PRZYGOTOWANIE DO SAKRAMENTU SPOWIEDZI .....

I. Jak jest nazywany  sakrament?
Każdy sakrament  jest znakiem ustanowionym przez samego Chrystusa, a więc przez Boga, jako źródło łaski. Sakrament pokuty jest  pierwszym darem Chrystusa Zmartwychwstałego. W dzień swego Zmartwychwstania Chrystus przybył do Apostołów zamkniętych w Wieczerniku i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego. Którym grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. To jest pierwszy i jeden z największych darów, jaki od Boga otrzymaliśmy. Ten dar został ściśle złączony z posługą kapłańską. Otrzymali go Apostołowie i przekazują go przez pokolenia w sakramencie kapłaństwa jako władzę odpuszczania grzechów. “Nazywa się go sakramentem nawrócenia, ponieważ urzeczywistnia w sposób sakramentalny wezwanie Jezusa do nawrócenia, drogę powrotu do Ojca, od którego człowiek oddalił się przez grzech. Nazywa się go sakramentem pokuty, ponieważ ukazuje osobistą i wspólnotową drogę nawrócenia, skruchy i zadośćuczynienia ze strony grzesznego chrześcijanina. Nazywa się go sakramentem spowiedzi, ponieważ oskarżenie - spowiedź z grzechów przed kapłanem jest istotnym elementem tego sakramentu. Sakrament ten jest również "wyznaniem", uznaniem i uwielbieniem świętości Boga oraz Jego miłosierdzia wobec grzesznego człowieka. Nazywa się go sakramentem przebaczenia, ponieważ przez sakramentalne rozgrzeszenie wypowiedziane słowami kapłana Bóg udziela penitentowi przebaczenia i pokoju. Nazywa się go sakramentem pojednania, ponieważ udziela grzesznikowi miłości Boga przynoszącej pojednanie: "Pojednajcie się z Bogiem" (2 Kor 5, 20). Ten, kto żyje miłosierną miłością Boga, jest gotowy odpowiedzieć na wezwanie Pana: "Najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim" (Mt 5, 24). (Katechizm Kościoła Katolickiego) W sakramencie pokuty, który ustanowił Chrystus, chodzi przede wszystkim o przywrócenie życia nadprzyrodzonego, które tracimy przez grzech ciężki. W tym sakramencie uzyskujemy jednak przebaczenie wszystkich grzechów, również tak zwanych grzechów powszednich.  Innym ważnym owocem sakramentu pojednania jest  umocnienie chrześcijanina np. wtedy gdy znajduje się on w zasięgu wielkich pokus bądź w  bliskiej okazji do grzechu. Jest to środek, który uodparnia na działanie zła. Pamiętajmy, że sakrament pokuty jest zawsze  osobistym spotkaniem z Chrystusem jedynym Zbawicielem człowieka  więc również  modlitwą. Jest wyznaniem  wiary w moc i miłosierdzie Boga oraz wyrazem potrzeby obecności Boga w codziennym życiu. To jeden z najważniejszych środków służących rozwojowi duchowemu chrześcijanina, osiąganiu świętości życia, kształtowaniu sumienia.

II. Grzech

Grzech jest to dobrowolne i świadome przekroczenie przykazania Bożego lub kościelnego, co może się dokonać przez słowo, czyn lub pragnienie.  Polega on, podobnie jak grzech pierworodny, na nieposłuszeństwie wobec Boga, kt óre spowodowane jest wolą stania się "jak Bóg" w poznawaniu i określaniu dobra i zła. Polega  na wynoszeniu własnej woli nad wolę Bożą. Jest obrazą Boga, brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr, jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu. Grzech może być ciężki, czyli śmiertelny albo lekki, czyli powszedni.

A.             
Grzech śmiertelny :

1.    
dotyczy materii poważnej : uściśla ją Xprzykazań a przede wszystkim przykazanie miłości Boga i bliźniego. Ciężar grzechów jest większy lub mniejszy: zabójstwo jest czymś poważniejszym niż kradzież. Należy uwzględnić także pozycję osób poszkodowanych np. czymś poważniejszym jest przemoc wobec rodziców aniżeli wobec kogoś obcego;
2.     
został popełniony z pełną świadomością to znaczy, że posiada się wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z prawem Bożym. Ignorancja zawiniona czyli  brak takiej wiedzy, jeśli jest wynikiem zaniedbania w pogłębianiu świadomości  religijnej nie usprawiedliwia chrześcijanina, albowiem ma on moralny obowiązek pogłębiania swej wiary i formowania sumienia;
3.     
został popełniony z całkowitą zgodą to znaczy, że stanowił on osobisty wybór. Grzech popełniony ze złości, w wyniku świadomego wyboru zła jest najcięższy. Jeśli nie zostanie wynagrodzony przez żal i Boże przebaczenie, powoduje wykluczenie z Królestwa Chrystusa i wieczną śmierć w piekle; nasza wolność ma bowiem moc dokonywania wyborów nieodwracalnych, na zawsze.

