| ||||
Rozważania nad encykliką"Ecclesia de Eucharistia"drukowane w miesięczniku Msza św.w numerach od 11. 2003 do 6. 2004Wstęp W wakacyjnym numerze „Mszy św.” pisaliśmy już o ostatniej encyklice Ojca św. W Wielki Czwartek tego roku Ojciec św. ogłosił encyklikę: „Ecclesia de Eucharistia – Kościół żyje Eucharystią”. To już 14 encyklika Jana Pawła II. Chciałbym, abyśmy w naszym FORUM wspólnie ja przeczytali. Jako ministranci, a już na pewno lektorzy powinniście zapoznać się z tym ważnym dla nas wszystkich tekstem. Przecież jesteście tak blisko ołtarza. Uczestniczycie często we Mszy św., nie tylko jak bierni słuchacze, ale aktywnie się w nią włączacie. To ważne, by zrozumieć z niej jak najwięcej, by przeżywać ja świadomie. Bardzo pomoże nam w tym ten właśnie dokument.
„Kościół żyje Eucharystią”, tak rozpoczyna się tekst tego dokumentu. Trudno sobie wyobrazić życie Kościoła bez Mszy św. Jakie ubogie byłoby to życie. Obecność Chrystusa pośród nas nie była by tak bliska, a przecież Jezus obiecał nam: „A oto jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). I właśnie w Eucharystii spełnia się ta obietnica. Za każdym razem, w czasie odprawiania Mszy św. Jezus jest z nami, daje nam siebie. Dlatego ten sakrament jest w centrum życia całego Kościoła. Tak było od samego początku, od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Św. Łukasz w Dziejach Apostolskich pisał, że chrześcijanie „trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz 2, 42). „Łamanie chleba” to właśnie Msza św.
To co wydarzyło się prawie dwa tysiące lat temu w Wieczerniku, każdego dnia urzeczywistnia się na ołtarzach całego świata. Każdy kapłan sprawujący Mszę św. wraz z całą wspólnotą, która w niej uczestniczy przenosi się duchowo do tamtego miejsca i do tamtej godziny. Ojciec św. wspomina miejsca, gdzie odprawiał Msze św.: Wieczernik, swoją pierwszą parafię w Niegowici, wiele innych kościołów w Polsce i na całym świecie, „wiele miejscach na górskich szlakach, nad jeziorami i na brzegach morskich, na ołtarzach zbudowanych na stadionach, na placach miast ...”. Ileż miejsc na całym świecie zostało uświęconych przez Eucharystię, ileż razy niebo zostało zjednoczone z ziemią. Dlatego jest ona najcenniejszym skarbem Kościoła.
O tym wszystkim mówi wprowadzenie do encykliki. W naszych następnych spotkaniach będziemy czytali kolejne rozdziały. Was też zachęcam do lektury. Encyklikę można kupić w każdej katolickiej księgarni, jest też dostępna za pośrednictwem Internetu na stronach Opoki – www.opoka.org/nauczanie/papiez/jan_pawel_ii/encykliki.html. Zapraszam też do dyskusji, zachęcam do przysyłania własnych myśli, czy świadectw dotyczących encykliki o Eucharystii i tematów z nią związanych.
Rozdział I Tajemnica wiary
W minionym numerze powróciliśmy do ostatniej encykliki Ojca Świętego „Ecclesia de Eucharistia”. Dziś kontynuujemy nasza lekturę. Pierwszy rozdział zatytułowany „Tajemnica wiary” przywołuje słowa wypowiadane w czasie każdej Mszy św. po przeistoczeniu: „Głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale.” Te słowa przypominają, że każda Msza św. jest nie tylko pamiątką, czy wspomnieniem wydarzeń sprzed 2000 lat, lecz ich sakramentalnym uobecnieniem. Znaczy te, że ilekroć uczestniczymy w Eucharystii to na naszych oczach dokonują się najważniejsze wydarzenia historii zbawienia, „dokonuje się dzieło naszego odkupienia”. Pan Jezus nie chciał nas zostawić samym sobie, byśmy musieli sami walczyć o swoje zbawienie i poszukiwać środków jak je zdobyć, ale chciał byśmy mogli uczestniczyć w tych wydarzeniach, przez które nasze zbawienie się dokonało.
