ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WYCHOWANIE DZIECI
Rodzice współdziałający z Bogiem-Stwórcą mają przekazywać życie i troszczyć
się o jego rozwój. Obowiązki rodziców wobec dzieci nie kończą się jednak na
samym tylko wydaniu ich na świat.
1. Dlaczego swego współdziałania z Bogiem -Stwórcą rodzice nie mogą
ograniczyć do samego tylko zrodzenia dzieci? Na czym polega wychowanie
dziecka? Mt 18,5-7
Tworzenie człowieka trwa nieprzerwanie od momentu poczęcia. Styl życia
matki, klimat rodzinny oddziaływują na poczęte dziecko jeszcze przed jego
urodzeniem. Rodzice winni zrobić wszystko, co jest w ich mocy, aby nie
zaszkodzić zdrowiu dziecka, np. matki nie powinny palić papierosów, rodzice
nie powinni używać alkoholu, strzec się, by poczęcie nowego życia nie miało
miejsca w zamroczeniu alkoholowym.
Twórcze współdziałanie z Bogiem stwarzającym ujawnia się przede wszystkim
w wychowaniu dziecka. "Rodząc w miłości i dla miłości nową osobę, która
sama w sobie jest powołana do wzrostu i rozwoju, rodzice tym samym podejmują
zadania umożliwienia jej życia w pełni ludzkiego" (Familiaris consortio, 36).
Wychowywać, znaczy tak oddziaływać na dziecko, aby ciągle się rozwijało
fizycznie, intelektualnie, społecznie, moralnie , religijnie itp. Rodzice mają
tak wychować dziecko, aby - w pełni rozwinięte - umiało wypełnić wszystkie swoje
życiowe zadania, swoje powołanie, aby kiedyś - o ile wybierze drogę życia
małżeńskiego, samo było dobrym małżonkiem, zdolnym do miłości ofiarnej,
szanującym drugiego człowieka, wrażliwym na jego potrzeby, potrafiącym wczuwać
się w drugiego, zdolnym wziąć odpowiedzialność za drugą osobę, za jej los i
wieczne zbawienie. Wychowanie do miłości będącej darem z siebie powinno łączyć
się, na co zwraca uwagę Jan Paweł II, z przekazaniem właściwego wychowania
seksualnego: rodzice mają ustrzec dziecko od zbanalizowania płciowości ludzkiej,
na co naraża je współczesna kultura. "Posługa wychowawcza rodziców musi skupić
się zdecydowanie na kulturze życia płciowego, aby była ona prawdziwie i w pełni
osobowa: płciowość jest w istocie bogactwem całej osoby - ciała, uczuć i duszy -
ujawniającym swe głębokie znaczenie w doprowadzeniu osoby do złożenia daru
z siebie w miłości" (Familiaris consortio, 37).
2. Na czym polega wychowanie religijne dziecka? Mk 10,13-16
Według Soboru Watykańskiego II wychowanie zdąża "nie tylko do pełnego
rozwoju osoby ludzkiej... lecz ma na względzie przede wszystkim to, aby
ochrzczeni, wprowadzani stopniowo w tajemnicę zbawienia, stawali się
z każdym dniem coraz bardziej świadomi otrzymanego daru wiary. Niechaj
uczą się chwalić Boga Ojca w duchu i w prawdzie (por. J 4,23), zwłaszcza
w kulcie liturgicznym; niechaj zaprawiają się w prowadzeniu własnego życia
wedle nowego człowieka w sprawiedliwości i świętości prawdy
(por. Ef 4,22-24); w ten sposób niech stają się ludźmi doskonałymi
na miarę wieku pełności Chrystusowej (por. Ef 4,13) i przyczyniają
się do wzrostu Ciała Mistycznego. Ponadto świadomi swego powołania niech
się przyzwyczajają dawać świadectwo nadziei, która w nich jest
(por. 1 P 3,15), jako też pomagać w chrześcijańskim kształtowaniu świata"
(DWCH 2).
Nie można ograniczyć wychowania religijnego dziecka do posyłania go
"do kościoła". Nie wystarczy też jego obecność na katechezach. Rodzice,
przez swój przykład i słowo, mają doprowadzić dziecko do Chrystusa
i nauczyć je przyjacielskiego dialogu z Nim, ciągłego odpowiadania na
wezwanie Boże. Przez podkreślanie miłości Bożej, rodzice winni wzbudzać
zaufanie do Ojca niebieskiego i pragnienie oparcia swego życia na Jego
nakazach, będących wyrazem Jego życzliwości i troski o nasze prawdziwe
szczęście i wieczne życie. Ucząc wierności przykazaniom Bożym, nakazom
sumienia, rodzice mają przygotowywać dziecko do ciągłego pełnienia woli
Bożej i do realizowania swojego życiowego powołania, wyznaczonego przez
Pana: małżeńskiego, kapłańskiego, zakonnego lub życia w samotności.
