościoła p.w. Matki Boskiej
Częstochowskiej w Marayong, stał się okazją, aby przypomnieć jego
historię, powspominać, oraz złożyć dziękczynienie Bogu i wyrazy
wdzięczności tym, którzy przyczynili się do powstania tego wspaniałego
dzieła.
Cofnijmy się do roku 1953-go, kiedy to utworzony przez Polaków Komitet
Budowy Domu Dziecka Polskiego, z ofiar zebranych wśród polskiego
społeczeństwa, zakupił olbrzymi obszar ziemi w Marayong, czyniąc to z
myślą o zorganizowaniu miejsca opieki dla dzieci pracujących matek oraz
sierot. Wszystko zaczęło się więc od polskiego dziecka. Myślano także,
że może stanie tu kiedyś kościół dla Polaków.
Budowa Domu Dziecka Polskiego, zajęła jednak pierwszoplanowe miejsce.
Równocześnie z planowaniem tej budowy, rodziło się pytanie, kto
podejmie się opieki nad dziećmi. Pomyślano wówczas o siostrach
zakonnych. Dlatego staraniem Ks. Franciszka Arciszewskiego, który stał
na czele komitetu, sprowadzono ze Stanów Zjednoczonych siostry ze
Zgromadzenia Najświętszej Rodziny z Nazaretu. W zamian za opiekę nad
dziećmi, Komitet Budowy Domu Dziecka Polskiego, oddał Siostrom na
własność, zakupiony przez Polaków teren w Marayong.
Dzięki ofiarności Polonii i pomocy Sióstr Nazaretanek, w przeciągu
kilku lat powstał Dom Dziecka Polskiego oraz szkoła. W Domu Dziecka
znalazło opiekę 43 dzieci, zaś w polskiej szkole uczyło się 78 dzieci.
(dane z 1965r.) Ogromną rolę w edukacji dzieci i młodzieży, odegrała śp.
Siostra Celina, której dzieło kontynuowane jest po dzień dzisiejszy.
Ówczesna Polonia traktowała teren w Marayong, jak mały skrawek Polski.
Tutaj gromadzono się na Msze św. i procesje z okazji ważnych świąt i
uroczystości, szczególnie ku czci Matki Najświętszej. Tutaj urządzano
pikniki dla dzieci i starszych, tu też miały miejsce kolonie Polskiej
Macierzy Szkolnej. Kiedy w czasie sprawowania Mszy świętych pod gołym
niebem, wiatr zrywał obrus z polowego ołtarza i gasły świece,
szczególnie budziła się tęsknota za własnym, polskim kościołem.
Widocznie Bóg wczuł się w tę tęsknotę i poprzez Bożą Matkę, pomógł
polskim emigrantom zrealizować ich marzenia. We wrześniu 1961r., polscy
kapelani, zebrani na konferencji w Sydney, przygotowując obchody
Milenium Chrztu Polski, uchwalili m.in., aby sprowadzić z kraju obraz
Matki Boskiej Częstochowskiej, który poprzez nawiedzanie polskich
rodzin, miał pomóc w pogłębieniu życia religijnego i jak najlepiej
duchowo przygotować Rodaków w Australii i Nowej Zelandii, do przeżycia
1000-lecia chrześcijaństwa Polski. Radość była ogromna, kiedy w
odpowiedzi na prośbę polskich księży,17.lutego 1962r., rektor Polskiej
Misji Katolickiej w Australii - ks. Witold Dzięcioł, otrzymał od Jego
Eminencji Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego telegram o następującej
treści: ”Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej dla Polonii australijskiej,
do odebrania w Rzymie.” Obraz został poświęcony przez papieża Jana
XXIII. Po przywiezieniu obrazu z Rzymu 25.pażdziernika 1962r.,
pierwszego schronienia Matce Bożej udzieliły Siostry Nazaretanki, w
Perth. Stamtąd rozpoczęła się wędrówka Matki, poprzez wszystkie polskie
ośrodki w Australii i Nowej Zelandii.