Skutkiem grzechu śmiertelnego jest pozbawienie łaski uświęcającej . Niszczy on  miłość w sercu człowieka,  odwraca go od Boga, który jest jego celem ostatecznym i szczęściem. Popełniając grzech ciężki człowiek duchowo umiera, traci życie Boże, które w nim jest, staje się duchowo martwy. Ta duchowa śmierć ma swe skutki nie tylko w odniesieniu do Boga ale również  do drugiego człowieka, każdy bowiem grzech ma skutki społeczne. Grzech śmiertelny, naruszając w nas zasadę życia, którą jest miłość, domaga się nowej inicjatywy miłosierdzia Bożego i nawrócenia serca, które zazwyczaj dokonuje się w ramach sakramentu pojednania. Sakrament pokuty w odniesieniu do grzechu śmiertelnego jest więc czymś więcej aniżeli uleczeniem,  jest wskrzeszeniem człowieka.

B.               
Grzech powszedni

jest popełniony wtedy, gdy w materii lekkiej nie przestrzega się normy prawa moralnego lub gdy nie przestrzega się prawa moralnego w materii ciężkiej, lecz bez pełnego poznania czy całkowitej zgody.

Grzech powszedni osłabia miłość; jest przejawem nieuporządkowanego przywiązania do dóbr stworzonych; uniemożliwia postęp duszy w zdobywaniu cnót i praktykowaniu dobra moralnego; zasługuje na kary doczesne. Grzech powszedni świadomy i pozostawiony bez skruchy usposabia nas stopniowo do popełnienia grzechu śmiertelnego. Grzech powszedni nie czyni nas jednak przeciwnymi woli i przyjaźni Bożej; nie zrywa przymierza z Bogiem. "Nie pozbawia łaski uświęcającej, przyjaźni z Bogiem, miłości ani, w konsekwencji, szczęścia wiecznego". Jak długo bowiem chodzi człowiek w ciele, nie może uniknąć wszystkich grzechów, nawet lekkich.

Warunki dobrej i ważnej spowiedzi.

1.     
Rachunek sumienia. Jest to czas, w którym człowiek przede wszystkim  słucha głosu Boga rozbrzmiewającego w jego sumieniu i dopiero w jego świetle dokonuje remanentu własnego życia. To Bóg, Jego prawo, prawo Ewangelii a nade wszystko prawo miłości jest punktem odniesienia dla czyniącego rachunek sumienia. Istotnym elementem jest tu podejście do refleksji nad pewnym okresem swojego życia od strony pozytywnej. Trzeba dostrzec dobro uczynione w ostatnim okresie życia, który się podsumowuje a w następnym etapie zło, które się uczyniło.  Istotne jest dostrzeganie i dobra i zła, by to ostatnie widzieć we właściwych proporcjach i nie zafałszowywać obrazu samego siebie. Odkryjemy również dość łatwo, że czas przeznaczony na zło mógł być wykorzystany na czynienie dobra i to zło stanie przed nami w jeszcze ostrzejszej formie. W rachunku sumienia obejmujemy okres od ostatniej dobrze odprawionej spowiedzi. Śledzimy, jakie choroby duszy dotknęły nas na przestrzeni tego czasu. W tym rozliczeniu trzeba przede wszystkim wielkiej szczerości wobec siebie. Człowiek musi zobaczyć prawdę o sobie w całej pełni, tak jak tylko potrafi. Przy grzechach ciężkich jest potrzebne ustalenie, o ile to jest możliwe, ich liczby i ważnych okoliczności, które mogą decydować o ciężkości grzechu.  Dla przykładu kradzież drobnej kwoty komuś ubogiemu jest większym grzechem od kradzieży tej samej kwoty komuś bardzo bogatemu, choć oczywiście zawsze pozostaje kradzieżą.  Trzeba wreszcie objąć całość swego życia. To jest rzut oka nie tylko na ten okres, ale na drogę całego życia, aby zobaczyć, jaki sens ma ten ostatni odcinek naszego życia.

2. Żal za grzechy. Wśród aktów penitenta żal za grzechy zajmuje pierwsze i fundamentalne miejsce. Jest to "ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości" (postanowienie poprawy). Sa dwa rodzaje żalu
a.     
żal doskonał (żal z miłości) - jest takim, gdy wypływa z miłości do Boga miłowanego nade wszystko, taki żal odpuszcza grzechy powszednie.
b.     żal niedoskonałym - jest także darem Bożym, poruszeniem Ducha Świętego. Rodzi się on z rozważania brzydoty grzechu lub lęku przed wiecznym potępieniem i innymi karami, które grożą grzesznikowi (żal ze strachu). Takie poruszenie sumienia może zapoczątkować wewnętrzną ewolucję, która pod działaniem łaski może zakończyć się rozgrzeszeniem sakramentalnym.

  Są trzy zasadnicze elementy autentycznego żalu za grzechy. Pierwszy to jest dostrzeżenie i uznanie zła. Jest to równocześnie odkrycie, jaką stratę ponosimy w grzechu. Drugim elementem jest przyznanie się do tego zła. To jest moje zło, moje dzieło. Wreszcie trzeci element to wzięcie odpowiedzialności za zły czyn. Ta odpowiedzialność prowadzi do próby naprawienia popełnionego zła.