Każda Msza św. ma więc charakter ofiary, gdyż przez mękę i śmierć musiał przejść Jezus. Jego droga wiodła przez Golgotę. Te wszystkie doświadczenia jakie spotkały Jezusa w czasie drogi krzyżowej i cierpienia na krzyżu stają się też obecne w Eucharystii. My sami uczestnicząc w tych wydarzeniach także jesteśmy wezwani do tego, byśmy składając Bogu tę ofiarę, ofiarowali samych siebie.
Pascha – jak nazywana jest też Eucharystia – oprócz męki i śmierci zawiera w sobie też Jego zmartwychwstanie, w którym mamy udział uczestnicząc w Eucharystii. To uobecnienie męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa w Eucharystii, zakłada specyficzną, ale zawsze rzeczywistą Jego obecność. Nie dostrzeżemy jej naszymi zmysłami. Nie zobaczymy Jezusa w konsekrowanej hostii, w jej smaku nie będziemy czuli Jego ciała, w dotyku będzie zawsze tylko białym kawałkiem opłatka. By dostrzec w Eucharystii Chrystusa potrzebna jest wiara. Przecież sam Jezus powiedział, że to jest Jego Ciało i Jego Krew.
Przeżywana w wierze każda Msza św. kieruje nas do ostatecznego celu naszego życia. Kto przyjmuje Eucharystię już tu na ziemi posiada życie wieczne, jako przedsmak przyszłej pełni. W Eucharystii otrzymujemy gwarancję zmartwychwstania. Ona rodzi w nas nadzieję, która nie tylko sięga daleko w przyszłość, ale daje siły na lepsze życie już teraz.
Rozdział II Eucharystia buduje Kościół
Eucharystia buduje Kościół, to tytuł II rozdziału encykliki Jana Pawła II: „Ecclesia de Eucharistia”. To niesamowite, że Chrystus pozostawił nam tak wspaniały dar. Dzięki temu za każdym razem, gdy sprawowana jest Msza św. dokonuje się nasze odkupienia i my możemy w tym uczestniczyć. W czasie Mszy św. wypełnia się to wszystko, co wydarzyło się w czasie Ostatniej Wieczerzy i w następnych dniach, kiedy Pan Jezus został umęczony, ukrzyżowany, umarł i zmartwychwstał.
Podczas Ostatniej Wieczerzy zostało zapoczątkowane nowe dzieło, które trwa do dziś. Tamto wydarzenie stało się fundamentem nowej wspólnoty , Ludu Nowego Przymierza – Kościoła. Każdy z nas przez chrzest należy do tej wspólnoty. Ta przynależność musi być jednak nieustannie odnawiana i potwierdzana. To się dokonuje za każdym razem, gdy uczestniczymy w Eucharystii przyjmując Komunię sakramentalną. Wtedy na nowo przyjmujemy Chrystusa do siebie, ale też on przyjmuje każdego z nas. Między nami a Chrystusem zacieśniają się prawdziwe więzy przyjaźni zgodnie z Jego słowami: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi” (J 15,14). Taka bliska zażyłość z Chrystusem jest dla nas gwarancją prawdziwego życia: „ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przez mnie” (J 6,57). Częste przyjmowanie Komunii sakramentalnej powoduje, że zmienia się nasze życia, ale też my sami stajemy się dla innych światłem i znakiem, że Bóg jest i działa. W ten sposób dajemy ludziom nadzieję, że dobro ma moc zwyciężać.
Tę więź z Chrystusem trzeba pielęgnować i umacniać. Dlatego tak wielką wartość ma też kult Eucharystii poza Mszą św. „Obecność Chrystusa pod świętymi postaciami, które są zachowane po Mszy św. – obecność, która trwa, dopóki istnieją postaci chleba i wina – wywodzi się ze sprawowania Ofiary i służy Komunii sakramentalnej i duchowej”. Ojciec św. zachęca do tej szczególnej modlitwy jaką jest adoracja Chrystusa podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu. Wielokrotnie on sam przez własną modlitwę uczy nas jak korzystać z tego wielkiego daru:
„Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim „sztuką modlitwy”, jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego przebywania przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymywałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie!”
