|
| Poznań,
30 listopada 2003 r.
Króluj nam Chryste!
Witaj
serdecznie. Minęło już trochę czasu od zakończenia wakacji, a tu taka długa
cisza. Bardzo przepraszam za to długie milczenie. Nigdy nie jest łatwo wrócić
do codziennych obowiązków po wakacjach. Ja swoje wakacje miałem dopiero w
drugiej połowie września, a w październiku udało mi się pielgrzymować
do Rzymu na XXV rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu Jana Pawła II i
beatyfikację Matki Teresy z Kalkuty.
Piękna
pielgrzymka. Bardzo przeżyłem kolejne spotkanie z Ojcem św., choć staliśmy
dosyć daleko od ołtarza. Msza jubileuszowa była bardzo uroczysta i
dostojna. W czasie beatyfikacji atmosfera była bardziej radosna niż poważna.
Ojciec św. był bardzo szczęśliwy. Widać jak cieszył się, że może
beatyfikować kogoś tak bardzo mu bliskiego.
Ta
beatyfikacja to wezwanie dla nas wszystkich, abyśmy dostrzegali każdego
napotkanego człowieka kimkolwiek by on był. To wezwanie do jeszcze większej
miłości bliźniego, miłości zamienianej codziennie w czyn. Bo miłość
to nie słowa, ale czyny, które czasami wymagają poświęcenia i ofiary.
Mam nadzieję, że i Ty zyskałeś coś z tej beatyfikacji, że i Ty stałeś
się trochę wrażliwszy na każdy przejaw niesprawiedliwości, która
dotyka innych.
Jeszcze o wakacjach.
W ostatnie
wakacje wiele się działo. Był obóz we Władysławowie. Było nas 19. Pięknie
spędzony czas mimo, że pogoda nie była nam przychylna. Nie przeszkodziło
nam to jednak w pielgrzymce do Swarzewa, do sanktuarium Matki Bożej Królowej
Morza. Kąpać nam się za bardzo nie chciało, choć było kilku śmiałków,
którzy się na to odważyli. Byliśmy tez w Gdańsku pod pomnikiem Poległych
Stoczniowców i w muzeum, które upamiętnia tamte czasy walki z komuną i
chwile gdy zdobywaliśmy wreszcie wolność, niestety nieraz za cenę
ludzkiego życia. To też przypomniał nam pomnik postawiony na
Westerplatte, gdzie w czasie jednej z pielgrzymek do Ojczyzny Ojciec Święty
spotkał się z młodzieżą. To był dobry czas – modlitwy, radości,
a przede wszystkim wspólnego spotkania, które wypełniały rozmowy, te
poważne i mniej poważne.
Podobnie było
w Bieszczadach na drugim obozie. Było nas tam trochę mniej – niektórzy
wyjechali – bo przecież tam już nawet nie ma zasięgu telefon komórkowy.
Tym, którzy zostali w ogóle to nie przeszkadzało. Czasami trzeba się
oderwać całkiem od swojego środowiska, od znajomych, by wrócić do nich
z większą radością i świeżością. Tej świeżości po Bieszczadach
nam nie zabraknie. Obóz był świetny. Mieszkaliśmy w małej
bieszczadzkiej wiosce, z dala od zabudowań, od drogi, nad rzeką. Cisza i
spokój. Wybraliśmy się raz na dłuższą – trzydniową – wędrówkę.
Przeszliśmy ładny kawałek drogi podziwiając dzikie bieszczadzkie lasy.
Doszliśmy do samej granicy ze Słowacją, wzdłuż której wije się jeden
ze szlaków, który doprowadził nas na Kremenaros. To szczyt, na którym
spotykają się trzy granice: słowacka, ukraińska i polska. Następnego
dnia przeszliśmy Połoninę Caryńską. Niestety tego dnia mocno padało,
zejście było bardzo trudne, ale udało się. Prawie każdego wieczoru
siadaliśmy przy ognisku. To są zawsze miłe chwile. Wtedy nie trzeba nic
więcej, wystarczy po prostu sobie posiedzieć.