Każdy autentyczny żal wymaga pokory, pycha nie chce się przyznać, nie chce uznać przed Bogiem błędu, nie lubi prosić o przebaczenie. Istotą więc żalu za grzechy jest umiejętność wzięcia stuprocentowej odpowiedzialności za swój zły czyn. Trzeba tę odpowiedzialność wziąć przede wszystkim w swoim sumieniu, przed sobą. Trzeba wziąć odpowiedzialność przed ludźmi i trzeba tę odpowiedzialność wziąć przed Bogiem. Umiejętność wzięcia odpowiedzialności za zły czyn świadczy o wielkości i dojrzałości człowieka. W tym momencie, kiedy człowiek w poczuciu odpowiedzialności podchodzi do Boga, zyskuje przebaczenie. Kto nie żałuje, nie bierze odpowiedzialności za swój zły czyn i najczęściej szuka usprawiedliwienia w oskarżaniu innych. Oskarża ludzi,  sytuacje, środowisko, z którego pochodzi, rodziców, nawet samego Boga. Takie oskarżenia to zawsze znak samousprawiedliwienia i ucieczki przed odpowiedzialnością.

2.      Postanowienie poprawy

Postanowienie poprawy integralnie łaczy się ze skruchą za grzechy i jest potwierdzeniem prawdziwego żalu. Głębia żalu ujawnia się w postanowieniu poprawy i dlatego stanowi kryterium autentyczności nawrócenia i konieczny warunek ważności Sakramentu Pokuty.  Znakiem autentycznego żalu jest więc nie tyle rodzące się w nas uczucie, ile chęć zmiany życia. Jeżeli kochamy Boga i ludzi, musimy nie tylko ubolewać nad wszystkimi grzechami, będącymi zaprzeczeniem miłości, lecz również chcieć się zmienić i rozpocząć nowe życie. Postanowienie poprawy nie jest pewnością niegrzeszenia w przyszłości ale  przede wszystkim postawą woli człowieka, który nie chce ponownie grzeszyć, odrzuca grzech, egoizm, pragnie odrodzić swoją miłość do Boga i do ludzi. Penitenta otwarcie rezygnującego z poprawy nie wolno rozgrzeszać. Postanowienie poprawy powinno być:

a.      mocne - penitent znając swoje słabości decyduje się tak żyć, by nie obrazić Boga w przyszłości żadnym grzechem śmiertelnym; chodzi tu o  zdecydowaną wolę do walki, mimo prawdopodobieństwa ponownej porażki;

b.     skuteczne - skłania wolę do zastosowania środków służących poprawie np. unikanie okazji do grzechu, czynienie dobra, modlitwa i pogłębianie wiary itd.

c.       ogólne - musi obejmować wszystkie grzechy śmiertelne, te już kiedyś popełnione i te jeszcze nigdy nie popełnione.

3.      Wyznanie grzechów. Wyznanie grzechów wobec kapłana stanowi istotną część sakramentu pokuty. Na spowiedzi penitenci powinni wyznać wszystkie grzechy śmiertelne, których są świadomi po dokładnym zbadaniu siebie, chociaż byłyby najbardziej skryte i popełnione tylko przeciw dwu ostatnim przykazaniom Dekalogu, ponieważ niekiedy ciężej ranią one duszę i są bardziej niebezpieczne niż popełnione jawnie. Każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie. Ten, kto ma świadomość popełnienia grzechu śmiertelnego, nie powinien przyjmować Komunii świętej, nawet jeśli przeżywa wielką skruchę, bez uzyskania wcześniej rozgrzeszenia sakramentalnego. Wyznanie grzechów (spowiedź), nawet tylko z ludzkiego punktu widzenia, wyzwala nas i ułatwia nasze pojednanie z innymi. Przez spowiedź człowiek patrzy w prawdzie na popełnione grzechy, bierze za nie odpowiedzialność, a przez to na nowo otwiera się na Boga i na komunię Kościoła, by umożliwić nową przyszłość.
 Wyznanie grzechów powinno być:

a.      szczere - czyli winno być mówieniem prawdy o sobie, staje się ono zgodne z prawdą, gdy jest wyjawnieniem faktycznego stanu sumienia wolnym od zarozumiałości i chęci tajenia grzechów. Dopuszcza się grzechu śmiertelnego a spowiedź czyni nieważnym, kto z własnej winy kłamie w rzeczy ważnej (rodzaj, gatunek, liczba grzechów), zataja grzech ciężki lub tak wyznaje swoje grzechy, by spowiednik nie zorientował się, że chodzi o grzech ciężki, taka spowiedź, jeśli miała miejsce winna być powtórzona;

b.     ustne - wyznanie grzechów w normalnych warunkach winno być wyrażone za pomocą słów zatem nie na piśmie czy innymi znakami;

c.       tajne (uszne) - jest taką, gdy odbywa się w sposób dyskretny przed samym kapłanem, aby tylko on słyszał wyznanie grzechów;

d.     integralne (zupełne) - wyznanie wszystkich  grzechów śmiertelnych jeszcze nie odpuszczonych, ich liczby (przynajmniej w przybliżeniu), rodzaju, ważnych okoliczności wpływających na stopień osobistej winy penitenta. Wyznawanie codziennych win (grzechów powszednich) nie jest ściśle konieczne, niemniej jest przez Kościół gorąco zalecane. Istotnie, regularne spowiadanie się z grzechów powszednich pomaga nam kształtować sumienie, walczyć ze złymi skłonnościami, poddawać się leczącej mocy Chrystusa i postępować w życiu Ducha. Częściej otrzymując przez sakrament pokuty dar miłosierdzia Ojca, jesteśmy przynaglani, by być - jak On - miłosierni.