Wszelkie formy oddziaływania rodziców na dziecko powinny zmierzać do tego,
aby uczyło się ono żyć dla innych i w ten sposób dążyło do osiągnięcia
wiecznego zbawienia. Rodzice mają rozbudzać w dziecku nadzieję życia
wiecznego, przypominać o tym, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie
słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, a co Bóg przygotował tym,
którzy Go miłują (por. 1 Kor 2,9).
Pomocą w wychowaniu religijnym mogą być książki religijne, ilustrowane
dla najmłodszych dzieci, dzięki którym rodzice mogą podjąć religijny
dialog ze swoimi dzieci. Można też posłużyć się kasetami wideo i nagraniami
na kasetach dźwiękowych. Dzieci, nawet bardzo małe, lubią słuchać nagrań
łatwiejszych do zrozumienia ksiąg Pisma św. np. Dziejów Apostolskich.
Rodzice powinni, zwłaszcza młodszym dzieciom, opowiadać wydarzenia
z życia Jezusa, aby poznało ono Zbawiciela. Ogromną pomocą może się
w tym okazać książka Marii Valtorty, Poemat Boga-Człowieka,
(wyd. Vox Domini, Katowice). Warto rozmawiać z dziećmi o naszym Panu
przy każdej okazji, np. skłaniając je do dziękczynienia, gdy się z czegoś
cieszą, ukazując cierpienia Jezusa, gdy dziecko cierpi, gdy je coś męczy,
np. długa droga, wchodzenie na górę itp. Można skłaniać je do ofiarowania
Zbawicielowi jakichś przykrych sytuacji, aby formować ducha ofiary
i pragnienie uczestniczenia w zbawczym dziele Jezusa. Ważne przy tym
jest podsuwanie dziecku intencji, w których może ono Bogu coś ofiarować.
3. Jak uczyć dziecko modlitewnego kontaktu z Bogiem? Mt 10,32-33
Aby dziecko potrafiło z ufnością zwracać się do Boga, musi Go dobrze poznać.
Rodzice powinni zatem wiele mówić mu o Bogu, o Jezusie Chrystusie. Duże
znaczenie ma zapoznawanie dziecka od najmłodszych lat z Ewangelią,
opowiadanie wydarzeń z życia Jezusa, akcentowanie Jego dobroci, wielkiej
miłości do Ojca i do ludzi. Rodzice powinni wyrobić w dziecku przekonanie,
że Chrystus żyje nadal i można z Nim prowadzić przyjacielski dialog.
Podkreślanie dobroci i życzliwości Boga ma rozbudzić w dziecku zaufanie do
Niego, chęć prowadzenia z Nim ciągłej rozmowy, zawierzenia Mu. Uczyć dziecko
ciągłego kontaktu z Bogiem, znaczy wdrażać je w modlitewny dialog z Nim,
wykraczający poza ramy recytowania formułek modlitewnych. Choć wyuczone na
pamięć modlitwy też mają swoje znaczenie, nie mogą stać się jedyną formą
rozmowy z Bogiem. Rodzice powinni zatem uczyć swoje dzieci rozmawiania
z Panem własnymi słowami, np. dziękowania Mu za przeżycia dnia, proszenia
Go i przepraszania za uchybienia. Oczywiście trzeba dziecko stopniowo
wprowadzać w ten rodzaj modlitwy. Przykład osobistej rozmowy z Bogiem,
dany przez rodziców, pomoże dziecku w nawiązaniu autentycznego, osobowego
dialogu z Nim. Rodzice ułatwią dzieciom modlitewny kontakt z Chrystusem,
jeśli będą praktykować modlitwę wspólną. "Poza modlitwą poranną i wieczorną
należy, idąc za wskazaniami Ojców Synodu, polecić lekturę i rozważanie Słowa
Bożego, przygotowanie do sakramentów, nabożeństwo i poświęcenie się Sercu
Jezusowemu, różne formy kultu Matki Bożej, modlitwę przed i po posiłku,
praktyki pobożności ludowej. Szanując wolność dzieci Bożych, Kościół polecał
i nieustannie poleca wiernym niektóre praktyki ze szczególną troską
i naciskiem. Wśród nich należy wymienić odmawianie różańca"
(Familiaris consortio, 61). Bardzo ważne jest też wprowadzanie dzieci
w rozważanie okresów liturgicznych, np. przez przygotowanie dekoracji
adwentowej, wielkopostnej itp. i przez nawiązywanie w modlitwach do nich.
