Dodaj do ulubionych!  


Poznać Jezusa

Bardzo serdecznie Was pozdrawiam, choć pierwszy raz kieruję swe słowa za pośrednictwem "Mszy Świętej". Mój poprzednik spotykaliście się z p. Dominik, wyjechał do pełnienia nowych zadań w Kościele Jezusa Chrystusa w Hiszpanii. Dziękujemy Mu gorąco za rok ofiarnej i z radością pełnionej pracy z młodymi ludźmi, którym wskazywał drogę do Chrystusa. Niech obfitość łaski samego Boga towarzyszą Mu, gdy będzie pełnił nowe zadania na obczyźnie.

Rozpoczynając wspólne spotkania pragnę się przedstawić. Otóż nazywam się ks. Marek Jarząbek. Urodziłem się w Łopusznie koło Kielc, gdzie uczęszczałem do szkoły. Po skończeniu LO wstąpiłem do nowicjatu Towarzystwa Chrystusowego i w 1995 r. otrzymałem święcenia kapłańskie. Od kilku lat zajmuje się praca z młodzieżą, najpierw jako katecheta, obecnie jako duszpasterz powołań, a od tego roku jestem również razem z Wami. Dla każdego, również dla Ciebie ten czas jest nowym etapem w życiu. Przed Tobą nowy rok, nowe zadania, obowiązki. Stając na progu kolejnego etapu w swoim życiu, robisz sobie jakieś plany, które mają pomóc Ci w radosnym przeżyciu młodości. Spróbujmy to usystematyzować do: - rodziny, - szkoły - przyjaciół i sympatii, - swojej przyszłości i dalszej drogi życia.

Nie wolno mówić, że jeszcze mam czas. Każda chwila Twojego życia jest jedyną i niepowtarzalną, a jednocześnie bezpowrotnie przemijającą. Jak przyroda jesienią, jak uciekająca w potoku woda. To wzrastanie ma odbywać się w dwóch płaszczyznach: duchowej i intelektualnej. Może nieraz łatwiej rozwiązać zadanie z matematyki a później równo poukładać na biurku książki i zeszyty, niż zatrzymać się na chwilę, by spojrzeć na swoje wnętrze i zobaczyć, jaki tam panuje porządek. Mobilizacją dla nas w tej pracy nad sobą niech będą słowa Jana Pawła II. Które skierował do młodych:

" Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was me wymagali" (Jasna Góra 18 czerwca 1983)

Troskę o pełny swój rozwój, kształtowanie pięknego serca i zdobywanie mądrości powierz na modlitwie Chrystusowi, ponieważ On mówi każdemu z nas:

"Ja Jestem światłością świata. Kto idzie za Mną. Nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia". ( J 8.12)

Rok który rozpoczynamy, jest poświęcony poznaniu Jezusa. Temat ten będzie się, więc nieustannie przewijał w naszych tegorocznych formacyjnych rozważaniach.

Poznać Jezusa - jest to wołanie skierowane do każdego serca ludzkiego. Poznania Jezusa nie można umiejscawiać tylko na płaszczyźnie teoretycznej wiedzy, trzeba ją umiejscawiać w kontekście życia Poznać coś - to znaczy doświadczyć czegoś konkretnie. Tak jak zna się smutek, grzech, dobro, zło itd. Chodzi tu o takie zaangażowanie się, którego reperkusje docierają bardzo głęboko. Poznać kogoś - to znaczy wejść z nim w stosunki osobiste. Poznać Chrystusa to spotkać się z Nim. Tak jak spotykamy się z człowiekiem. Co innego jest coś wiedzieć o jakiejś osobie, a co innego poznać ją. Poznanie jest możliwe tylko poprzez osobiste spotkanie

Jezusa nie można dotknąć tylko intelektem, trzeba spróbować dotknąć Go sercem. Posłuchajcie pewnego opowiadania:

Pewnego razu na jednym z uniwersytetów miał miejsce wykład z filozofii na temat istnienia Pana Boga. Profesor w pewnej chwili zapytał studentów: "Czy ktokolwiek z obecnych tu w sali kiedykolwiek widział Boga?" Nikt się nie zgłosił. "Czy ktokolwiek z obecnych tu w sali dotykał Boga?" Znowu nikt nie odpowiedział. "Czy ktokolwiek w tej sali słyszał Boga?" Kiedy po raz trzeci nikt się nie podniósł - profesor podsumował swoją wypowiedź: "A zatem nie ma żadnego Boga!".

W tym momencie jeden ze słuchaczy poniósł rękę i zapytał, czy może coś powiedzieć. Wykładowca z ciekawości, co takiego powie ten student, pozwolił, a on stanął i spokojnie zapytał głośnym głosem: "Czy ktokolwiek z obecnych tu w sali widział mózg naszego profesora?" Cisza. "Czy ktokolwiek w tej sali dotykał mózgu naszego profesora? Znowu całkowita cisza. "Czy ktokolwiek w tej sali słyszał mózg naszego profesora?" Kiedy nikt nie odważył się czegokolwiek powiedzieć, student podsumował swoją wypowiedź: "A zatem, zgodnie z logiką myślenia naszego profesora, na pewno nasz profesor nie ma żadnego mózgu!".

Boga można poznać tylko dzięki czemuś, co poruszy serce człowieka. Boga nie da się poznać tylko i wyłącznie przez intelektualny wysiłek.

Dlatego przyjmijcie jako zasadę waszego życia: częstą spowiedź, łączcie się z Jezusem przez Eucharystię, niech codziennie nie zabraknie modlitwy i lektury Bożego Słowa.

To całkowicie otworzy wasze serca, spotkacie prawdę i zobaczycie Boga twarzą w twarz".

Kolęda

W okresie Świąt Bożego Narodzenia, ministranci towarzyszą księżom w wizytach duszpasterskich, czyli po prostu "chodzą po kolędzie.

Odwiedziny te, należą do najtrudniejszych i bardzo wyczerpujących obowiązków zarówno kapłańskich jak i ministranckich. Musimy pamiętać, że wizyta kolędowa jest szczególnym doświadczeniem dla ludzi, gdyż przychodzi do nich kapłan z modlitwą i błogosławieństwem.

W związku z tym wydarzeniem przypominam ministrantom pewne zasady.

Ministranci, ubogacają kolędę przez śpiew kolęd i czytanie Pisma świętego. Gdy rozpocznie się rozmowa duszpasterska między kapłanem i parafianami dyskretnie wycofują się, aby nie krępować swoją obecnością. Na drzwiach mieszkania wypisują: C+M+B tzn - Christus mansionem benedicat - Chrystus mieszkanie błogosławi. Pieniądze, które ofiarowują nam parafianie kwestujemy do puszek i przeznaczamy zgodnie z wcześniejszymi wspólnymi ustaleniem duszpasterzem. Przeznaczamy je na wspólny sprzęt sportowy np. piłeki, siatki do tenisa stołowego, wspólne wycieczki itp. Część grosików zostaje rozdzielonych między ministrantów, co niewątpliwie "zasila" ich kieszonkowe.

Bardzo ważna jest kultura osobista, porządne przygotowanie śpiewów, by nikt nie powiedział o was "...byli u nas ministranci. Jak co roku jęczeli pod nosem pieśni bożonarodzeniowe, aby tylko "odpękać" swoje i zgarnąć "co łaska".

Do góry