5. Zadośćuczynienie
Wiele grzechów przynosi szkodę bliźniemu. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby ją naprawić (na przykład oddać rzeczy ukradzione, przywrócić dobrą sławę temu, kto został oczerniony, wynagrodzić krzywdy). Wymaga tego zwyczajna sprawiedliwość. Ponadto grzech rani i osłabia samego grzesznika, a także jego relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Rozgrzeszenie usuwa grzech, ale nie usuwa wszelkiego nieporządku, jaki wprowadził grzech. Grzesznik podźwignięty z grzechu musi jeszcze odzyskać pełne zdrowie duchowe. Powinien zatem zrobić coś więcej, by naprawić swoje winy: powinien "zadośćuczynić" w odpowiedni sposób lub "odpokutować" za swoje grzechy. To zadośćuczynienie jest nazywane także "pokutą".

RACHUNEK SUMIENIA

Modlitwa przed rachunkiem sumienia

W szechmogący i miłosierny Boże, oświeć mój umysł, abym poznał grzechy, które popełniłem, i odmień moje serce, abym szczerze nawrócił się do Ciebie. Niech Twoja miłość zjednoczy mnie ze wszystkimi, którym wyrządziłem krzywdę. Niech Twoja dobroć uleczy moje rany, umocni moją słabość. Niech Duch Święty obdarzy mnie nowym życiem i odnowi we mnie miłość, aby w moich czynach zajaśniał obraz Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

*UWAGA!
Umieszczone w nawiasach "zg" oznacza, że ten grzech jest także grzechem zgorszenia, rozumianym w sensie popularnym jako zły przykład, powodujący oburzenie lub zachętę do zła, a dla źle czyniących jest niebezpiecznym umocnieniem. Wielkość zgorszenia zależy od osoby, jej godności, sprawowanej funkcji, pozycji społecznej itp.   Grzechy, których materia jest zawsze wielka są zaznaczone w nawiasie "mw". Inne grzechy w tym schemacie mogą mieć materię wielką w zależności od wielkości szkody (krzywdy), jaką człowiek przez ten grzech wyrządził: 1) Bogu, 2) sobie, 3) bliźniemu, 4) grupie społecznej lub społeczeństwu.

Pytania wstępne:

1. Czy przystępuję do sakramentu pokuty ze szczerym pragnieniem oczyszczenia, nawrócenia, odnowienia życia i osiągnięcia głębszej przyjaźni z Bogiem, czy raczej uważam go za ciężar, który się jak najrzadziej winno podejmować bądź za wyraz pewnej tylko tradycji religijnej?
2. Czy na poprzednich spowiedziach nie zapomniałem lub umyślnie nie zataiłem jakichś grzechów ciężkich?
3. Czy wypełniłem nałożony obowiązek zadośćuczynienia? Czy naprawiłem wyrządzone krzywdy? Czy usiłowałem wypełniać postanowienie poprawy życia według Ewangelii?  

PIERWSZE PRZYKAZANIE BOŻE :

Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
Nie modliłem się w ogóle... ; Dobrowolnie wątpiłem o prawdach wiary (jakich?).  Zaparłem się wiary (zg)* -(mw).  Publicznie krytykowałem prawdy wiary (zg) -(mw).  Wstydziłem się swojej wiary. Nie starałem się o pogłębienie swojej wiedzy religijnej przez słuchanie kazań, czytanie Pisma Świętego, książek religijnych itp. Nie ufałem Bogu, np. w grzechowych utrapieniach...  Narzekałem na Pana Boga, np. w niepowodzeniach (zg).  Poddawałem się rozpaczy i zwątpieniu...Wierzyłem w zabobony, wróżby czy horoskopy...Znieważyłem osoby duchowne, miejsca i rzeczy poświęcone np. kościoły, cmentarze, krzyże, obrazy itp. (zg). Przeszkadzałem drugim w spełnianiu praktyk religijnych, np. w rodzinie, w środowisku pracy... Ceniłem pieniądz, wygody, przyjemności, sport... itp. bardziej niż sprawy Boże i zbawienie własnej duszy... Narażałem się na utratę wiary przez złe widowiska, filmy, książki, programy telewizyjne, towarzystwo... itp. Należałem lub należę do organizacji ateistycznej (zg) -(mw). Zapierałem się Boga lub Go zwalczałem (zg) - (mw). Odwodziłem innych od Boga... Występowałem przeciw nauce Bożej lub nauce Kościoła (zg) -(mw). Dałem zgorszenie swoim złym zachowaniem lub złym mówieniem...

DRUGIE PRZYKAZANIE BOŻE:

Nie będziesz brał imienia Pana Boga Twego na daremno
Wymawiałem imiona Świętych lub imię Boże bez uszanowania, bez potrzeby, w żartach, w gniewie, z przyzwyczajenia... Bluźniłem przeciw Bogu lub Świętym (zg) -(mw)... Nie dotrzymywałem przysięgi albo ślubu złożonego Bogu (mw). Przysięgałem niepotrzebnie lub złożyłem fałszywą lub niemoralną przysięgę. Czy naprawiłem wyrządzoną przez to krzywdę? (mw). Przyjąłem po świętokradzku Sakramenty święte - które? (mw). Przeklinałem kogoś w myślach lub publicznie (zg). Rozmawiałem o sprawach religijnych lekceważąco... Wstydziłem się chrześcijańskiego pozdrowienia lub zewnętrznych gestów religijnych, jak znak krzyża świętego itp.  (zg). Nosiłem lub noszę symbole religijne (dewocjonalia) jako ozdobę, maskotkę lub fetysz - a nie jako zewnętrzny wyraz wiary... Używałem słów z Pisma Świętego dla żartów, dla obrony grzesznych interesów, dla poparcia błędnej nauki... Brałem udział w seansach spirytystycznych.

