duszpasterstwo polonijne 03 polonia w pigułce kronika list

Głos z Poznania
 Biuletyn Przyjaciół i Dobrodziejów 
Biblioteki Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej

 

nr 3                                                                 lipiec – wrzesień 2002                                                             Poznań

 

Porozmawiajmy przed...

 

Materiał wyemitowany przez Redakcje Polską Węgierskiego Radia Publicznego w Budapeszcie dnia 9 czerwca 2002 r. w audycji „Magazyn Polski”.

Przed paroma dniami dotarł do mnie drugi numer „Głosu z Poznania” Biuletynu Przyjaciół i Dobrodziejów Biblioteki Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, którego redaktorem i wydawcą jest były gość naszego programu, dyrektor tej biblioteki, ks. Jarosław Staszewski TChr.

Pomimo tego, że ów biuletyn jest pismem bardzo młodym, zawiera szereg cennych i interesujących artykułów, ukazujących przede wszystkim pracę duszpasterstwa polskiego na świecie, ale również wiele informacji zawartych w korespondencjach zarówno polskich księży, jak i osób świeckich rozsianych po całym globie. Zainteresował mnie Raport o stanie duszpasterstwa polskiego, z którego wynika, że... „trzecia część naszego Narodu nadal żyje poza granicami Ojczyzny, a Polonia stanowi dziesiątą część wszystkich migrantów na świecie...” Szkoda tylko, że w tak szerokim opracowaniu dotyczącym między innymi Afryki, Australii, Nowej Zelandii, obu Ameryk, Szwecji, Danii, Holandii, Belgii, Hiszpanii, Włoch, Francji, Anglii i Niemiec zabrakło chociażby wzmianki o Polonii węgierskiej, o pracy polskich duszpasterzy w naszym kraju, a przecież Polaka Parafia w Budapeszcie istnieje już 10 lat. A ponadto pracują tu chrystusowcy.

                Uwagę moją zwrócił, będący bardzo na czasie artykuł pod tytułem „Święto zamiast paszportów”, z podtytułem „Refleksje drugomajowe”, dotyczący nie czego innego jak ustanowienia przez Sejm RP dnia 2 maja świętem Polonii i Polaków za granicą. Faktycznie, poważnie winniśmy zastanowić się nad tym, co z tej okazji mamy świętować. Naturalnie różnie to bywa w różnych krajach. Do „koszyka obaw” zawartego w tym artykule pozwalam sobie dołożyć zaniepokojenie o istotę funkcjonowania czy nawet istnienia polonijnych organizacji na świecie, o wątpliwy pożytek dotychczas funkcjonującego modelu, co niejednokrotnie prowadzi do marazmu i braku zainteresowania życiem społecznym ze strony zwłaszcza młodych Rodaków. Coraz bardziej zbliżają się jesienne wybory do samorządów mniejszościowych na Węgrzech. W ich kontekście warto zastanowić się nad tymi sprawami. Oczywiście działania owych samorządów nie zastąpią działalności organizacji cywilnych, ale... pomyślmy, co tak naprawdę się liczy, co ma sens, co może służyć naszej, polskiej sprawie, co pozwoli nam pozostawić po sobie maleńki ślad na ziemi. Pamiętajmy, iż naszym obowiązkiem jest próbować ocalić od zapomnienia narodowe dziedzictwo na Emigracji, a takimi są na pewno działania na rzecz jedynego polskiego kościoła na Węgrzech. Redakcję „Głosu z Poznania” serdecznie pozdrawiamy i jej gratulujemy.

 Bożena Bogdańska – Szadai

kierownik Redakcji Polskiej, Budapeszt

 

Pamięci Jerzego Kondzieli  


Pół roku temu, Pani Alicja Kondziela z Londynu przekazała do Biblioteki Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu księgozbiór swojego zmarłego małżonka Jerzego. W Dzienniku Polskim ukazało się wspomnienie o Jerzym Kondzieli, które dzięki życzliwości naszych przyjaciół publikujemy także na łamach Głosu.

Z

marły 6 października br. Jerzy Kondziela, syn osadnika wojskowego z osady Ko­ściuszków koło Łucka, przez cale swoje życie byt wierny Bogu, Polsce i służył swoją pomocą każdemu kto jej potrzebował. Takie to mocne zasady nabył Jerzy już w dzieciństwie w swoim domu rodzinnym.