Sobór zaleca również rodzinom odmawianie modlitwy brewiarzowej (por. KL 12).
Rodzce winni też uczyć dzieci odpowiedniego przygotowywania się do Komunii
św. oraz sakramentu pojednania, a także łączenia się z Chrystusem cierpiącym
w chorobach i niepowodzeniach np. szkolnych, współofiarowania się z Nim Ojcu
niebieskiemu dla zbawienia świata.
4. W jaki sposób można wpływać na rozwój moralny dziecka? 1 J 4,7-12
Środowisko rodzinne bardzo mocno oddziaływuje na dziecko, wyrabia w nim
różne sposoby wartościowania, oceniania, podsuwa mu wzorce zachowań.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko będzie tak traktować innych
ludzi, jak samo było traktowane przez rodziców, np. z miłością lub
wrogością, niechęcią, z życzliwością i szacunkiem lub lekceważąco itp.
Wzorem, jak traktować innych, jest też dla dziecka sposób odnoszenia się
rodziców do siebie: życzliwy, czuły lub niechętny, złośliwy. Przykładem
dla dziecka jest też zachowanie rodzeństwa oraz innych osób, np. kolegów,
koleżanek w szkole. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę z tego, z kim ich
dziecko przebywa. Sami zaś mają dbać o to, aby przez swój przykład
odnoszenia się wzajemnego do siebie, do innych ludzi oraz do dziecka uczyć
je poszanowania wartości drugiego człowieka, uważnego słuchania go,
wczuwania się w jego przeżycia, poważnego traktowania go itp. Powinni też
mocno kontrolować swój sposób wyrażania się o innych osobach, zwłaszcza
w obecności dziecka, np. mówić dobrze o nieobecnych, podkreślać zalety,
a nie same tylko wady bliźnich, wyrażać się o każdym z szacunkiem. Słowem
i przykładem rodzice uczą dzieci albo miłości i szacunku do Boga
i bliźniego, albo lekceważenia i obojętności, a nawet pogardy
i lekceważenia.
Przykład oraz różne pouczenia słowne formują w dziecku pewną hierarchię
wartości moralnych. Rodzice niejednokrotnie - nawet mimo woli - wyjaśniają,
co jest dobre, a co złe, czego wolno, a czego nie wolno. Także kary
i nagrody, np. pochwały, wyrazy podziwu, okazywanie czułości za dobre
postępowanie, wyrabiają w dziecku różne oceny moralne, np. pochwała za
pomoc okazaną braciszkowi utwierdza dziecko w przekonaniu, że postąpiło
dobrze. Ważne jest, aby zaszczepiać dziecku hierarchię wartości opartą
na Ewangelii, tzn. aby na pierwszym miejscu była wiara i miłość życzliwa,
ofiarna, zgoda z wolą Ojca niebieskiego. W formowaniu właściwych postaw
wielką rolę odgrywa przedstawianie dziecku odpowiednich pozytywnych
przykładów osób szlachetnych, np. Chrystusa, różnych świętych, a nawet
bohaterów filmowych, książkowych itp. Po oglądnięciu filmu w telewizji
lub przeczytaniu książki rodzice powinni porozmawiać z dzieckiem, nauczyć
je dostrzegać dobro i odrzucać zło. Okazją do rozmowy religijnej
z dzieckiem może być każde kazanie, uczestnictwo w katechizacji, jakieś
ważne wydarzenie w życiu rodziny itp. Dla młodszych dzieci wielką pomocą
są odpowiednie książki ilustrowane, np. Pismo św. z obrazkami. Oglądając
z dziećmi obrazki, rodzice powinni rozmawiać z nimi, zadawać pytania
i wyjaśniać, aby formować odpowiednie postawy moralne. Mają przyczyniać
się do tego, aby ich dzieci w każdej sytuacji życiowej naśladowały
Chrystusa, postępowały, myślały, wartościowały i odczuwały tak jak On.
Sami dla swych dzieci powinni być wierną kopią ofiarnego Zbawiciela,
który w swoim życiu kierował się wyłącznie miłością do Ojca i do braci.