TRZECIE PRZYKAZANIE BOŻE

Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
Opuściłem z własnej winy Mszę świętą w niedzielę lub w święto nakazane (zg) -(mw). Spóźniłem się na Mszę świętą w niedzielę lub w Święto nakazane. We Mszy świętej nie brałem czynnego udziału.  Przeszkadzałem innym w skupieniu w czasie Mszy świętej. Pracowałem w niedzielę lub w inne święto bez koniecznej potrzeby (zg). Znieważyłem Dzień Pański przez pijaństwo lub udział w grzesznych zabawach i rozrywkach (zg).

CZWARTE PRZYKAZANIE BOŻE:

Czcij ojca twego i matkę twoją
Nie okazywałem swoim rodzicom miłości i szacunku... Odnosiłem się do rodziców w sposób ubliżający, kłóciłem się z nimi, obmawiałem ich, biłem ich, wstydziłem się swoich rodziców... Nie starałem się pomóc rodzicom... Nie byłem posłuszny rodzicom, nauczycielom, wychowawcom... Nie modliłem się za rodziców...

Obowiązki rodziców:

Nie dbałem o moralne i religijne wyrobienie i wychowanie dzieci (modlitwa, Msza święta w niedziele i święta, uczęszczanie na lekcje religii, przyjmowanie Sakramentów świętych... itp.) Nie starałem się o współpracę z duszpasterzem w katechizacji dzieci... Nie dawałem dzieciom dobrego przykładu w wypełnianiu obowiązków religijnych, w pracy zawodowej, we współżyciu z sąsiadami... Nie poświęcałem dzieciom czasu, nie interesowałem się ich problemami życiowymi... Nie dbałem o ich wykształcenie, utrzymanie i odpoczynek...Nie starałem się ich kochać i traktować jednakowo... Byłem niesprawiedliwy w karaniu. Rozpieszczałem swoje dzieci przez spełnianie wszystkich ich zachcianek, np. w oglądaniu telewizji... Nie starałem się o wspólną modlitwę, czytanie Pisma Świętego, rozmowy religijne oraz o znak wiary w mieszkaniu (krzyż, obrazy religijne)... Byłem obojętny na to, z kim się moje dziecko przyjaźni... Nie wymagałem od dzieci odpowiedniego szacunku dla rodziców, kapłanów, nauczycieli, ludzi starszych i dla każdego człowieka... Krytykowałem w obecności dzieci duchowieństwo (zg). Wtrącałem się w pożycie małżeńskie dzieci, powodując konflikty... Nie wypełniałem obowiązków wobec chrześniaka...

Obowiązki małżonków:  

Nie kochałem szczerze męża/żony. Nie troszczyłem się o zdrowie współmałżonka. Nie poczuwam się do odpowiedzialności za uświęcenie i zbawienie współmałżonka. Ukrywaliśmy przed sobą ważne sprawy. Utrudnialiśmy sobie życie przez zły humor, kaprysy, gniew itp. Rozjątrzaliśmy niezgodę, opowiadając innym, co nas dzieli... Nie dochowałem wierności małżeńskiej (mw). Unikaliśmy potomstwa w sposób grzeszny (antykoncepcja) (mw). Ograniczaliśmy liczbę dzieci dla własnej wygody. Nasz dom nie jest wzorem i przykładem życia chrześcijańskiego.

Obowiązki względem Ojczyzny:

Nie szukałem szczerze dobra mojego kraju... Nie spełniałem solidnie swoich obowiązków zawodowych... Nie dałem dobrego przykładu współpracownikom... Szerzyłem zło w środowisku pracy przez: przekleństwa, wulgarne słowa, używanie alkoholu, obmowy...  Patrzyłem przez palce na zło, aby mieć spokój. Zmuszałem podwładnych do pracy ponad siły. Niedobrze żyłem lub żyję z kolegami w pracy... Dawałem niesprawiedliwą zapłatę... Pomijałem pracowników w awansie.

PIĄTE PRZYKAZANIE BOŻE:

Nie zabijaj
Wszelka krzywda: fizyczna, psychiczna czy moralna, wyrządzona pośrednio lub bezpośrednio, sobie lub bliźniemu  godzi w piąte przykazanie Boże. Szkodziłem sobie na zdrowiu, np. przez nadmiar jedzenia, palenia tytoniu, picia alkoholu, przeciążenie pracą, lekceważenie snu, wypoczynku...  Usiłowałem popełnić samobójstwo (mw). Życzyłem sobie lub bliźniemu śmierci. Lekkomyślnie narażałem swoje zdrowie i życie... Zabiłem człowieka, może nie narodzonego (mw). Stosowałem środki wczesnoporonne (mechaniczne lub chemiczne) lub namawiałem do tego (mw). Zachęcałem, namawiałem lub zmuszałem do przerwania ciąży (zg) -(mw). Żywię do bliźnich nienawiść lub niechęć... Pobiłem lub pokaleczyłem kogoś... Gorszyłem bliźnich swoim postępowaniem... Szkodziłem bliźniemu (w jaki sposób?). Namawiałem do grzechu (jakiego?). Prowadziłem pojazd w stanie nietrzeźwym. Lekceważyłem przepisy bezpieczeństwa na drodze lub przy pracy...  Nie traktowałem środowiska naturalnego jako dzieła Bożego... Niszczyłem moje naturalne otoczenie lub nie przestrzegałem obowiązujących przepisów odnośnie do ochrony środowiska naturalnego... Znęcałem się nad zwierzętami... Gardziłem drugim człowiekiem... Wyśmiewałem się z bliźniego, przezywałem go... Nie modliłem się za osobistych wrogów i prześladowców... Nie przebaczyłem komuś w swoim sercu... Nie ratowałem bliźniego w zagrożeniu, odmówiłem mu pomocy... Nie panowałem nad swoimi złymi skłonnościami, np. do gniewu, chciwości, zmysłowości, zazdrości... itp. Bawiłem się cudzym kosztem... Przyczyniłem się do rozwoju nałogu u siebie lub u innych (zg). Zadawałem świadomie cierpienia fizyczne, psychiczne lub moralne... Niszczyłem przyjaźń między ludźmi... Zaniedbuję swój rozwój intelektualny, moralny, religijny, fizyczny, umysłowy, psychiczny... Przebywałem w złym towarzystwie...

SZÓSTE PRZYKAZANIE, BOŻE: Nie cudzołóż
DZIEWIĄTE PRZYKAZANIE BOŻE: Nie pożądaj żony bliźniego twego


Miałem upodobanie w myślach nieskromnych (mw). Pragnąłem widzieć nieskromności. Podniecałem się do grzechu nieczystego przez lekturę, fantazję, filmy, widowiska, pornografię... itp. (mw)... Popełniłem grzechy nieczyste ze sobą lub z inną osobą (zg) -(mw). Pożądałem drugiej osoby. Prowadziłem nieprzyzwoite rozmowy (zg) -(mw). Nie odsunąłem od siebie okazji do grzechów nieczystych, np. podejrzane osoby, obrazki porno, książki, zdjęcia, filmy, programy telewizyjne... Przekazywałem innym złe książki, filmy, obrazki porno... itp. (zg) -(mw). Nie przestrzegałem rozumnej wstydliwości w ubiorze i zachowaniu... Nadużywałem praw małżeńskich (stosunki przerywane, środki poronne, antykoncepcyjne...) (mw). Nie starałem się poznać etycznych metod kierowania płodnością.. Nie szanowałem w małżeństwie czasowej niemożności współżycia... Nie uświadamiałem stopniowo swoich dzieci w dziedzinie seksualnej... Stwarzałem sytuacje rozbudzające pożądanie (zg) - (mw). Podglądałem życie seksualne innych... Wciągałem w przeżycia seksualne osoby nieletnie (zg) -(mw). Spowodowałem zwlekanie z rodzeniem dzieci z urojonych przyczyn. Podejmowałem współżycie seksualne w małżeństwie w stanie nietrzeźwym (mw). Planowałem i zmierzałem do rozwodu (mw). Rozwiodłem się  z własnej winy (zg) -(mw). Wszedłem po rozwodzie w następny związek małżeński (cywilny) (zg) -(mw).

SIÓDME PRZYKAZANIE BOŻE: Nie kradnij,
DZIESIĄTE PRZYKAZANIE BOŻE: Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego twego


Przywłaszczyłem sobie cudzą rzecz (prywatną, społeczną). Przywłaszczyłem sobie owoce cudzej pracy lub zasługi innych... Zabierałem innym czas, każąc na siebie czekać... Wyrządziłem szkodę przez lenistwo, spóźnialstwo, niedotrzymanie umowy lub ustalonych terminów... Zatrzymałem rzecz znalezioną lub pożyczoną... Nie oddałem długu w terminie albo w ogóle nie oddałem... Rzecz skradzioną kupiłem albo sprzedałem... Dałem się przekupić przez dawanie albo branie łapówek... Zniszczyłem cudzą własność... Nie dopilnowałem rzeczy będących własnością wspólną, społeczną...  Oszukałem bliźniego w handlu... Byłem chciwy, zazdrosny, pożądałem dobra cudzego... Nie wynagrodziłem krzywd ani przed Spowiedzią świętą, ani potem... Urządziłem się materialnie cudzym kosztem... Nie wynagradzałem sprawiedliwie za pracę... Przywiązywałem się zbytnio do rzeczy materialnych...  Byłem nieoszczędny, a skąpy wobec potrzebujących...  Marnowałem talenty swoje i innych. Zabierałem innym bezmyślnie czas...Wykorzystywałem czas pracy lub środki służbowe dla celów prywatnych... Oszukiwałem przy transakcjach...

Uwaga! Wszelka szkoda wyrządzona bliźniemu musi być naprawiona przed Spowiedzią świętą, albo w jak najkrótszym czasie po niej, ponieważ inaczej Spowiedź święta może być świętokradzka.