Ojciec Jerzego przybył na Kresy w 1921 r., kilka miesięcy po uchwaleniu przez sejm usta­wy o nadaniu ziemi zasłużonym żołnierzom (17.12.1920) i rozpoczął gospodarowanie na przydzielonej mu działce z przejętego przez państwo rosyjskiego majątku. Łatwego życia nie miał, bo pusta ziemia, bez jakiegokolwiek budynku, była bardzo zniszczona działaniami wojennymi. Okolice Łucka, jak cala północna część Wołynia, w 1915-16 r. były terenem prze­suwających się frontów między armią rosyjską a armiami niemiecko-austriackimi. Kilka lat upłynęło zanim tamta ziemia odzyskała swoją naturalną urodzajność.

Jerzy, urodzony 10 lutego 1924 r., był jed­nym ze starszych dzieci w osadzie, które rozpo­częły naukę szkolną w sąsiedniej wsi Ławrów, bo w osadzie szkoła powstała trochę później, kiedy przybyło dzieci w wieku szkolnym. Szko­ła w Ławrowie to typowa szkoła wołyńska, w której uczyły się razem dzieci polskie, ukraiń­skie i żydowskie. Nabywały one tam nie tylko wiedzy, ale również nawiązywały się między nimi koleżeńskie stosunki, zacierające narodo­wościowe różnice. Najbliższa szkoła średnia – gimnazjum ogólnokształcące – była w Łucku i to tam Jerzy kształcił się dalej. W ostatnim roku przed wojną zdał małą maturę.

Łuck, wojewódzkie miasto Wołynia, poło­żone nad Styrem, byt dumny ze swojej prze­szłości, po której – wskutek burzliwej historii – niewiele zabytków pozostało. Nad miastem gó­rował zrujnowany zamek Lubarta, księcia łucko-włodzimierskiego (XIV w.), a w pejzażu miasta wybijały się wieże XVII-wiecznej kato­lickiej katedry, w której znalazł miejsce obraz Matki Boskiej z Latyczowa, pozostałego na so­wieckiej Ukrainie. Historycznym wydarzeniem, którym Łuck się chlubił, było w 1429 r. spotka­nie króla Władysława Jagiełły i Witolda z cesa­rzem Zygmuntem Luksemburskim, który -wbrew interesom Polski - popierał kandydaturę Witolda na króla Litwy. Łuck byt kulturalnym miastem, posiadającym teatr, jeden z czterech na Kresach. Tą historyczno-kulturalną atmosfe­rą Łucka nasiąkał uczeń gimnazjalny Jerzy Kondziela, a dowodem, że wiele z niej w nim pozostało jest jego duży zbiór książek, poświę­conych głównie polskiej historii.

Wejście Armii Czerwonej 17.09.1939 r. przerwało edukację Jerzego, a wstrząsem była branka rodzin osadniczych w nocy z 9 na 10 lu­tego 1940 r. Jerzy uniknął deportacji do lasów archangielskich, gdzie wywieziono jego rodzinę i sąsiadów, bo tej fatalnej nocy byt przypadkiem w Łucku. Pozostał sam i podejmował różne pra­ce aby jakoś przeżyć. W 1942 albo 1943 r., w ła­pance dostał się w ręce niemieckie i wraz z in­nymi młodymi Polakami, został wywieziony na wschód, w okolice Mińska, a potem na Łotwę do reperowania torów kolejowych, zniszczo­nych sowieckimi bombami i innych robót przy­frontowych. W ostatnich miesiącach wojny, kiedy wzmogły się walki na froncie zachodnim, Niemcy przesunęli w tamte strony polskie robo­cze grupy, w tym również Jerzego. Znalazł się we Włoszech, gdzie - przy pierwszej nadarzają­cej się okazji - uciekł wraz z kolegami do pol­skiego wojska. Skierowano go do podchorą­żówki, a potem na kurs żandarmerii.

Po przybyciu do Anglii dostał się na poli­technikę londyńską, gdzie uczył się cukiernic­twa, bo tylko na ten wydział mógł otrzymać sty­pendium. Zawodem cukiernika, z kilkuletnią przerwą, trudnił się aż do przejścia na emerytu­rę. Wraz z żoną Alicją wiele czasu poświęcał wychowaniu i wykształceniu czworga dzieci, które były ich radością i dumą.

Ważnym rozdziałem życia Jerzego była prąca społeczna, podejmowana w szerokim zakre­sie. Jako głęboko wierzący katolik pracował przy organizowaniu życia parafialnego przy ko­ściele Chrystusa Króla na Balham, brat udział w Komitecie Milenijnym, a od 1957 r. do 1979 r. był w swojej parafii jednym z najczynniejszych w Komitecie Miłosierdzia (w pierwszym roku działał pod nazwą Komitet Pomocy dla Repa­triantów Polskich z Rosji). Była to pomoc pącz­kowa dla najbiedniejszych w Kraju, za pośred­nictwem Kościoła. Oboje z żona, razem z wie­loma innymi parafianami z Balham, poświęcali wiele czasu na zbiórkę rzeczy i pieniędzy, a po­tem na pakowanie i wysyłanie paczek. Przycho­dziły liczne listy z prośbami o pomoc, na odpo­wiedź których Jerzy również znajdował czas.

Brał czynny udział w zarządzie POSK-u, pełniąc funkcję przewod-niczącego Komisji Społecznej, do dzisiaj funkcjonującej. Udzielał się także w Kole Przyjaciół Harcerstwa.

Swój związek z wołyńską osadniczą prze­szłością utrzymywał przez duże zaangażowanie w pracach Ogniska Rodzin Osadników Kreso­wych i pomoc dla Caritasu wołyńskiego w Łuc­ku, którego ośrodkiem jest odbudowywana kate­dra, w czasach sowieckich – muzeum ateizmu.

Na pierwszym organizacyjnym zebraniu Ogniska Rodzin Osadników Kresowych w 1983 r. Jerzy został wybrany jego sekretarzem i tę funkcję pełnił do swoich ostatnich dni. Ale jakim był sekretarzem! Nie tylko przypominał nam o składkach, ale rozszerzył kontakty z dziećmi osadniczymi, rozsianymi po Europie, obu Amerykach, Australii i Nowej Zelandii. Był inicjatorem pierwszego światowego zjazdu rodzin osadniczych, na który zjechało do War­szawy we wrześniu 1995 r. ponad 300 osób. Jak bardzo byt popularny niech świadczy fakt, że na ostatnim osadniczym spotkaniu w Fenton we wrześniu br., na które nie przybył z powodu choroby, nie było ani jednej osoby, która by nie pytała o jego zdrowie i nie przesyłała pozdro­wień. Bez przesady można powiedzieć, że Je­rzy, ze wszystkich członków zarządu, był naj­bardziej obciążony pracą.

Osada Kościuszków i Łuck pozostały na za­wsze w sercu Jerzego. Trzykrotnie odwiedzał swoje rodzinne strony, bolejąc nad pustką, po­zostałą po zniszczonej osadzie, której obecny wygląd przypomina czasy w jakich przybył tam jego ojciec. Radowała go natomiast odbudowa katedry, wokół której gromadzi się coraz więk­sza grupa katolików mówiących po polsku i ukraińsku, dla wysłuchania nabożeństw odpra­wianych w obu tych językach. Katedra utrzy­muje, dzięki niemu, bliskie kontakty z kościo­łem Chrystusa Króla i jego parafianami, wspie­rającymi lucką świątynię stałymi datkami.

Semper fidelis – można powiedzieć o Jerzym Kondzieli, wiernym synu wołyńskiej ziemi.

Janina Smogorzewska, Londyn

 

Afryka odpowiada


Ks. Dyrektor Jarosław Staszewski TChr

Biblioteka Towarzystwa Chrystusowego  
                ul. Panny Marii 4

    60-962 Poznań

                Czcigodny księże Dyrektorze,

                Z prawdziwą przyjemnością zapoznaliśmy się z prowadzoną przez Bibliotekę Towarzystwa Chrystusowego akcją gromadzenia wydawnictw emigracyjnych. W Zimbabwe Polonia liczy około 1000 osób. Są to Polacy, którzy trafili tutaj przez Syberię i założyli rodziny. Jest to więc już drugie bądź trzecie pokolenie Polonii. Przedstawiciele starszej generacji albo już umarli, albo odchodzą z tego świata. Ich życiorysy są w większości bardzo bogate. Niestety, nie wszystko udało się udokumentować. W miarę możliwości staramy się je zbierać. Będziemy je sukcesywnie przekazywać do zbiorów Towarzystwa. W załączeniu przesyłamy biuletyn informacyjny Stowarzyszenia Polaków w Zimbabwe.

                Życzymy sukcesów w gromadzeniu unikalnych zbiorów.