Był
rok 1964. Polacy zgromadzeni w Marayong, na sierpniowej uroczystości
Matki Boskiej Częstochowskiej, z ogromną radością przyjęli pierwszą
wiadomość, przekazaną przez polskich kapelanów, o planowanej budowie
kościoła-pomnika Milenium Chrztu Polski. 29.sierpnia w Tygodniku
Polskim, pojawiła się pierwsza odezwa w sprawie budowy kościoła, przy
Domu Dziecka Polskiego w Marayong, podpisana przez generała Juliusza
Kleeberga. Natomiast w listopadzie tego samego roku, III Zjazd
Duszpasterzy Polskich, wydał odezwę o następującej treści:
„Kapelani polscy, Wasi duszpasterze z całej Australii, zebrani na
konferencji duszpasterskiej w Melbourne, w liczbie 22, obradowali nad
przygotowaniem Polonii australijskiej, do obchodów naszej dziejowej
rocznicy Tysiąclecia Chrztu Polski. W duchowym przygotowaniu, które jest
najważniejsze, łączymy się jak najściślej z naszymi braćmi w kraju,
gdzie dokonał się Chrzest Polski, oraz ze wszystkimi braćmi rozrzuconymi
poza krajem. Rozglądając się nad zewnętrznym wyrażeniem godnego
uczczenia tej jedynej rocznicy, przyjęcia wiary świętej – nie znajdziemy
godniejszego, jak wzniesienie sanktuarium, Domu Bożego ku czci Królowej
Polski, Pani Jasnogórskiej.
Sanktuarium to stanie się wotum wdzięczności całej Polonii
australijskiej
i
nowozelandzkiej. Świątynię wzniesiemy w Sydney, na terenie Domu Dziecka
Polskiego w Marayong. Będzie ona godnym przybytkiem dla obrazu Matki
Boskiej Częstochowskiej.”
Utworzony w 1964r. Komitet Budowy Kościoła postanowił, aby zbiórkę na
budowę kościoła rozpocząć w dn.11. listopada ,w 46 rocznicę odzyskania
niepodległości przez Polskę. Wybrano tę datę dlatego, ponieważ za
pozwoleniem ks. kard. Normana Gilroy’a, kościół w Marayong nazwany
będzie „Polish War Memorial Chapel”, dla upamiętnienia Polaków poległych
w obronie Ojczyzny i chrześcijaństwa , na przestrzeni Tysiąclecia.
W skład Prezydium Komitetu wchodzili:
Gen. Juliusz Kleeberg - prezes
Stefan Stefaniak - wiceprezes
Ks. Alfons Baranowski - skarbnik
Dr Franciszek Słoński
Ks. Józef Kołodziej
Ks. Józef Furman
Stanisław Idaszak
Siostra Ifigenia
Ryszard Treister
Ambasador Alfred Poniński
Jerzy Goebel
Ks. Stanisław Antoniewicz
Stefan Rybka
Matka Wikaria Bogumiła Zaleska
Józef Cieślak
A po przybyciu do Australii w 1966r., dołączył Ks. Zbigniew Pajdak.
Komitet tworzyli także wszyscy kolektorzy, których lista jest bardzo
długa.
Są
dzisiaj wśród nas osoby, które należały do Komitetu Budowy Kościoła i
doczekały się dzisiejszej uroczystości. Należą do nich ksiądz Zbigniew
Pajdak, pan Stefan Rybka i pan Jerzy Baranowski. Są także z nami żony
zmarłych członków komitetu: pani Barbara Mądry i pani Emilia Lipińska,
które wraz z mężami, śp. Wacławem Mądrym i Brunonem Lipińskim, bardzo
aktywnie udzielały się przy budowie kościoła.Pragniemy dzisiaj okazać
Wam wszystkim naszą ogromną wdzięczność.
