|
| SPOTKANIE MINISTRANTÓW
W SZCZAWNICY
5 - 9.02.2001r.
Szczęść Boże!
Do domu dojechaliśmy bez problemu. W końcu jesteśmy z Pyrzyc (?)!!!
Wojtasa wysadziliśmy w Poznaniu, tamtych dwóch we Wrocławiu.
Całą drogę był luz, chociaż myśleliśmy, że będzie inaczej.

 | Jeśli chodzi o same rekolekcje, to było super.
Przypomina mi się droga powrotna
i rozmowa z Baryłą.
Ktoś zapytał,
ile on jeszcze będzie jeździł
na takie rekolekcje,
na co on odpowiedział:
"Ile się da. Gdzie ja się mogę tak wyciszyć".
|

Święta prawda.
Najlepsze w tym wszystkim jest to,
że te wszystkie szalone (bardziej lub mniej) historie
wcale nie przeszkadzają w wewnętrznym wyciszeniu.
Na mnie największe wrażenie robi
i zawsze robiło czuwanie przed Najświętszym Sakramentem.
Zgaszone światło, świeczki, kanony...
W takim momencie można dokładnie zastanowić się nad swoim życiem.
Też sam fakt poznania nowych ludzi jest bardzo przyjemny, a ci są bardzo różni.
Sam Ksiądz powiedział, że przez wszystko,
co się wokół nas dzieje
Bóg chce nam coś przekazać,
chce nas czegoś nauczyć.
Tak, więc wracamy do domu
z takich rekolekcji bogatsi
o nowe doświadczenia, przemyślenia.
A może przemyślenia przychodzą później?
Na pewno też.
|  |
Nie sztuka pojechać na rekolekcje, zjechać parę razy na jabłuszku,
wziąć udział w kilku Mszach
i powiedzieć cześć nowo poznanym, ale wciąż nieznajomym ludziom.
Sztuką jest umiejętność wykorzystania tego wszystkiego, na co dzień.
Tak sobie myślę, że niczym nie różnimy się od ludzi, którzy patrzą na Kościół
i Boga z obojętnością, pogardą.
No może prawie niczym.
Mogę powiedzieć na swoim przykładzie,
że jest we mnie coś takiego, co chyba jest Jego głosem,
no, bo wszyscy jesteśmy grzesznikami.
Kiedy jednak zrobię coś złego odzywa się głos:
"Co ty właściwie robisz?". To działa.
Strasznie się cieszę, że ciągle taki głos się we mnie odzywa.
To znak, że On czuwa, a przecież każdy lubi żyć ze świadomością,
że Ktoś nad nim czuwa.
Pewnie głos Boga prowadził także Frassatiego, co dzień rano do kościoła,
pewnie to On otwierał mu oczy na cierpienie innych.
Super, że jest. I niech będzie zawsze.
Pozdrawiam od wszystkich i do zobaczenia.
Qlpin
|