Jan Wieliński

  Charge d’Affaires RP

                       w Harare, Zimbabwe

 

 


WSPOLNOTA POLSKA           

                                                                 
Ks. dyrektor Jarosław Staszewski TChr  
Biblioteka Towarzystwa Chrystusowego  
Dla Polonii Zagranicznej  
im. ks. Jana Jabłońskiego  
w Poznaniu
 

Biblioteka Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” serdecznie dziękuje za przesłanie Biuletynu Przyjaciół i Dobrodziejów Biblioteki Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej – „Głos z Poznania”.

W związku z tematyką kompletowaną w naszej bibliotece wyjątkowo cenny dla nas Państwa biuletyn pozwoli studentom, a także odwiedzającym Stowarzyszenie dziennikarzom zdobywać najnowsze opracowania dotyczące spraw polonijnych.

Kierownik Dziełu Informacyjno – Prasowego  
Agnieszka Panecka

                                                                                                             


Komunikat  
o zbiorach czasopism polonijnych  
i emigracyjnych  
w Bibliotece Towarzystwa Chrystusowego

  Pani Anna D. Jaroszyńska – Kirchmann, Ph D., Assistant Professor na Wydziale Historii w Estern Connecticut State University zwróciła się z prośbą o artykuł na temat zbiorów polonijnych w Bibliotece Towarzystwa Chrystusowego, przeznaczony do jednego z najbardziej renomowanych periodyków polonijnych w USA – The Polish American Studies. Polska wersja teksu ukaże się w zbiorze artykułów na temat prasy polonijnej opublikowanym pod egidą prof. dra hab. Marka Szczerbińskiego i ks. dra R. Nira w wydawnictwie Centralnego Archiwum Polonii w Orchard Lake, a wydrukowanym w Gorzowie Wielkopolskim. W poprzednim numerze Głosu zamieściliśmy wstępną część komunikatu o zbiorach Biblioteki Towarzystwa Chrystusowego. Teraz publikujemy część drugą.

 Pozyskiwanie czasopism

Aktualnie około 160 tytułów przychodzi regularnie – w prenumeracie, bądź na zasadzie wymiany albo jest wysyłanych grzecznościowo przez redakcje. Niebagatelną rolę w pozyskiwaniu polonijnych pism dla biblioteki mają księża chrystusowcy pracujący w polonijnych wspólnotach oraz zaprzyjaźnieni z biblioteką Rodacy mieszkający poza granicami Kraju. W ciągu ostatnich trzech lat biblioteka przejęła zbiory kilku likwidowane placówek emigracyjnych. Wymienię choćby Bibliotekę Stowarzyszenia Kombatantów Polskich i Bibliotekę Koła Polskiego w Manchester, czy Bibliotekę parafialną w Nortwich w Anglii.

 

Zasób i charakterystyka zbiorów

Czasopisma polonijne zajmują w Bibliotece Towarzystwa Chrystusowego około 850 metrów bieżących bibliotecznych półek. Według ostatnio przeprowadzonej kwerendy posiadamy 2035 tytuły. Z tego niespełna 25% jest skatalogowana. Liczba posiadanych tytułów jest oczywiście względna. Powiększy się z pewnością o kilkadziesiąt tytułów gazetek parafialnych, które wciąż czekają na uporządkowanie. Liczba czasopism z danego kraju generalnie odpowiada liczebności i aktywności polonijnych skupisk. Najszerzej reprezentowane są kraje o ugruntowanej i dobrze zorganizowanej Polonii.  

Ilość tytułów reprezentowanych w bibliotece według krajów (stan na 1 maja 2002)

USA (572); Wielka Brytania (394); Niemcy (264); Francja (131); Kanada (126); Australia i Nowa Zelandia (80); Włochy (65); Bliski i Środkowy Wschód (wojenne do 1948 r.) (62); Brazylia (40); Polska (35); Szwecja (32); Belgia (21); Argentyna (20); Holandia (18);  Czechy i Słowacja (16); Szwajcaria (15); Austria (11); Hiszpania (11); Dania (10); RPA i Rodezja (11); Litwa (10); Sowiety (wojenne wydawnictwa z Moskwy i Wilna) (9); Białoruś (9); Węgry (8); Ukraina (7); Rosja (w tym niepodległe po roku 1990 republiki azjatyckie) (7); Izrael (po 1948 r.) (6); Meksyk (6); Finlandia (4); Rumunia (4); Łotwa (4); Urugwaj (3); Norwegia (3); Peru (2); Kenia (2).