Rozdział III Apostolski charakter Eucharystii i Koscioła
Gdy mówimy, że Kościół jest apostolski, to zazwyczaj myślimy o apostolstwie, ewangelizacji i głoszeniu Ewangelii. III rozdział encykliki „Ecclesia de Eucharistia” zatytułowany jest właśnie: „Apostolski charakter Eucharystii i Kościoła”. Sięgając do Katechizmu Kościoła katolickiego Ojciec św. wyjaśnia, że apostolski, tzn. założony na fundamencie Apostołów. To sformułowanie ma potrójne znaczenie. Po pierwsze, znaczy to, że u początku Kościoła stoją Apostołowie. To oni chodzili za Jezusem, słuchali Jego słów, przypatrywali się jego życiu, wreszcie to Oni uczestniczyli w Ostatniej Wieczerzy, kiedy Pan Jezus, połamał chleb i podał im mówiąc: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy .....To czyńcie na moją pamiątkę”. To właśnie Apostołom Chrystus powierzył Eucharystię, to im polecił by przekazali ją innym, swoim następcą. Kiedy sprawowana jest Msza św., gdziekolwiek by to się działo, zawsze zachowana jest ciągłość działania Apostołów.
Apostolskość oznacza też, że dzięki Duchowi Świętemu, nauka którą głosi Kościół, jest zgodna z tą, którą głosili Apostołowie nauczający prawd przekazanych im przez Chrystusa. Dotyczy to także Eucharystii. To znaczy, że jest ona sprawowana tak, jak było to na początku. Oczywiście wiele się zmieniło od czasów, gdy Apostołowie gromadzili w Kościele pierwszych chrześcijan „na łamaniu chleba”, ale nie pozostała zmieniona wiara w prawdziwa obecność Chrystusa w Eucharystii.
Wreszcie „apostolski” oznacza, że Kościół nieustannie jest prowadzony i nauczany przez apostołów, dzięki posłudze tych, którzy są ich następcami. Koniecznym warunkiem tej jedności z apostołami – sukcesji apostolskiej – jest nieprzerwana ciągłość ważnych święceń biskupich. Ta apostolskość wyraża się w Eucharystii w ten sposób, że kapłan na mocy swoich święceń „w osobie Chrystusa sprawuje eucharystyczna ofiarę”. W pełni oddaje to łaciński zwrot: „in persona Christi”, co znaczy więcej niż w imieniu, czy zastępstwie Chrystusa.
Dlatego tak ważna i niezastąpiona jest rola kapłana w Kościele. Bo tylko on może, na mocy swoich ważnych święceń sprawować Eucharystię. Niemożliwe jest sprawowanie Eucharystii bez kapłana. Dlatego najważniejszą racją bytu kapłaństwa jest Eucharystia. Kapłana można zastąpić w wielu posługach: w duszpasterstwie, w głoszeniu słowa Bożego, w trosce o chorych potrzebujących, w pomocy innym, w przygotowaniu do przyjęcia sakramentów, w katechizacji, w przewodniczeniu modlitwie, nawet w prowadzeniu nabożeństw Eucharystycznych. I tak się dziś wielokrotnie dzieje w krajach, w rejonach, gdzie brakuje kapłanów. Ale nie może być on zastąpiony w sprawowaniu Eucharystii.
Dlatego też tak ważna jest modlitwa o powołania kapłańskie, by nie brakło szafarzy świętych sakramentów, kapłanów, którzy odprawiać będą Mszę św. wszędzie tam gdzie będą gromadzili się wierni, nawet gdyby to były bardzo nieliczne wspólnoty.
Rozdział IV Eucharystia a komunia kościelna
Ojciec Święty w encyklice „Ecclesia de Eucharistia”, którą wspólnie staramy się czytać, pisze o Eucharystii jako zwieńczeniu wszystkich sakramentów. Dzieje się tak, bo przecież to właśnie w niej osiągamy doskonałą komunię z Bogiem, ale też z ludźmi. Nie bez powodu sakrament ten nazywamy właśnie komunią.