Poświęcenie kamienia węgielnego odbyło się 29.sierpnia 1965r.w
uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej. Uroczystość rozpoczęła się
Mszą św. i odnowieniem Ślubów Jasnogórskich.Poświęcenia kamienia
dokonał, w imieniu Jego Eminencji – Księdza Kardynała Gilroya, Ks.
Prałat Witold Dzięcioł, ówczesny Rektor Polskiej Misji Katolickiej w
Australii. W związku z uroczystością poświęcenia, Ks. Prałat otrzymał
list od Ks. Bp Władysława Rubina – delegata Prymasa Polski do spraw
duszpasterstwa polskiej emigracji. W liście zawarte było
błogosławieństwo dla prac Komitetu Budowy Kościoła.
A
oto jego treść:
„Przewielebny i drogi Księże Prałacie.
Jak
najchętniej zgadzam się na propozycję objęcia protektoratu uroczystości
poświęcenia kamienia węgielnego pod polski kościół w Sydney. Poczynaniom
Komitetu Budowy życzę najlepszych rezultatów i błogosławię ich trud i
dobrą wolę. Każdy polski kościół na emigracji jest pomnikiem
najwspanialej utrwalającym naszą tysiącletnią wierność Bogu i
Kościołowi, a Polsce wystawia chlubne świadectwo. Łączę wyrazy głębokiej
czci i najlepsze pozdrowienia w Panu.”
Błogosławieństwo Ks. Biskupa Władysława Rubina dla prac Komitetu,
wyraźnie owocowało.
Na
odezwę Rektora Polskiej Misji Katolickiej w Australii, Ks. Wiktora
Dzięcioła, odpowiedziało nie tylko polskie społeczeństwo w Sydney, ale
także innych stanów Australii.
Ks.
Rektor, w odezwie do Polonii, pisał m.in.
„Jakie powody powinny nas skłaniać do poparcia tego wielkiego dzieła .
Jest ich wiele. Kościół w Marayong będzie pomnikiem Polonii
australijskiej, celem upamiętnienia Tysiąclecia Chrztu Polski i
uczczenia tych, co w ciągu tysiąca lat oddali życie za wiarę i
ojczyznę. Będzie podziękowaniem za opiekę Matki Najświętszej nad
narodem polskim w ciągu wieków i za łaski indywidualne od Niej odebrane,
a szczególnie w czasie ostatniej wojny . Niektórzy z nas byli blisko
śmierci. Ona nas ocaliła. Sprawiła u Syna swego, że mogliśmy urządzić
sobie dostatnie życie w Australii. Wprawdzie przy naszej ciężkiej pracy,
ale gdyby nie było pomocy z nieba, nie mielibyśmy tego, co mamy.
Podziękujmy więc Matce Bożej, pomagając przy budowie tej świątyni.”
Odzew Polonii był imponujący. Ofiary napływały zewsząd i budowa kościoła
posuwała się w szybkim tempie. W jednym ze swoich listów do
ofiarodawców, Ks. Zbigniew Pajdak, który od momentu przybycia do
Australii w 1966r., całym sercem był oddany sprawie budowy, tak m.in.
pisał:
„Serce rozpiera radość, gdy patrzy się na wznoszące się żelbetonowe
ściany kościoła, gdy obserwuje się zajeżdżające ciężkie samochody z
ładunkiem stali konstrukcyjnej na wieżę i kondygnację dachową. Wreszcie
nasz pomnik Tysiąclecia nabiera konkretnych kształtów.
Ostatni Sobór Watykański, między innymi, szczególnie wyakcentował prawdę
o współodpowiedzialności każdego katolika za Kościół Boży na Ziemi.
Sprawy Kościoła nie są tylko sprawami Papieża, biskupów czy kapłanów.