Z
niecierpliwością czekam na następne wspólne obozy. Mam nadzieję, że
spotkamy się zimą. Te nasze wspólne spotkania zawsze miło wspominam. Oby
było ich jak najwięcej.
W poszukiwaniu wartości
W
lipcu przeżywaliśmy kolejne już rekolekcje zorganizowane przez czasopismo
„Miłujcie się”. To był czas duchowego umocnienia.
Konferencje, warsztaty, świadectwa, a przede wszystkim nieustająca
adoracja Najświętszego Sakramentu – to wszystko wypełniało nam
czas. Oczywiście nie zabrakło też pieszych wędrówek. Jak tu nie wędrować
gdy okolica taka piękna. Rekolekcje odbyły się na Jamnej w ośrodku
duszpasterstwa Akademickiego Dominikanów. Jamna leży w Ciężkowicko
– Rożnowskim Parku Krajobrazowym, stąd tereny są tam wspaniałe.
Osiem dni głębokiej formacji robi swoje. Wzmocnieni na duchu pojechaliśmy
do Zabawy, gdzie jest Sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny, która od roku
jest patronką Ruchu Czystych Serc. Ruch ten tworzą młodzi ludzie –
najwięcej spośród czytelników „Miłujcie się” – którzy
poszukują prawdziwej miłości, czystej miłości. Taka miłość, choć
wymagająca czyni człowieka wolnym. Coraz więcej młodych ludzi decyduje
się przeżywać swoją młodość w czystości wiedząc jaką jest ona
wartością. Więcej o Ruchu Czystych Serc możesz przeczytać w „Miłujcie
się”. Jeśli chciałbyś otrzymywać to pismo napisz do mnie lub do
redakcji na ten sam adres z dopiskiem „Miłujcie się”.
KONGRES
LITURGICZNEJ SŁUŻBY OŁTARZA
We wrześniu odbył się Ogólnopolski
Kongres Liturgicznej Służby Ołtarza. Do naszego seminarium w Poznaniu
przyjechało 59 ministrantów i lektorów z całej Polski, aż z 12
diecezji. Cały tydzień trwały wykłady, warsztaty, spotkania. Temat
Kongresu: „Światło znakiem obecności Boga” skłaniał nas do
poszukiwania i odkrywania symboliki światła w kościele i w liturgii.
Centrum każdego dnia stanowiła Eucharystia.
Każdego dnia odbywały się wykłady, na których uczestnicy odkrywali
prawdy dotyczące Słowa Bożego, Liturgii, symboliki światła. Po wykładach
były warsztaty. W małych grupach pracowaliśmy nad poprawnością
czytania, postawy lektora przy ołtarzu i w codziennym życiu. Najmłodsi
uczestnicy uczyli się podstawowych zasad dotyczących służby
ministranckiej. Były warsztaty dotyczące świętych dni Triduum
Paschalnego. Poznanie ksiąg liturgicznych: mszału, lekcjonarzy,
ewangeliarzy, agend liturgicznych... stanowiło zadanie każdej grupy.
Wszyscy też byli przygotowywani do tego, by na swoich parafiach samemu
prowadzić ministranckie zbiórki, pomagać księdzu, który opiekuje się
ministrantami, w prowadzeniu zajęć i przygotowywaniu najmłodszych do posługi
ministranckiej.
Poza spotkaniami formacyjnymi nie można było zapomnieć o historii. Poznań
– katedra, pierwsze biskupstwo, miejsce gdzie spoczywają pierwsi władcy
Polski, Gniezno – piękna katedra, kaplica z sercem założyciela
Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej – Augusta kardynała
Hlonda, Ostrów Lednicki związany z chrztem Polski i spotkaniami młodzieży
„Lednica 2000”, to niektóre miejsca, które zwiedziliśmy. Były
też zajęcia sportowe: piłka nożna, siatkówka, tenis stołowy. Nie
brakowało też wspólnej zabawy – pogodne wieczory, wspólny śpiew
wypełniały wieczory.