Tę prawdę wspaniale wyraża Mikołaj Kabasilas pisząc: w Eucharystii „w odróżnieniu od każdego innego sakramentu tajemnica [komunii] jest tak doskonała, iż prowadzi do szczytu wszelkich dóbr: to tu znajduje swój kres wszelkie ludzkie pragnienie, ponieważ tu otrzymujemy Boga, i Bóg wchodzi w doskonałe zjednoczenie z nami”.
Gdy mówimy o komunii, którą wyraża Eucharystia to trzeba ją rozumieć zarówno w wymiarze widzialnym jak i niewidzialnym. Komunia niewidzialna zakłada życie w łasce, oraz praktykowanie cnót wiary nadziei i miłości. Nie wystarczy sama wiara, potrzebne jest prawe życie, które ją wyraża, życie według Bożych przykazań. Św. Jan Chryzostom z całą mocą nawoływał wiernych: „Również ja podnoszę swój głos, proszę, błagam i zaklinam, aby nie zbliżać się do tego świętego Stołu z nieczystym i skażonym sumieniem”. A w Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Jeśli ktoś ma świadomość grzechu ciężkiego, przed przyjęciem Komunii powinien przystąpić do sakramentu pojednania” (KKK 1385).
Sakramenty Eucharystii i Pojednania są ze sobą ściśle złączone. Eucharystia uobecniając Ofiarę Chrystusa wzywa nas samych do ofiary i nawrócenia, które dokonuje się właśnie w Spowiedzi św. Jeśli więc ktoś ma na sumieniu grzech ciężki, chcąc przystąpić do komunii św. powinien najpierw się wyspowiadać.
Msza św. jest komunią, która wyraża się też w sposób widzialny. Dzieje się tak, gdy łączymy się z własnym biskupem i Papieżem. W czasie modlitwy eucharystycznej wyrażamy tę łączność modląc się za papieża, biskupów, kapłanów, diakonów i cały lud wierny. Każdy najmniejszy podział, zwłaszcza między tymi, którzy właśnie uczestniczą we Mszy św. stoi w sprzeczności z tym, co dzieje się na Ołtarzu. Trzeba nam się nieustannie starać, by przełamywać podziały, które są między nami. Największą siłą jest w tym częsta Msza św, w czasie której przyjmujemy komunię św.
Rozdział V Piękno celebracji Eucharystycznej
Gdy czytamy ewangeliczne opisy ustanowienia sakramentu Eucharystii urzeka w nich prostota i piękno. Ojciec św. w V rozdziale encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, zatytułowanym „Piękno celebracji eucharystycznej” pisząc o ustanowieniu tego sakramentu przywołuje także inne wydarzenie, w którym pewna kobieta wylewa na głowę Jezusa flakonik drogocennego olejku, co budzi sprzeciw wśród uczniów, uczniów szczególnie u Judasza. Ojciec św. widzi w tej scenie preludium do przyszłych wydarzeń. Jest to „zapowiedź tej czci, jakiej Jego ciało, nierozerwalnie związane z tajemnica Jego osoby, będzie godne także po śmierci.”
Kościół nigdy nie szczędził środków i starań, by wyrazić swój ogromny szacunek i „pełne adoracji zdumienie wobec niezmierzonego daru Eucharystii”. Zawsze troszczył się o to, by Eucharystia była otaczana czcią, by ta cześć była wyrażana w jak najpiękniejszy sposób, godny Ciała i Krwi Chrystusa.
W całym pięknie wyrazu nie można zapomnieć o wierności tradycji. Dlatego nieustanną inspiracją dla współczesnych form sprawowania Mszy św. były zawsze słowa i gesty Jezusa oraz sięganie do obrzędów i tradycji judaistycznych sięgających czasów Jezusa.
To co najcenniejsze w Eucharystii każdy z nas dostrzega w głębokiej ciszy i wewnętrznym rozważaniu. Jednak ta tajemnica była i jest nieustanną inspiracją do wspaniałych dzieł sztuki. Począwszy od pierwszych bazylik romańskich, przez średniowieczne katedry i współczesne kościoły szukano miejsca dla godnego sprawowania Mszy św. Cała oprawa liturgiczna także wymagała olbrzymiego twórczego wkładu. Stąd wspaniała muzyka kościelna, piękny wystrój świątyń, przeróżne formy i style wykonania naczyń liturgicznych. Wszystko to wypływa z głębokiego szacunku i miłości do Eucharystii, do Jezusa.