Kościół Boży jest sprawą każdego katolika i każdy za niego jest
odpowiedzialny. Jakże dosłownie, chyba intuicyjnie, tę prawdę wyczuło
społeczeństwo polskie w Australii. Starczy tylko wglądnąć w kartotekę
ofiarodawców, a znajdziemy tam nazwiska i miejscowości od Darwinu po
Tasmanię, od Perth po Sydney. Z wysiłkiem i ofiarnością pośpieszyli
również Polacy z Nowej Zelandii. Jest to najlepszy dowód wzajemnego
zrozumienia i świadomość odpowiedzialności za podjęte zbożne dzieło. I
za to Wam stokrotne Bóg zapłać”.
Należąca do Komitetu Budowy Kościoła, Matka Wikaria – Bogumiła Zaleska,
w takich słowach wyraziła się o tym przedsięwzięciu:
„Było to wielkie przedsięwzięcie. Uświadamiał sobie to każdy. Czuliśmy
szczególnie tu w Marayong jego siłę i wagę. Ale tylko ten zdoła
należycie ocenić ten przeszło dwuletni okres pracy i wysiłku, kto na to
patrzył z bliska. Kiedy po całym tygodniu wytężonej pracy w fabryce czy
biurze, kolektorzy i członkowie Komitetu Budowy Kościoła, w długich
godzinach zebrań, szukali najlepszego rozwiązania piętrzących się
problemów. Dzięki ich pracy, wspartej łaskami nieba, coraz bardziej
krystalizowała się ta śmiała idea budowy Domu Bożego.”
W
trakcie budowy kościoła, polscy kombatanci zapragnęli, aby w kościele
wmontować tablicę pamiątkową, ku czci ofiar II wojny światowej. Komitet
Budowy, nie tylko z entuzjazmem przyjął wniosek Zjazdu SPK, ale
zaproponował ufundowanie w tymże kościele, kaplicy poświęconej pamięci
Polaków, poległych na różnych polach bitew i bestialsko pomordowanych w
niemieckich obozach zagłady, oraz w bolszewickich łagrach.
Dzięki ofiarności kombatantów, projekt został zrealizowany. W kaplicy
umieszczono obraz Matki Boskiej Kozielskiej, który jest wierną kopią
płaskorzeźby wykonanej przez jeńca – żołnierza, którego jedyna
nadzieja w ocalenie, spoczywała w rękach Matki Najświętszej.
Dzięki dobrej organizacji i wytężonej pracy Komitetu Budowy Kościoła,
dzięki wspaniałym architektom i budowniczym, dzięki pomocy Sióstr
Nazaretanek, dzięki hojnym sercom Rodaków i ich bezinteresownej pracy,
dzięki kobietom przygotowującym dla nich posiłki - to ogromne dzieło
budowy Kościoła Pomnika, ukończono pod koniec milenijnego, 1966 roku.
Poświęcenie kościoła odbyło się 27.grudnia 1966r. Na pewno przeżycia
tamtego dnia, głęboko zapisały się w pamięci i sercach uczestników tej
podniosłej uroczystości.Poświęcenia dokonał Ks. kardynał Norman Gilroy –
arcybiskup Sydney. We Mszy św. i procesji wzięło udział 19 księży,
Siostry Nazaretanki i Siostry Zmartwychwstanki z Adelaidy, kombatanci,
dzieci w polskich strojach regionalnych, młodzież harcerska,
członkowie organizacji kościelnych oraz bardzo licznie zebrani wierni .
Po
Mszy św., ta ogromna rzesza ludzi , licząca około 15tys.,zebrała się na
placu przed kościołem, aby wysłuchać przemówień i podziwiać występy
zespołów muzyczno-wokalnych, tanecznych i teatralnych. Radość trwała do
próżnych godzin. Uroczystość zakończono śpiewem kolęd przy choince,
ustawionej na placu przy kościele.
