„OJCIEC MIŁOSIERNY DLA BĘDĄCYCH W DRODZE”
MODLITEWNE CZUWANIE NA JASNEJ GÓRZE W INTENCJI POLONII
12/13 listopada 1999 r.

Od 1985 roku przyjeżdżamy do Matki Bożej Częstochowskiej w wielkim zatroskaniu o losy polskich emigrantów i ich duszpasterzy. Tutaj, przed Jej obliczem, powierzamy wszystkie sprawy - te pełne radości i te trudne, których doświadczają nasi bracia i siostry rozproszeni po całym świecie.

Na czele tej wielkiej wspólnoty modlitewnej stanęły zgromadzenia, które cały swój trud i wysiłek poświęcają dla zbawienia polskich dusz wychodźczych: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej oraz Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej.

Tutaj zawsze byliśmy wolni - tymi słowami Ojca Świętego rozpoczął tegoroczne czuwanie rektor Wyższego Seminarium Duchownego ks. dr hab. Paweł Bortkiewicz. W krótkim wprowadzeniu Ks. Rektor zwrócił uwagę na wartość Ojca i Ojczyzny, która, jak można zauważyć w obecnym czasie, przeżywa swój kryzys. Czuwanie nasze u stóp Pani Jasnogórskiej miało być okazją do odnowienia oblicza Boga Ojca.

Już na samym początku można było dostrzec tę wielką rodzinę stworzoną przez ludzi przybyłych z różnych zakątków Polski, także Europy, której nie są obojętne sprawy naszych emigrantów. Nasi duszpasterze wraz z Siostrami Misjonarkami zatroszczyli się, by na tej modlitwie nie zabrakło młodzieży, osób dorosłych, także różnych grup modlitewnych. Były obecne delegacje z parafii Chrystusowców z Pomorza Zachodniego, Dolnego Śląska, Władysławowa i Poznania. Na szczególną uwagę zasłużyły grupy przybyłe z Doniecka i Kamieńca Podolskiego, z białoruskich wiosek, Budapesztu oraz przedstawiciele Polskiej Misji Katolickiej w Aachen, Bochum, Diisseldorfie, Essen oraz Wuppertalu.

Ks. Rektor dziękował także przed obrazem Matki Bożej za 10 lat posługiwania kapłanów na Wschodzie, prosił jednocześnie o modlitwę w intencjach Ojca świętego. Następnie wysłuchaliśmy dwóch świadectw naszych nowicjuszy - Brazylijczyków, którzy zwracali uwagę na ofiarną g»racę naszych kapłanów, dzięki którym mogli odkryć swoje powołanie.

Magister nowicjatu ks. Adam Staszczak przygotowywał nas do Apelu Jasnogórskiego: [...] Właśnie tutaj pragniemy wypowiedzieć przed Bogiem nasz akt wiary, nasze Jestem, Pamiętam, Czuwam. To chcemy wypowiedzieć: my Chrystusowcy i Siostry Misjonarki. Nasze Jestem - przez 67 i 40 lat wśród Polonii Zagranicznej; Pamiętani - o ofierze, o zadaniach które zgromadzenie stawia przed nami; Czuwam - nad zbawieniem moich braci, nad moim sercem i sumieniem.

Apel rozpoczął ks. Leszek Kryza słowami Ojca Świętego: Jest prawdą, że Polaków można znaleźć we wszystkich miejscach świata, na wszystkich kontynentach i chyba prawie we wszystkich krajach, taki już jest, można powiedzieć, nasz los, można powiedzieć, nasze posłannictwo, żebyśmy byli wśród ludów ziemi. W swoich rozważaniach przypomniał, że emigracja to także ludzie uwikłani w różne nałogi, to również porozbijane rodziny; czas tułaczy to czas wzlotów i upadków. Jednak to, co zawsze pomagało przezwyciężyć najtrudniejsze chwile, to była WIARA, którą otrzymali od swoich ojców. Refleksja zakończyła się wielkim dziękczynieniem Matce - Tej, która wszystko rozumie - za to, że zawsze była i nadal jest z polskimi emigrantami.

Zostały odczytane także depesze nadesłane od osób, które z różnych powodów nie mogły uczestniczyć w naszej modlitwie, jednak wyrażały swoją serdeczną pamięć i łączność duchową. Oto krótkie fragmenty:

Przełożony generalny Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej ks. Tadeusz Winnicki: […] Jako wspólnota zakonna, której został zawierzony charyzmat troski o zbawienie i życie w Chrystusie licznych rzesz polskiej emigracja przez ręce Matki złóżmy naszą wdzięczność za ten fakt i za to, iż ta posługa jest wpisana w powszechny wymiar Kościoła, Jego ewangelizacyjną działalność. A w niej jest zawsze obecna nadzieja, jaką człowiek może posiadać w Chrystusie, szczególnie ten, który opuścił granice własnej Ojczyzny, którego warunki emigracyjnego życia poddane są różnorakiej próbie, narażając na zatarcie czy też zagubienie drogi wiodącej ku Ojcu w Kościele Jego Syna. Niech zatem ta modlitwa wspiera i wyprasza nadzieję nowego życia dla tych, którzy z różnych względów z tej drogi zeszli, dla wierzących sióstr i braci prośmy o dar odnowy daru wiary i jej ożywienia, którego owocem będzie zdecydowane świadectwo o Chrystusie. [...] Niech troskliwa miłość Matki Jezusa wyprosi obfitość tych darów i łaskawość miłosierdzia Ojca, który jest w niebie.