ADWENT
Kończy się kolejny Rok Liturgiczny. Uroczystość Jezusa
Chrystusa Króla Wszechświata (23 XI) – wielkie święto wszystkich
ministrantów i lektorów, całej Liturgicznej Służby Ołtarza –
jest zakończeniem Roku Liturgicznego. To uroczystość głosząca triumf
Chrystusa i radość. Bez cienia wątpliwości wiemy, kto jest władcą tego
świata i do kogo on ostatecznie należy. To Chrystus jest celem naszego życia,
kierunkiem naszej pielgrzymki przez życie, On jest jego początkiem i końcem.
Dlatego też Rok Liturgiczny jest właśnie tak ułożony, byśmy przeszli z
Nim przez całą historią, nie tylko Jego życia, ale też życia naszego.
Rozpoczyna się Adwent. Na nowo oczekujemy przyjścia Chrystusa, nie tylko
Jego narodzin, ale także ponownego przyjścia Zbawiciela. Nie możemy
marnować czasu, dlatego każdego dnia o świcie wyglądamy czy już nie
nadchodzi. Z nadzieją rozpoczynamy każdy dzień bardzo wcześnie. Warto
jest właśnie w grudniu, w czasie adwentu, gdy słońce wstaje później,
już wczesnym rankiem przed świtem uczestniczyć we Mszy św. która jest
prawdziwym spotkaniem z Chrystusem. To może niektórych z Was kosztować
wiele trudu. Wstać tak wcześnie nie jest łatwo, jednak warto się przełamać.
Dobre przeżycie Adwentu daje ogromną radość z Bożego Narodzenia. Nie
tylko tę z jego zewnętrznej oprawy, z choinki, prezentów czy smacznych
wigilijnych potraw, ale głęboką radość, z tego, że tak wyczekiwany
Jezus narodził się. Wtedy to narodzenie nie jest tylko symboliczne, nie
jest tylko wspomnieniem minionych wydarzeń, ale jest prawdziwym narodzeniem
przede wszystkim w moim życiu. Sam zaczynam doświadczać co znaczy, że
Pan Jezus się narodził, że jest w moim życiu obecny. Nie trać więc
czasu i każdego ranka wybierz się na Roraty i śpiewaj: Przyjdź
Panie Jezu!
z pozdrowieniami...
Mam wielką nadzieję, że już następny mój list do
Ciebie będzie jeszcze obszerniejszy i w formie gazetki. Zamierzam włączyć
w to dzieło kleryków, którzy wraz ze mną prowadzili tegoroczne
rekolekcje i obozy. Bardzo więc proszę napisz czy chcesz utrzymywać tę
formę korespondencji. Wiem, że trudno jest czasami zabrać się do
napisania listu. Nie musi to więc być list. Wystarczy kartka, sms, telefon
czy też mail. Zawsze też zapraszam do przyjazdu do mnie do seminarium, czy
do naszego domu nowicjackiego w Mórkowie nawet na kilka dni. Będzie czas
na modlitwę, na spotkanie i rozmowę. Wystarczy zadzwonić. Pobyt jest
nieodpłatny. Zapraszam na nasze www.tchr.org/pow/. Znajdziesz tam wiele
ciekawych tekstów i zdjęć.
ks. Zbyszek Regucki TChr
Adwentowe
Dni Skupienia dla młodzieży męskiej
5–7 grudnia – Trzęsacz
nad morzem
koszt: 30 zł
zgłoszenia
do 30 listopada (obowiązkowe)
ks. Zbigniew Regucki TChr
ul. Panny Marii 4
60-962 Poznań
t. (061) 64 72 100
t. kom. 0606 924 726
e-mail: pow@tchr.org
|