Edyta Stein - praca magisterska

Uwaga! Pracę magisterską publikuję bez wykazu skrótów, bibliografii i przypisów!


ROZDZIAŁ II

ZBAWCZY CHARAKTER OFIARY JEZUSA CHRYSTUSA

§ 2. Pełnia ekspiacyjna ofiary Jezusa Chrystusa

Zadośćuczynienie w powszechnym rozumieniu oznacza spełnienie czyjejś prośby, lecz zwykle jest dokonywane w relacji do krzywdy materialnej lub moralnej. Jest ono więc dobrowolnym wynagrodzeniem krzywdy materialnej lub moralnej spowodowanej uprzednio popełnionym grzechem człowieka. Grzech bowiem zakłócił uniwersalny porządek. Mogło to naprawić jedynie zadośćuczynienie, którego domagał się od człowieka Bóg. Człowiek jednak był zbyt słaby, aby zadośćuczynić za zło świata. Dokonać mógł tego tylko ten, kto był Bogiem i człowiekiem zarazem – Jezus Chrystus.

Ofiara Chrystusa jest ofiarą o charakterze nadobfitym. To znaczy, iż zadośćuczynienie dokonane poprzez tę ofiarę jest większym dobrem, niż dobro zniszczone przez grzech. Dzięki tej ofierze Krzyż stał się wyrazem najwyższej miłości, która całkowicie się oddaje dla drugich. Ludzkie działania i ofiary miały w swym sensie ukrytą ideę ekspiacji. W Starym Przymierzu idea ta pojawia się bardzo często przy okazji składania wielu ofiar, a nawet w wymowie całych świątecznych obrzędów. Zostało to ukazane w pierwszym rozdziale niniejszej pracy. Ofiara Chrystusa przełamuje jednak ten ludzki wymiar ofiar i ich zadośćuczynienia. Ekspiacja w Nowym Testamencie ma bowiem zupełnie inny, nowy wymiar. Tutaj człowiek nie przychodzi do Boga przynosząc Mu dar pojednawczy, lecz Bóg przychodzi do człowieka, by go obdarować. Sam Bóg naprawia swym czynem naruszone przez grzech człowieka Prawo i usprawiedliwia w ten sposób człowieka. To największa i centralna nowość zadośćuczynienia wprowadzona przez misterium krzyżowej ofiary Chrystusa. Uczniowie Jezusa próbowali jednak wprowadzić teologię Krzyża, łącząc ją z obrzędami i rozumieniem Starego Przymierza. Nie było to zresztą trudne, gdyż jako Żydzi dokonale zapewne znali rytuał przebłagalny święta Jom Kippur. Znali także zapewne nauczanie prorockie oraz ideę zastępczego i przebłagalnego znaczenia cierpienia i śmierci Sprawiedliwego ukształtowaną w czasach Machabeuszy. Według tej koncepcji niesprawiedliwe cierpienie i męczeńska śmierć człowieka sprawiedliwego, są zadośćuczynieniem nie tylko za własne, ale także za grzechy innych. Dopiero ofiara krzyżowa Chrystusa mogła wydobyć w pełni taką możliwość interpretacji ze Starego Testamentu. Ofiara Chrystusa stała się bowiem ofiarą kosmicznego zadośćuczynienia, które nie obejmuje jednego tylko narodu, lecz cały wszechświat. Jest pewne teologicznie, że właśnie Chrystus dokonał zadośćuczynienia nie tylko w sposób pełny, lecz także nadobfity. Jeśli bowiem interpretacja śmierci Jezusa na Krzyżu jako zadośćuczynnej ofiary wobec Boga i za ludzi nie miałaby żadnego związku z życiem i śmiercią samego Jezusa, to niewątpliwie centrum chrześcijańskiej wiary przesunęłoby się raczej niebezpiecznie blisko w kierunku mitologii i ideologii. Święty Tomasz jak i wielu innych teologów twierdzi, iż każdy grzech zawiera w sobie pewną dozę nieskończoności, gdyż obraża nieskończony majestat Boga. Jednakże żaden skończony człowiek, nawet najświętszy, nie mógł wziąć na siebie grzechów wszystkich ludzi i ofiarować się za nich. Dopiero zadośćuczynienie Chrystusa było doskonałe i zrównoważyło samo przez się w sposób adekwatny wielkość grzesznej zniewago człowieka. Miało jednocześnie charakter nieskończenie doskonały, gdyż zostało dokonane nie tylko przez człowieka, lecz przez osobę samego Boga. Jedynie materialnym elementem tej ofiary było człowieczeństwo Chrystusa.

Warty odnotowania jest fakt, iż w Starym Przymierzu arcykapłan jako przedstawiciel Boga posiadał prawo gładzenia win społeczności, co było widoczne w szczególny sposób właśnie w obrzędach Święta Pojednania. Także śmierć arcykapłana miała moc zadośćuczynienia składanego Bogu.