Z
okazji poświęcenia kościoła, Ks. Prymas kardynał Stefan Wyszyński, w
liście przesłanym do Polonii, m.in. tak pisał:
„Zapewne szczęśliwi będą Polacy, żyjący na australijskiej ziemi, że mają
u siebie Sanktuarium Królowej Polski. Marayong stanie się centrum życia
religijnego Polonii. Ochotnie i tłumnie, będą zbierali się tutaj
Polacy, aby chwalić Matkę Boską Częstochowską. Będą Jej opiece polecać
swoje sprawy osobiste, rodzinne i życia społecznego. A ta Matka Boska i
nasza, patrząc na rozmodlone swe dzieci przed cudownym Jej obliczem,
także w Marayong będzie hojną Rozdawczynią Łask. Stanie się pociechą
dla strapionych, umocnieniem słabych i pomocą dla wszystkich. Tej dobrej
Matce polecam Polonię Australijską i serdecznie błogosławię.”
W
ciągu tych minionych 40-tu lat, duchową opiekę nad Rodakami pełnili w
Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Marayong, następujący
duszpasterze:
Ks. Alfons Baranowski
Ks. Andrzej Duczkowski
Ks. Tadeusz Winnicki
Ks. Kazimierz Bojda
Ks. Józef Migacz
Ks. Ignacy Smaga
i Ks. Krzysztof Chwałek, który zamyka ostatni, 6-letni okres,
celebrowanego dzisiaj czterdziestolecia.
Każdy z tych księży, oprócz pracy duszpasterskiej, pełnił rolę
gospodarza kościoła, wnosząc swój duży wkład, bądź to w wykańczanie
wnętrza kościoła, w jego należyte utrzymywanie, upiększanie, w
przeprowadzanie bieżących remontów i renowacji. Należy w tym miejscu
podkreślić osobę ks. Zbigniewa Pajdaka, którego staraniem, jako
ówczesnego prowincjała księży Chrystusowców i rektora Polskiej Misji
Katolickiej w Australii i Nowej Zelandii, było założenie witraża w
kościele oraz wykonanie figur i płaskorzeźb. Nie sposób dzisiaj
wymienić ogromu prac wykonanych pod kierownictwem kolejnych
duszpasterzy, a od 15 lat, rektorów sanktuarium, ustanowionych przez
biskupa diecezji Parramatta. Za wszystkie dobra, które otrzymywaliśmy od
Was czcigodni Kapłani przez 40 lat, za Waszą , pełną poświęcenia pracę,
dzisiaj składamy stokrotne „Bóg zapłać”.
Słowa podziękowania kierujemy też do Sióstr Nazaretanek. Chcemy wyrazić
naszą wdzięczność za opiekę nad dziećmi w Domu Dziecka, za podjęcie się
edukacji dzieci w polskiej szkole, za troskę o kościół, za pełną
poświęcenia pracę z ludźmi chorymi i w podeszłym wieku. Za wszystko
serdeczne Bóg zapłać.
Mamy
dzisiaj najbardziej sposobną okazję, aby także wyrazić wdzięczność tym,
którzy w ciągu minionych 40-lat , brali czynny udział w życiu naszej
wspólnoty wiernych, skupionej wokół polskiego kościoła w Marayong. A
więc:
Komitetom Pomocy Duszpasterskiej, Służbom Liturgicznym Ołtarza, tj.
akolitom, ministrantom i lektorom, siostrom zakrystiankom, organistkom i
organistom, kolektorom, sponsorom, osobom czuwającym nad utrzymaniem
porządku w kościele i wokół kościoła, osobom, które bezinteresownie
podejmowały się napraw i remontów, artystom i chórom uświetniającym
uroczystości kościelne i spotkania wspólnoty przy różnych okazjach,
młodzieży harcerskiej, zespołom folklorystycznym, dziewczynkom sypiącym
kwiatki oraz wszystkim wspierającym nasz kościół , tak materialnie jak
też modlitwą.
Serdecznie dziękujemy!
Materiał zebrała, opracowała i wykorzystała w koncercie:
Zofia
Kosakowska
Marayong,
17.12.2006r.