Metropolita przemyski, arcybiskup Józef Michalik: [...] Łączę się z duszpasterzami Emigracji i z każdym z Polaków, żyjącym poza granicami Ojczyzny, życząc zdrowia i Bożych łask na każdy dzień. Niech praca przynosi satysfakcję pomnażanego dobra materialnego i duchowego, a modlitwa niech nigdy nie zamilknie w sercach i na ustach Rodaków.

Ks. arcybiskup Szczepan Wesoły: [...] Emigracja i Polonia potrzebuje różnych form pomocy, przede wszystkim potrzebuje jednak naszej pamięci. Modlitwa jest zarówno wyrazem naszej pamięci, jak i pomocy, pomocy duchowej, która wspiera zachowanie wiary i więzów z macierzą.

Nasza rodzina modlitewna powiększała się z każdą godziną. Poprzez depesze o swojej obecności zapewniali duszpasterze wraz ze swoimi wiernymi z każdego zakątka świata, m.in. z Melbourne, Dallas, Toronto, Calgary, Detroit, Amsterdamu, Bonn, Paryża, Rzymu, Pompano Beach, Alcala De Henares, Curitiby.

Żywe i bezpośrednie orędzie skierowała do uczestników czuwania p. marszałek Senatu RP, prof. dr hab. Alicja Grześkowiak. Podkreśliła w nim m.in. rolę kard. Hlonda. Wyraziła też nadzieję, iż jej pobyt - pierwszy pobyt Marszałka Senatu RP stanie się zwyczajem następnych nocy.

Łączność z naszymi emigrantami wyrazili klerycy naszego Seminarium, wnosząc do kaplicy Matki Bożej flagi narodowe państw przebywania naszych Rodaków. Podczas wnoszenia poszczególnych flag przedstawiana była krótka charakterystyka danych państw ze szczególnym zwróceniem uwagi na obecność w nich polskich wychodźców.

Po nabożeństwie pokutnym, które było okazją do stanięcia w prawdzie przed Ojcem Miłosiernym, nadszedł czas na świadectwa naszych kleryków i sióstr misjonarek.

Centralnym wydarzeniem naszej nocy czuwania była uroczysta Eucharystia sprawowana o północy przez wikariusza generalnego naszego zgromadzenia ks. Antoniego Kleina. W wygłoszonej homilii Ks. Rektor dokonał analizy przypowieści o synu marnotrawnym i dobrym ojcu w perspektywie dramatu emigracji. Mówił: Trzeba nam wyróżnić trzy etapy owej perykopy:
1. Porzucenie domu ojca - ojcowizny, wynikający z przymusu, często z chęci usamodzielnienia się, także, by lepiej żyć, by więcej mieć. Odejście z domu ojca jest rozpoczęciem dramatu. Człowiek został odcięty od źródła życia - od tego, który czuwał nad jego życiem. Sednem dramatu jest dążenie ku śmierci i tutaj trzeba zauważyć niejednokrotne dążenie emigracji do śmierci duchowej.
2. Decyzja powrotu do Ojca - Ewangelia wskazuje na dwie kwestie:
- funkcję sumienia w świetle prawdy,
- w prawdziwym osądzie jawi się prawdziwy obraz Boga - to jest Ojciec - mój Ojciec! Ojciec, który pozwala mi wejść do domu.
3. Sama droga - miłość Ojca niwelu
je wszystko, co jest doświadczniem bolesnego upadku. Dramat emigracji nie musi być klęską, może być doskonałą lekcją wiary.
Jasnogórska Pani, zawierzamy Tobie całe duchowe dziedzictwo, zawierzamy każdą naszą siostrę i każdego brata.

Po Mszy św. nastąpiło rozesłanie neoprezbiterów, kapłanów, sióstr, którym zostały wręczone świece i modlitwy na jubileuszowy rok 2000. Ostatnie godziny czuwania spędziliśmy na wspólnej modlitwie różańcowej oraz przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Grupa młodzieży ze Szczecina, z parafii Najśw. Serca Pana Jezusa, nowicjat i postulat Sióstr Misjonarek, jak również klerycy naszego Seminarium pod kierunkiem ks. Roberta Nalepki ubogacali śpiewem nasze jasnogórskie uroczystości.

Trzeba również zauważyć, że od trzech lat nasze czuwania zyskały nowy wymiar łączności nie tylko duchowej, ale i medialnej ze światem dzięki transmisjom dokonywanym przez Radio Maryja, Radio Jasna Góra oraz Radio 5. W bieżącym roku zaistniała też możliwość transmisji nocą drogą techniki internetowej. Wielkie podziękowanie kierujemy pod adresem ks. Krzysztofa Musiałka, który tak wiele pracy i trudu włożył w to, aby wszyscy mogli uczestniczyć w naszej modlitwie dzięki transmisjom radiowym.

Naszemu pożegnaniu z Jasną Górą towarzyszyło pragnienie przyszłorocznego spotkania - z piątku na sobotę przed przedostatnią niedzielą roku liturgicznego (17/18 listopada 2000).

 

Przygotowania i przebieg