Kościół jednak zawsze musiał mocno troszczyć się o to, by forma w której wyraża się Eucharystia, nie przesłoniła samej tajemnicy. Taki problem pojawiał się szczególnie gdy ewangelia trafiała w rejony o całkiem odmiennej kulturze niż ta w której zrodziła się Eucharystia, czy kulturze europejskiej. Nie można oczywiście zamykać się na inne formy, bo one mogą stać się bardzo twórcze. Ojciec św. porusza ten temat wspominając swoje liczne podróże apostolskie: „...miałem okazję zaobserwować we wszystkich stronach świata, jak bardzo ożywiający jest dla celebracji Eucharystii kontakt z formami, stylami i wrażliwością różnych kultur.” W tej olbrzymiej różnorodności form, sposobów wyrażania czci wobec tego sakramentu, Kościół – odpowiednie jego instytucje i osoby za to odpowiedzialne – wiernie strzeże Eucharystii dbając o to by zawsze była ona sprawowana godnie i pięknie, a przede wszystkim, by wyrażała jasno tajemnicę którą zawiera. Stąd i dla nas jest to zadanie, dla mnie kapłana i dla Was ministrantów, lektorów i wszystkich posługujących w czasie liturgii, byśmy zawsze starali się o wierność normom, które określają sposób sprawowanie Mszy św, oraz dbali o piękno jej oprawy.
Rozdział VI W szkole Maryi Niewiasty Eucharystii
W szkole Maryi, „Niewiasty Eucharystii”. Tak zatytułowany jest ostatni rozdział encykliki Ojca Św. Jana Pawła II Kościół żyje Eucharystią. Papież nazywa Maryję „Mistrzynią w kontemplowaniu oblicza Chrystusa”. Maryja jako Matka Chrystusa może uczyć nas, jak być blisko Niego, jak rozmawiać z Jezusem, jak słuchać Jego słów, przecież całe życie spędziła z Nim. Choć ewangeliści nie wspominają o tym, by Maryja była w Wieczerniku w Wielki Czwartek, to na pewno uczestniczyła w życiu pierwszych wspólnot chrześcijańskich, była też z Apostołami w Wieczerniku, gdy oczekiwali Oni po Wniebowstąpieniu na Zesłanie Ducha Świętego. Maryja jest głęboko związana z Eucharystią i do niej nas prowadzi. Całe jej życie, jej wewnętrzna i duchowa postawa czyni ją „Niewiastą Eucharystii”.
Jej postawa pomaga nam zrozumieć i przybliżyć się do tajemnicy wiary – mysterium fidei- jaką jest Eucharystia. Nasz udział we Mszy św., nasze zaangażowanie w celebrowanie Eucharystii jest jednocześnie odpowiedzią na zaproszenie Maryi do posłuszeństwa Jej Synowi: Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie (J 2, 5). Ojciec św. Wkłada w usta Maryi słowa zachęty do zaufania: „Nie wahajcie się, zaufajcie słowu mojego Syna. On, który mógł przemienić wodę w wino, ma moc uczynić z chleba i wina swoje Ciało i Krew, ofiarując wierzącym w tej tajemnicy żywą pamiątkę swej Paschy, aby w ten sposób uczynić z siebie chleb życia”.
To czego my doświadczamy za każdym razem, gdy przyjmujemy komunię św. Maryja doświadczył w momencie zwiastowania, gdy Chrystus został poczęty w jej dziewiczym łonie. Ona ofiarowała siebie, przyjęła w swoim ciele Słowo Boże, by stało się ciałem. Fiat Maryi jest mocno związane z naszym Amen, które wypowiadamy z każdym razem, gdy przyjmujemy pod postaciami chleba i wina Ciało i Krew Pańską. Tak jak my wierzymy, że pod tymi postaciami jest obecny sam Bóg, tak i Maryja uwierzyła, że człowiek, którego urodzi, to Jezus Chrystus – Syn Boży.
