|
|
Bóg dobry aż tak?
Na pewno każdy z Was niejednokrotnie zetknął się z obrazem Jezusa miłosiernego. A może kiedyś słyszałeś, że jakaś grupa ludzi modliła się powtarzając słowa :" Dla Jego bolesnej męki - miej miłosierdzie dla nas i całego świata". Przekonany też jestem, że na pewno słyszałeś o świętej siostrze Faustynie Kowalskiej.
Objawienia jakie otrzymała, były i są nadal dla całego świata wielkim przypomnieniem prawdy o Bożym miłosierdziu, o nieskończonej dobroci Boga.
Przez te objawienia Bóg chce przypomnieć, że jest Bogiem Dobrego Serca i wielkiej wrażliwości, który umiłował nas, aż do końca.
Każdy ministrant powinien pamiętać gdy zegar bije trzecią godzinę...
Z "Dzienniczka" Siostry Faustyny
Pan Jezus powiedział: "...ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy. W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych..."
Poprzez siostrę Faustynę Jezus dał nam wskazówki, jak powinniśmy czcić moment Jego śmierci na krzyżu.
Pan Jezus polecił św. Faustynie, aby codziennie o trzeciej pogrążyła się w modlitwie przynajmniej na krótką chwilę, jeśli obowiązki nie pozwolą odprawić Drogi Krzyżowej czy wstąpić do kaplicy. Zanosząc z modlitwą prośbę musimy jednak pamiętać, że jej przedmiot nie może być sprzeczny z wolą Bożą. Modlitwa powinna być ufna, wytrwała i połączona z uczynkami miłosierdzia, bez których nie ma prawdziwego nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. Modlitwa w godzinie Miłosierdzia ma być skierowana do Jezusa, a w błaganiach należy się odwołać do wartości i zasług męki Chrystusa.
Nie chodzi tu o modlitwę trwającą pełne 60 minut, lecz o krótki chociaż moment skupienia o tej właśnie porze.
Z modlitwą w godzinie Miłosierdzia związał Pan Jezus obietnice wszelkich łask. "...w tej godzinie - powiedział - nie odmówię duszy niczego, która mnie prosi przez mękę moją"
Dzienniczek lekturą ministranta
Swoje notatki św. Faustyna prowadziła w latach 1934-1938. Podjęcie tego zadania polecił jej Pan Jezus i nie raz o tym przypominał. W sumiennym wypełnianiu pracy utwierdzali ją dwaj kolejni spowiednicy - ks. Michał Sopoćko w Wilnie i ks. Józef Andrasz w Krakowie - oraz przełożone Zgromadzenia. Siostra Faustyna zapełniła notatkami sześć zeszytów. Nie przypuszczała, że kiedyś te zapiski doczekają się publikacji.
Dzienniczek jest zapisem życia wypełnionego ciężką pracą i zmaganiami z wyniszczającą chorobą. Przede wszystkim jednak jest świadectwem bogatego życia duchowego zakonnicy, która notowała w nim słowa objawione jej przez Jezusa, wizje nieba, Trójcy Świętej, częste spotkania z Niepokalaną, Dzieciątkiem Jezus, aniołami i świętymi. Niektórym swoim uczuciom do Boga autorka nadała formę wierszowaną. Opisy faktów przeplecione są modlitwami.
Najukochańszy obraz
Obraz, zgodnie z wolą Jezusa, jest narzędziem - naczyniem, z którego Chrystus udziela miłosierdzia, ale i wezwaniem do czynienia miłosierdzia. Osobom, które go czczą, Jezus obiecuje udzielać wiele łask, osobiście bronić, szczególnie w godzinie śmierci.
"Spojrzenie moje z tego obrazu jest takie, jako spojrzenie z krzyża".
Szczególne święto
"Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia".
Już w pierwszym objawieniu Jezus mówi o Niedzieli Miłosierdzia, żąda, by w dzień ten poświęcono obraz. Dwadzieścia dwa objawienia dotyczą ustanowienia nowego święta. Faustyna modli się o wypełnienie woli Jezusa, podejmuje umartwienia, czyni rzecznikiem sprawy swego opiekuna duchowego - ks. Sopoćkę. Doświadcza też wielkich wizji - widzi przyszłe watykańskie dyskusje nad ustanowieniem święta i samo jego ogłoszenie... a przecież nie dane jej będzie dożyć tych chwil.
Najwspanialsza modlitwa
Kilkanaście razy Chrystus prosi o odmawianie na różańcu Koronki do Miłosierdzia Bożego i rozpowszechnianie tej modlitwy. Sam dyktuje dokładne słowa modlitwy.
"Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinie śmierci - obiecuje. - Kapłani będą ją podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku". Łaskę dobrej śmierci otrzymają też ci, którzy odmawiają Koronkę przy umierających.
"Przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą Moją".
Codzienna modlitwa ministranta
Pragnę się cały przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich.
Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne,
bym nigdy nie podejrzewał i nie sądził według zewnętrznych pozorów, ale upatrywał to, co piękne w duszach bliźnich, i przychodził im z pomocą.
Dopomóż mi, aby słuch mój był miłosierny,
bym skłaniał się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich.
Dopomóż mi Panie, aby język mój był miłosierny,
bym nigdy nie mówił ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miał słowo pociechy i przebaczenia.
Dopomóż mi Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków,
bym tylko umiał czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.
Dopomóż mi Panie, aby nogi moje były miłosierne,
bym zawsze spieszył z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpocznienie jest w usłużności bliźnim.
Dopomóż mi Panie, aby serce moje było miłosierne,
(...) O Jezu mój, przemień mnie w siebie, bo Ty wszystko możesz.
Zawsze wydawało mi się, że kult Bożego Miłosierdzia jest czymś powierzchownym i płytkim, a jednak te moje przekonania były kiedyś mylne.
|