Oraz po jednym tytule z następujących krajów:  Wenezuela, Chile, Kuba, Portugalia, Macedonia, Jugosławia, Liban, Chiny (Mandżuria), Egipt, Cypr, Nigeria, Uganda, Estonia,  Mołdawia.

Nie sposób omawiać tu szczegółowo prasy z poszczególnych krajów czy przeprowadzać analizy tematycznej. Z powodzeniem zrobią to z pewnością specjaliści już w niedługim czasie. Dla ilustracji zamierzam jedynie sygnalnie zaprezentować trzy wybrane kategorie reprezentowane w zbiorach, mianowicie: prasę harcerską, kalendarze i prasę wojenną z terenu ZSRR oraz Bliskiego i Środkowego Wschodu.  

Prasa harcerska

Emigracyjne pisma harcerskie reprezentowane są przez 62 tytuły z 14 krajów. Najwięcej posiadamy pism wydawanych w Anglii (21), w Stanach Zjednoczonych (11), Kanadzie (5). 7 tytułów wydanych w Niemczech pochodzi z lat 1945 – 47 (W kręgu rady, Trzy pióra z Hamburga, Czuj – Duch z Kolonii, Drużyna. Czuj – Duch z Padeborn, Głos Harcerza z Kreisbergu, Strażnica z Celle i Czarodziejski Rój z Bad Münder). Bliski Wschód reprezentują dwutygodnik Skaut (lata 1942 – 47) i Wiadomości (Tel Aviv, 1941). Harcerstwo afrykańskie reprezentowane jest przez dwumiesięcznik Czuj – Duch wydawany przez I Drużynę wędrowniczek z Masindi w Ugandzie. Biblioteka posiada 2 tytuły z Argentyny: Młody Las miesięcznik młodzieży harcerskiej i Tatry – Biuletyn Informacyjny Harcerskiego Klubu Andynistycznego. Z Australii mamy: Nasz Sztandar, Czuwaj, Kronikę Harcerską i Wici Zlotowe wydane przez Komendę Harcerskiego Zlotu 1000-lecia. Z państw Europy odpowiednio: Francja – 2 tytuły, Czechy – 3 tytuły, po 1 z Belgii, Danii i Włoch (Okólnik naszej rodziny Heilbronskiej, rozsianej po świecie) oraz z Białorusi Bogu i Ojczyźnie – miesięcznik duszpasterstwa harcerstwa. 

 Kalendarze

Na ogólną liczbę 51 tytułów, składa się 389 roczników kalendarzy wydawanych w 12 krajach. 24 tytuły pochodzą z USA, 8 z Anglii, po trzy z Niemiec, Francji i Brazylii, po dwa wydawane w Czechach, Polsce i we Włoszech oraz po 1 z Kanady, Węgier, Palestyny i Litwy. 

Pisma wojenne

Prasa wojenna i ukazująca się bezpośrednio po wojnie stanowi niezwykle interesującą część kolekcji. Spośród pism wydawanych w Sowietach, biblioteka posiada 6 tytułów: Nowe Widnokręgi (miesięcznik literacko – społeczny i o takim samym tytule dwutygodnik), Płomyczek – dodatek do Nowych Widnokręgów, tygodnik Polaków w ZSRR – Polska, Organ Związku Patriotów Polskich – Wolna Polska oraz gazetę Armii Polskiej – Zwyciężymy.  Dodać do tego należy Kurier Wileński ukazujący się na okupowanej Litwie (1939 – 40), Prawdę Wileńską (lata 1940 – 41) i także ukazujący się w Wilnie Goniec Codzienny.

Na Bliskim i Środkowym Wschodzie: 2 tytuły wydawane w Iraku (Kurier Polski w Bagdadzie i Ostatnie Wiadomości Radiowe i Telegraficzne „Orła Białego” – wydawane w miejscu postoju). 5 tytuły z Persji (Iran): Słowo Polskie – pismo poświęcone sprawom narodowym, Głos Uchodźcy Polskiego w Iranie, Biuletyn Grypy żydowskich działaczy socjalistycznych z Polski, Jednodniówka Zespołu Pracy nad Odbudową Polski i Studia Irańskie. Z Indii brytyjskich posiadamy 4 tytuły: Polak w Indiach – organ Delegatury Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej w Bombaju oraz dodatek dla dzieci Słoniątko Indyjskie; Biuletyn Wewnętrzny Zarządu Centralnego Zjednoczenia Polaków w Indiach oraz Polish News wydawany przez The Polish Union in India. 