W scenie nawiedzenia św. Elżbiety Maryja przynosi jej Jezusa. „Maryja w pewnym sensie jest „tabernakulum” – pierwszym „tabernakulum” w historii”. Ta miłość, z jaką Maryja przyjmuje w swoim ciele Chrystusa, czy odwiedza swoją krewną Elżbietę, czy wreszcie dziecięce lata Jezusa, kiedy niejednokrotnie przytula swoje dziecko do serca, ta miłość powinna być dla nas odniesieniem, wzorem naszej miłości i czci z jaką powinniśmy przyjmować każdą komunię św.
W życiu Maryi realizuje się też ofiarniczy charakter Eucharystii. Jej obecność pod Krzyżem, czy wcześniej zapowiedź cierpienia wypowiedziana przez Symeona, gdy Maryja wraz z Józefem przyszła ofiarować nowonarodzone dziecię w świątyni, jest jej uczestnictwem w ofierze Chrystusa, która dokonała się na Krzyżu, i która nieustannie powtarza się w każdej Mszy św.
Maryja wyśpiewując hymn uwielbienia – Magnifikat – łączy się z całym kościołem, który dziękuje Bogu za Eucharystię.
Zakończenie
Zbliżamy się do końca lektury ostatniej encykliki Ojca św. Ecclesia de Eucharistia – Kościół żyje Eucharystią. Zakończenie tego dokumentu jest bardzo osobiste. Ojciec św. wraca do dnia 2 listopada 1946 kiedy to w krypcie św. Leonarda w krakowskiej katedrze na Wawelu sprawował po raz pierwszy Mszę św. „Mój wzrok spoczywa każdego dnia na białej hostii i kielichu, w których czas i przestrzeń jakby „skupiają się”, a dramat Golgoty powtarza się na żywo, ujawniając swoją tajemniczą „teraźniejszość”. Każdego dnia dane mi było z wiarą rozpoznawać w konsekrowanym chlebie i winie Boskiego Wędrowca, który kiedyś stanął obok dwóch uczniów z Emaus, ażeby otworzyć im oczy na światło, a serce na nadzieję.”
Ta encyklika, jak zresztą każda inna, jest wyznaniem wiary Ojca św. Jego świadectwem, które umacnia i zachęca do większego i głębszego zaangażowania w nasze przeżywanie każdej Mszy św. Eucharystia jest wielkim darem, a zarazem tajemnicą, dlatego też potrzeba dobrego przygotowania, duchowego wysiłku i częstego uczestnictwa we Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu, by odkrywać i doświadczać w niej mocy którą niesie.
Eucharystia daj tę ogromną siłę, której bardzo potrzeba nam w naszych codziennych działaniach duszpasterskich. Szczególnie gdy chodzi o formacje ministrantów i lektorów, o rekolekcje, kursy lektorskie, wakacyjne obozy, wszystkie nasze uroczystości, każde działania na rzecz Kościoła i parafii winny znajdować źródło w Eucharystii i do niej zmierzać, do jeszcze głębszego i owocnego jej przeżywania.
W tym wszystkim najistotniejsze jest Twoje własne przeżywanie Eucharystii. W jaki sposób przygotowujesz się do Mszy św.? Warto przed wejściem do zakrystii wejść najpierw do kościoła i tam kilka chwil pomodlić się w ciszy, niejako przywitać się z Jezusem. Popatrz też na swój wygląd. On jest bardzo ważny, bo wyraża szacunek wobec Eucharystii. Dbaj zawsze o swój liturgiczny strój – komżę, albę. W czasie Mszy św. staraj się skupić na tym co dziej się na ołtarzu, z uwagą słuchając słów, które są wypowiadane. Jeśli służysz do Mszy św. czyń to zawsze z czystym sercem, by móc przyjąć komunię św. Nie zapomnij też o modlitwie osobistej po Mszy św. by podziękować za to spotkanie z Jezusem i prosić o to byś potrafił być wierny temu wszystkiemu co przeżyłeś. Staraj się też o to, by więcej wiedzieć o Eucharystii, sięgaj często to pism i książek o tematyce religijnej, by twoje uczestnictwo w tych tajemnicach było jeszcze bardziej świadome i owocne.
| ||||