ÓSME PRZYKAZANIE BOŻE: Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu

Kłamałem i kłamię z przyzwyczajenia... Posądzałem lekkomyślnie... Bez potrzeby mówiłem o wadach lub grzechach bliźnich (obmowy)... Oczerniałem bliźniego, opowiadając o nim nieprawdziwe, złe rzeczy... Byłem obłudny wobec bliźniego... Nie naprawiłem krzywd spowodowanych moim kłamstwem... Nie zachowałem powierzonej mi tajemnicy albo sekretów... Nie zachowałem tajemnicy zawodowej (np. lekarz, pielęgniarka)... Nie dotrzymałem słowa, obietnic... Osądzałem bliźnich... Pozywałem do sądu z błahych powodów... Stawałem po stronie nieprawdy (np. dla korzyści) (zg)...  Byłem wścibski, podsłuchiwałem, podglądałem... Zwalałem winę na bliźniego... Doniosłem fałszywie lub fałszywie zeznawałem... Mówiłem bezmyślnie, głupio (gadulstwo) ...Fałszowałem dokumenty... Zmuszałem kogoś do przyjęcia poglądów sprzecznych z jego przekonaniami...

GRZECHY PRZECIWKO KOŚCIOŁOWI:

brak zaangażowania w życie Kościóła;  brak modlitwy za Kościół;  krytyka Kościoła bez poczucia współodpowiedzialności; odrzucenie oficjalnego nauczania Kościoła (Katechizm Kościoła Katolickiego i nauczanie papieskie); odrzucenie prawdy, że pozostawanie w grzechu osłabia wspólnotę; wprowadzanie podziałów, niszczenie jedność.  

GRZECHY CUDZE (9 rodzajów) Grzech cudzy popełnia ten, kto innych naraża na grzech.   Te grzechy zdarzają się bardzo często i popełnia je każdy człowiek wtedy, gdy: pobudza do grzechu, np. przez nieskromny ubiór, rozgniewanie, złe mówienie, złe zachowanie itp. (zg), radzi do grzechu, np. do złodziejstwa (zg)..., nakazuje popełnić grzech, np. dzieciom, domownikom, podwładnym (zg)..., milczy na grzech bliźniego, np. żeby mieć spokój..., zezwala popełnić grzech, np. podwładnym lub domownikom..., pomaga popełnić grzech, np. przy rabunku (zg)..., nie karze grzechu, np. popełnionego przez dzieci, podwładnych (zg)..., broni grzechu popełnionego przez kogokolwiek (zg)... , pochwala grzech popełniony przez kogokolwiek.

GRZECHY GLOWNE (7 rodzajów) Są to najbardziej niebezpieczne grzechy, ponieważ burzą w zasadniczy sposób moralność, przeradzając się łatwo w groźne i trudno uleczalne nałogi. Należy więc te grzechy szczególnie śledzić w swoim postępowaniu, aby każdy z nich w zarodku likwidować. Pycha j est to wynoszenie się ponad innych: w myślach, w mowie i w czynie. Człowiek pyszny łatwo odmówi posłuszeństwa Bogu i Kościołowi... Chciwość - ujawnia się u człowieka jako pogoń za niesprawiedliwym zyskiem i jako skąpstwo. Zazdrość - rodzi niechęć do ludzi, którym się dobrze powodzi, którzy są ubogaceni darami naturalnymi. Tym właśnie ludziom próbuje zazdrośnik zaszkodzić, np. przez zniesławienie... Nieczystość -(por. VI przykazanie Boże). Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu - ktokolwiek je ponad miarę, staje się chory, ociężały i zmysłowy. Picie alkoholu w celu upicia się jest grzechem ciężkim. Gniew - zdarza się najczęściej u pyszałków. Człowiek, który lekceważy tę skłonność u siebie dopuszcza się wielu grzechów niesprawiedliwości przez zniewagi, rozsiewanie strachu, niszczenie przyjaźni i majątku... itp. Lenistwo - jest najbardziej niebezpieczne w dziedzinie własnego uświęcenia, np. przez zaniedbywanie praktyk religijnych... Innym przejawem lenistwa jest lekceważenie swoich obowiązków, np. przez opuszczenie lub złe wykonanie...

GRZECHY PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU (6 rodzajów) Ktokolwiek lekceważy te grzechy, nie może się nigdy dobrze wyspowiadać. Trzeba więc najpierw te grzechy przeciw Duchowi Świętemu starannie poznać, codziennie nad nimi czuwać i do końca swojego życia wykluczyć .

Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego - ktokolwiek z pełną świadomością planuje popełnić grzech ciężki, licząc na przebaczenie w Sakramencie Pokuty popełnia grzech przeciw Duchowi Świętemu (mw)... Wątpić o łasce Bożej, np. grzesznik uświadamia sobie wiele ciężkich zbrodni, które popełnił, ale  uważa, że nie zasługuje na przebaczenie Boże i rezygnuje z tej łaski... Jakiejś prawdzie chrześcijańskiej sprzeciwiać się, np. tej, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre czyny wynagradza, a za złe karze (mw)... Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć. Zdarza się to najczęściej takim ludziom, którzy przez dłuższy czas są skłóceni z Bogiem. Drażni ich ludzka pobożność i zwalczają wszelkie praktyki religijne. Zatwardziałość wobec natchnień Ducha Świętego, np. lekceważenie natchnień Ducha Świętego do dobrych uczynków, do Spowiedzi świętej... itp. Odkładanie pokuty aż do śmierci, np. żyje ktoś w ciężkim grzechu i daje posłuch szatanowi, który zapewnia go, że przed śmiercią jeszcze się nawróci (mw)...
GRZECHY WOŁAJĄCE O POMSTĘ DO NIEBA (4 rodzaje) Umyślne zabójstwo - najczęstszą zbrodnią w obecnych czasach jest mordowanie dzieci przed ich narodzeniem. Zbrodniarzami w tej materii są: lekarze, położne, rodzice, pielęgniarki i ci wszyscy, którzy do tej zbrodni zachęcali, radzili, zmuszali lub nie przeszkodzili a mogli (zg) - (mw). Grzech sodomski - są to grzechy nieczyste przeciwne naturze, np. homoseksualizm (zg) - (mw). Uciskanie ubogich, wdów i sierot. Jest to grzech wielkiej niesprawiedliwości, którą trzeba koniecznie naprawić przed Spowiedzią świętą lub jak najprędzej po niej. Zatrzymywanie zapłaty pracownikom - chodzi o niesprawiedliwe wynagrodzenie, płacenie alkoholem, nierządem lub czymś niegodziwym. Ociąganie się z zapłatą za pracę... itp. (zg).

GRZECHY ZANIEDBANIA Są to zaniedbane dobre uczynki, które każdy chrześcijanin powinien codziennie spełniać: jedne z obowiązku, a niektóre w duchu pokuty i dla doskonalenia w miłości. Zaniedbywane uczynki miłosierdzia: a) względem duszy (7 rodzajów) Nie upominałem grzeszących. Nie pouczałem nie umiejących. Wątpiącym nie użyczyłem dobrej rady. Nie pocieszałem strapionych. Nie chciałem krzywdy cierpliwie znosić. Nie chciałem urazów chętnie darować. Nie modliłem się ani za żywych, ani za zmarłych.


b) względem ciała (7 rodzajów): Nie nakarmiłem głodnego. Nie napoiłem spragnionego. Nie użyczyłem gościny komuś w wielkiej potrzebie. Nie wspomogłem kogoś w wielkiej potrzebie. Nie starałem się o więźniów, np. kogoś z bliskich. Nie odwiedzałem chorych, starych (rodziców, krewnych, znajomych...). Przyczyniłem się do niegodziwego pogrzebu, zwłaszcza kogoś z rodziny. Zaniedbywałem najprzedniejsze dobre uczynki: modlitwę, post, jałmużnę. Nie starałem się o dary Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej. Nie ubiegałem się o cnoty. Nie starałem się uzyskać odpustu zupełnego. Nie pogłębiałe:m swojej wiary przez czytanie Pisma Swiętego i lektury religijnej... Trwoniłem czas na nieużyteczne lub szkodliwe zajęcia, np. oglądanie niebezpiecznych programów telewizyjnych, długie zabawy, plotki...

Modlitwa po rachunku sumienia

Panie Boże mój, z głębi serca żałuję za wszystkie grzechy całego życia mego, ponieważ obraziłem Cię i zasłużyłem na to, żebyś mnie jako Sprawiedliwy Sędzia ukarał tu na ziemi i w wieczności. Najbardziej jednak żałuję za nie dlatego, że Ciebie najlepszego Ojca, grzechami moimi tak bardzo obraziłem i zasmuciłem. Załuję, że z powodu odwrócenia się od Ciebie, zmarnowałem zasługi gorzkiej męki mojego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, który z miłości dla mnie w Ogrójcu krwią się pocił, był ubiczowany, cierniem ukoronowany, niósł ciężki krzyż, na którym w wielkich boleściach umarł. Postanawiam przy pomocy Twojej łaski poprawić życie moje i więcej nie grzeszyć. Niech odtąd zrozumiem lepiej, że mój dom rodzinny, miejsce pracy, obowiązki moje i bliźnich są warsztatem mej doskonałości i świętości. Pragnę wynagrodzić wszelką szkodę, którą wyrządziłem. Pragnę zawsze do Ciebie należeć i przy pomocy łaski Twojej unikać wszystkich grzechów oraz okazji do nich.

Panie Jezu nie bądź mi Sędzią lecz Zbawicielem. Matko Syna Bożego, bądź też Matką moją i broń mnie od złego. Amen. Modlitwa po Spowiedzi świętej Panie i Boże mój, dziękuję Ci za to, żeś mnie stworzył, żeś mnie powołał do wiary w Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Zbawiciela naszego. Ty udzielasz nam Ducha Świętego, abyśmy się stali Twoimi dziećmi i dziedzicami. Ty nie opuszczasz grzesznika, lecz szukasz go z ojcowską miłością. Ty stale odnawiasz nas przez Sakrament Przebaczenia i Pojednania, abyśmy coraz doskonalej upodabniali się do Twojego Syna. Dziękuję Ci za cudowne dzieło Twego Miłosierdzia i wielbię Cię wraz z całym Kościołem za nasze zbawienie. Tobie niech będzie chwała przez Chrystusa w Duchu Świętym teraz i na wieki. Amen. W szechmogący miłosierny Boże, proszę Cię pokornie w imię Syna Twego, Jezusa Chrystusa, daj mi wytrwałość w dobrem aż do śmierci. Wspieraj mnie i nie dozwól mi oddalać się od Ciebie. Amen.

 


Przygotował i opracował Ks. Bogdan Renusz (Wielkanoc AD 2002)