Chrystus posiadając naturę Bożą i jednocześnie naturę ludzką, jako prawdziwy człowiek – został najdoskonalszym Pośrednikiem ludzi u Ojca. Autor Listu do Hebrajczyków ujmuje tę funkcję pośredniczą Chrystusa jako funkcję kapłańską, którą wypełnił na ziemi oczyszczając ludzi z grzechów, a teraz wciąż kontynuuje tę misję w niebie. Tak więc Chrystus to najwyższy i najdoskonalszy Kapłan. Chrystus stał się bowiem kapłanem w czasie, w chwili swego wcielenia, gdy otrzymał wszystko czego prawo Starego Testamentu domagało sie od kapłana. List do Hebrajczyków podaje swoistą definicję Arcykapłana (5, 1-4), która została w pełni zrealizowana przez Chrystusa i w Chrystusie. Autor listu podaje główne cechy arcykapłaństwa z przepisów starotestamentalnych. Na pierwszym miejscu wymienione jest człowieczeństwo arcykapłana (5, 1a-1b). Pochodzenie z ludu predestynuje do reprezentowania wszystkich w obliczu Boga, głównie w akcie składania Mu darów i ofiar (5, 1c). Poza tym arcykapłan powinien współczuć razem z grzesznikami, których ofiary składa. Ma to robić tym bardziej dlatego, że sam jest podległy grzechom (5, 2-3) i sam potrzebuje ofiary za nie (5, 3). Po ukazaniu ludzkiej słabości arcykapłana, autor Listu do Hebrajczyków pokazuje jego godność płynącą z powołania Bożego (5, 4). To główne cechy definicji arcykapłańskiej. Wszystkie one zostały w pełni zrealizowane przez Chrystusa i w Chrystusie (5, 5-6). To właśnie On – Arcykapłan Nowego Przymierza, który poprzez swoje ziemskie życie, a szczególnie przez ofiarę na krzyżu stał się zadośćuczynieniem i przebłaganiem. Oczywiście męka Chrystusa nie była bezwzględnie konieczna, aby dokonać tak wielkiego zadośćuczynienia. Wystarczyłaby zaledwie jedna kropla Jego krwi, aby tego dokonać. Jednakże Jezus z miłości do człowieka przyjął n siebie w krzyżu hańby całe zło grzechu ludzkości. W tym właśnie wydarzeniu Bóg w Jezusie Chrystusie postanowił pokonać wszelką „mądrość” świata przez „szaleństwo” swojej najwspanialszej miłości. Ta miłość Jezusa skierowana do człowieka i całego stworzenia, stanowiła najgłębsze centrum Jego osoby. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, iż śmierć na krzyżu została teologicznie uzasadniona jako wyraz najgłębszej łączności z Prawem i z Izraelem. Więź łącząca akt ofiarny Chrystusa z Dniem Zadośćuczynienia rzutuje na zasadniczą interpretację tej Chrystusowej ofiary. Śmierć Chrystusa stała się w ten sposób wielkim aktem zadośćuczynienia oraz doskonałym wypełnieniem tego, co oznaczają symbole Dnia Zadośćuczynienia.

Akt ofiarny Chrystusa przyniósł w swym zadośćuczynieniu tyle pokory, posłuszeństwa i miłości, iż więcej utworzył dobra niż zniszczyły grzechy ludzkości. To dobro wytworzone jest większą siłą niż egoizm wszystkich grzechów ludzkości od początku jej istnienia, aż po kres. Ta ekspiacja dotyka także naszego grzechu. I choć zadośćuczynienie Chrystusa zostało dokonane raz i definitywnie, to jednak jest ono wciąż uobecniane w Ofierze Eucharystycznej sprawowanej przez Żywy Kościół. Ofiara ta jest uobecnieniem jedynej ofiary Chrystusa i włącza w nią ofiarę całego Kościoła oraz każdego z Jego członków. W ten sposób każda ekspiacja człowieka może poprzez włączenie w ofiarę Eucharystyczną stać się cząstką ofiary Chrystusa, a więc także cząstką Jego ekspiacji za cały świat. Człowiek bowiem sam z siebie nie jest w stanie w pełni zadośćuczynić za grzechy nie tylko cudze, ale nawet własne. Ludzkie zadośćuczynienie może się dokonać i dokonuje jedynie dzięki Chrystusowi, przez Chrystusa i w Chrystusie. On bowiem jako jedyny uzdalnia wszytskich ludzi mocą swej doskonałej ofiary. W ten sposób każdy człowiek może nadać swemu życiu postawę ofiarną.

Przykładem świadomego i dobrowolnego włączenia swej ekspiacyjnej ofiary w jedyną ofiarę Jezusa Chrystusa, jest życie i śmierć błogosławionej Edyty Stein – siostry Teresy Benedykty od Krzyża. Jej pragnienie pojednania narodów niemieckiego i żydowskiego w okresie najbardziej tragicznym w dziejach świata, zostało poprzez męczeńską śmierć w komorze gazowej Oświęcimia, włączone w nadprzyrodzony sposób w ofiarę Chrystusa, w ofiarę pojednania całego świata. Problem ten zostanie ukazany w następnym rozdziale niniejszej pracy.


(Tekst pracy magisterskiej będzie sukcesywnie uzupełniany o kolejne rozdziały)


Jesteś na stronie 6.
Przejdź do strony: