Dodaj do ulubionych!  

Rekolekcje
dla lektorów i ministrantów
z wschodniej Ukrainy
- Mikołajów 1999

images/rekmik5.jpg images/rekmik7.jpg

Pragnę podzielić się z Wami moimi przeżyciami z rekolekcji. Dokładnie, pragnę opisać 10 dni, jakie spędziłem w listopadzie minionego roku w Mikołajowie, na Ukrainie, głosząc rekolekcje dla lektorów i ministrantów. Rekolekcje organizowali księża chrystusowy zajmujący się duszpasterstwem w zachodniej Ukrainie. Te rekolekcje były dla mnie nietypowe i zaskakujące. Dotychczas prowadziłem rekolekcje w rożnych miejscach dla młodzieży w określonym przedziale wiekowym. W Mikołajowie było inaczej. Doświadczyłem wspaniałego spotkania z ministrantami i lektorami, miedzy którymi była duża rozpiętość wieku, jednocześnie prawie wszyscy z nich z Kościołem są związani zaledwie od dwóch - trzech lat. To było naprawdę cudowne! Nie było żadnych podziałów, a jednocześnie każdy mógł zaznaczyć swa indywidualność. Najtrudniejsze było to, ze trzeba było mówić do nich po rosyjsku. Pragnę nadmienić, ze były to pierwsze takie spotkania ministrantów i lektorów na Ukrainie.

images/rekmik2.jpg images/rekmik3.jpg

Uczestniczyło w nich 25 ministrantów. Korzystali oni z gościnności parafian, bo to właśnie oni przyjmowali rekolektantow na noclegi. Wszystkie rekolekcyjne spotkania odbywały się w kościele, tam spotykaliśmy się na modlitwie, ale także było to miejsce, gdzie spożywaliśmy posiłki. Wszystko pod wielkim "dachem Boga".

images/rekmik1.jpg images/rekmik8.jpg

Każdy dzień rozpoczynał i kończył śpiew: "Króluj nam, Chryste". Tu nad Morzem Czarnym, gdzie jeszcze nie tak dawno kwitło imperium komunizmu, słowa tego hymnu w ustach młodych ukraińskich lektorów i ministrantów nabierały głębszego wydźwięku. Wprawdzie to tylko 10 dni, ale każdy dzień miał w sobie cos specyficznego, a proporcje modlitwy, pracy i zabawy (zdaniem uczestników) dobrze zachowane. Poranna medytacja, konferencje, dyskusje, Msza święta i modlitwy wieczorne przeplatały się z pracami w kuchni, porządkowaniem terenu wokół kościoła, wycieczkami, sportowymi zmaganiami i długimi rozmowami. To co mocno zapadnie mi w pamięć, to ukochanie przez tych chłopców modlitwy różańcowej. Ostatniego dnia rekolekcji ustanowiono nowych lektorów. Dokonał tego podczas uroczystej Mszy świętej, w której wzięła udział cala wspólnota parafialna, ksiądz proboszcz, Ryszard Karapuda. Kościół w Mikołajowie nigdy nie przeżywał takiej uroczystości, dlatego nie dziwiło mnie, że tu i ówdzie łza płynęła po policzku.

images/rekmik4.jpg images/rekmik6.jpg

Przyznam się, ze zaskoczyły mnie iście spartańskie warunki naszego spotkania. Musiałem się szybko do nich przyzwyczaić i już po kilku dniach nie przeszkadzał mi fakt, ze z okna mojego pokoju, który mieścił się na poddaszu, nad boczna nawa, mogłem obserwować, co dzieje się we wnętrzu kościoła.



Trudno oddać atmosferę pełną radości i zarazem przesiąkniętą pragnieniem poznania Pana Boga i służenia Mu wypływającą z młodych serc.

Ks. Marek SC

Do góry