Spośród pism wydawanych w Palestynie i Egipcie reprezentowane w bibliotece są:

1.        dzienniki:

-          Gazeta Polska – dzienni informacyjny Polaków na Bliskim Wschodzie (oraz dodatek dla dzieci i młodzieży – Nasza Gazetka)

-          Komunikat Prasowy wyd. przez Brygadę Karpacką

-          Dziennik Żołnierza Armii Polskiej na Wschodzie (wyd. Oddział Kultury i Prasy 2 Korpusu)

-          Ku Wolnej Polsce – wyd. Brygadę Strzelców Karpackich

-          Głos Tobruku – wyd. Samodzielny Referat Oświaty i Propagandy Brygady Strzelców Karpackich

-          Biuletyn Obozowy – wyd. Wydział Kultury i Prasy Dowództwa Jednostek Wojskowych na Śr. Wsch.

-          Biuletyn Obozowy – pismo Żołnierzy Ośrodka Zapasowego Wojsk Polskich na Śr. Wsch.

-          Gazetka Obozowa – pismo Żołnierzy Ośrodka Zapasowego Brygady Strzelców Karpackich.

2.        tygodniki:

-          Ku Wolnej Polsce – tyg. Wojska Polskiego na Środkowym Wschodzie

-          Tygodnik Jednostek Wojskowych na Środkowym Wschodzie

-          W Imię Boże – tygodnik religijno – społeczny

-          Biuletyn Wolnej Polski – Pismo Zw. Patriotów Polskich na Śr. Wsch.

-          Przelotem. Biul. Informacyjny Polaków w Libanie.

3.        dwutygodniki:

-          Nasze Drogi (wyd. Wojsko Polskie na Śr. Wsch.)

-          W drodze – 2-tyg. polityczny i literacki

-          Parada – 2-tyg. ilustrowany Armii Polskiej na Wschodzie

-          Przy kierownicy w Tobruku (wcześniej: Przy kierownicy w Iraku) – wyd. Służba Transportowa Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich.

-          Gdzie jesteś – pismo Centrali Poszukiwań PCK

4.       miesięczniki

-          Junak – miesięcznik dla młodszych ochotniczek i junaków na Śr. Wsch. (wyd. YMCA) oraz dodatek dla dzieci – Mały Junak

-          Na straży. Biuletyn wewnętrzny Zw. Pracy dla Państwa

-          Nasza świetlica. Biuletyn Wewnętrzny Służby Pomocy Katolickiej Polakom

-          Ochotniczka (Ochotniczka na Wsch.). Pismo Pomocniczej Służby Kobiet

-          Pismo młodych

-          Polak w Libanie. Biul. Zw. Polaków w Libanie

-          Sprawy Bliskiego i Środkowego Wschodu – miesięczny komunikat wewnętrzny spółki wydawniczej „Reduta”

-          Wolność. Wydawnictwo Organizacji PPS na Środkowym Wschodzie

5.       kwartalniki

-          Myśl Polska na Wschodzie – kwartalnik poświęcony sprawom narodowym

6.       nieregularne pisma i jednodniówki

-          Cyrulik wschodni – pismo humorystyczne

-          Gazetka Transportu Wojskowego „Naprzód”.

-          Komisja Wydawnictw Ośrodka Oficerskiego w Tel-Aviv (zeszyty, odbito w 12 egz.)

-          Do dział. Jednodniówka Szkoły Podchorążych Artylerii w Kara-Su.

 

Perspektywy badawcze

W roku 2001 r. Biblioteka Towarzystwa Chrystusowego zakupiła zinte-growany program komputerowy HORIZON, umożliwiający profesjonalne skatalo-gowanie zbiorów i udostępnienie elektronicznej informacji o zasobach drogą internetową. To naturalnie żmudny i długotrwały proces. Informacja o naszych zbiorach zatacza coraz szersze kręgi rodząc nowe i owocne kontakty. Mamy nadzieję, że w coraz większym stopniu będzie miejscem pracy badaczy i studentów zainteresowanych dziejami polskiego Wychodźstwa.  

ks. mgr Jarosław Staszewski TChr
dyrektor biblioteki


Biblioteka Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej
im. ks. Jana Jabłońskiego
ul. Panny Marii 4, 60 – 962 Poznań, tel. 0048/ 61 855 10 34