5. Na czym polega uświadamianie dziecku jego zadań wynikających
z faktu przynależności do Kościoła? Mt 5,13-16
Każdy ochrzczony należy do Kościoła i uczestniczy w jego zbawczym
posłannictwie. Cały lud Boży, czyli Kościół, ma przez różnorodną działalność
przekształcać świat w królestwo Boże, w "królestwo prawdy i życia, królestwo
świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju a
w królestwie tym także stworzenie wyzwolone zostanie z niewoli skażenia
na wolność chwały synów Bożych" (KK 36). Rodzice mają tak pouczać dzieci
swoim przykładem i słowem, aby stopniowo coraz lepiej pojmowały spoczywające
na nich zadania. Mają one zrozumieć, że wraz z całym Kościołem uczestniczą
w potrójnej funkcji Chrystusa, czyli w funkcji kapłańskiej, nauczycielskiej,
zwanej także prorocką, i w funkcji pasterskiej, czyli królewskiej. Udział
w tych funkcjach zobowiązuje do różnych form działalności. Rodzice powinni
uświadamiać dzieciom, że jako zjednoczone z Chrystusem-kapłanem i Jego
Kościołem, mają wraz z Nim ciągle składać Ojcu niebieskiemu ofiary duchowe,
czyli swoje radości i kłopoty, smutki, prace, całe swoje życie, mają
uczestniczyć w sakramentach i modlić się. Dzięki postawie i pouczeniom
rodziców dziecko ma stopniowo zrozumieć, że udział w funkcji nauczycielskiej,
czyli proroczej, Chrystusa i ludu Bożego zobowiązuje je do apostołowania
w swoim środowisku, np. w szkole. Jeśli rodzice będą dziecku uświadamiać
jego udział w pasterskiej, czyli królewskiej posłudze Zbawiciela i Jego
Kościoła, zrozumie ono swoją odpowiedzialność za losy świata, pojmie,
że tak ma wszystkim kierować, aby ludzkość doszła wreszcie do Boga.
Rodzice mają uświadomić dzieciom wielkie zadanie wypływające
z przynależności do Kościoła, którym jest jednoczenie świata z Bogiem
i ludzi między sobą, wprowadzanie jedności w sercach ludzkich, aby nie było
niezgodności między działaniem i wymaganiami sumienia. Dzieci powinny
zrozumieć, że mają ustawicznie budować wspólnotę, pogłębiać więzy człowieka
z Bogiem i z drugą osobą, czy to w rodzinie, czy w szkole, czy w parafii.
Rodzice tak mają wychować swoje dzieci, aby przyczyniały się one do
zjednoczenia wkół Chrystusa całej ludzkości, aby nie miały uprzedzeń
do żadnego narodu, aby wraz z Jezusem pragnęły jednej, braterskiej rodziny
zjednoczonej w prawdzie i miłości. Dzięki postawie i słowom rodziców, dzieci
powinny dobrze zrozumieć, że należą do Kościoła, który jest znakiem
i narzędziem tworzącym jedność, przyczyniającym się do powstania prawdziwej
wspólnoty ludzkiej. Za Kościół i cały świat dzieci mają stopniowo czuć się
coraz bardziej odpowiedzialne niezależnie od tego, jaką w przyszłości obiorą
drogę: małżeńską, kapłańską, zakonną lub życia w samotności. Otrzymane
wychowanie powinno dzieciom uświadomić, że również jako osoby świeckie
powołane są do przetwarzania świata, do jednoczenia go, do szukania
królestwa Bożego przez zajmowanie się sprawami świeckimi i kierowanie nimi
po myśli Bożej (por. KK 31). Wyrastające w rodzinie chrześcijańskiej dzieci
mają sobie uzmysławiać odpowiedzialność za wyzwalanie świata z niewoli zła
zarówno fizycznego, jak i moralnego. Rodzice winni wskazywać dzieciom
konieczność usuwania cierpienia, niesienia pomocy opuszczonym, cierpiącym,
samotnym, zapomnianym, chorym, słabym, ludziom starym. Zamiast pogardy,
rodzice powinni zaszczepiać w dzieciach miłość do ludzi słabych moralnie,
ludzi z marginesu społecznego, pogrążonych w nałogach, np. w alkoholizmie,
narkomanii. Mają rozbudzać miłość, która spieszy z pomocą każdemu.
Najbardziej pociągający będzie dla dzieci przykład samych rodziców.
Literatura na temat wychowania:
- M. Leist, Pierwsze kroki ku Bogu, Warszawa 1979
- Miłość, małżeństwo, rodzina, Praca zbiorowa, Kraków 1978.
- Spojrzenia na współczesną rodzinę w Polsce, Praca zbiorowa. Warszawa 1981
- E. Sujak, Życie jako zadanie, Warszawa 1978, s.101-153.
Powrót