Uroczystość
Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
odnawiając swą nadzieję na ostateczne nadejście
Królestwa BożegoTriduum: - prowadzi ks. Andrzej Orczykowski
Czwartek, 18 listopada 99 - Nabożeństwo Słowa BożegoPismo Święte zwiastunem nadejścia Królestwa prawdy i życia
- Intronizacja Księgi Pisma Świętego
Pieśń na wejście: "Przybądź, Duchu Święty..."
- Wprowadzenie:
Wspólnym śpiewem
prosiliśmy Ducha Świętego,
który w toku dziejów buduje Królestwo Boże
i przygotowuje jego ostateczne objawienie w Jezusie Chrystusie,
aby udzielił nam daru
głębszego rozeznania znaków nadziei,
dawanych nam przez Boga Ojca
w drodze do trzeciego tysiąclecia.
Oczekujemy na Wielki Jubileusz, początku trzeciego tysiąclecia,
odnawiając swą nadzieję na ostateczne nadejście Królestwa Bożego, przygotowując je dzień po dniu
we własnym wnętrzu,
w naszej Wspólnocie Zakonnej
w środowisku społecznym, którego część stanowimy,
jak również w historii świata.
(Jan Paweł II, Tertio Millennio Adveniente)
Zbliżający się czas Jubileuszu
pozwala nam poznać język wymownych znaków,
jakimi posługuje się Boża pedagogia,
aby nakłonić nas do nawrócenia i pokuty,
które są początkiem i drogą odnowy
oraz warunkiem odzyskania tego,
czego o własnych siłach nikt z nas nie mógłby zdobyć:
przyjaźni Boga,
Jego łaski i życia nadprzyrodzonego;
tego życia, które jako jedyne może zaspokoić
najgłębsze pragnienia ludzkiego serca.
(Jan Paweł II, Incarnationis Mysterium)W czasie triduum
podejmiemy kolejne próby
odczytywania znaków dobrze nam znanych,
widoku ukazującego się oczom
przekraczających próg kaplicy
Domu Głównego Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu.Kolejno przez trzy wieczory,
będziemy zwracać naszą uwagę na:
Księgę Pisma Świętego,
Tabernakulum,
Krzyż.Niech nasze dzisiejsze zasłuchanie się w Słowie Bożym
będzie czasem działania Ducha Świętego.- Komentarz do I czytania
Na progu nowego milenium ludzkość poszukuje rozwiązań zapewniających szczęśliwe przeżycie nadchodzącego trzeciego tysiąclecia. Na podstawie bogactwa wyobraźni i doświadczenia współczesny człowiek snuje swoje plany. W owym wyjściu ku przyszłości nie może jednak zabraknąć wsłuchiwania się w głos Boga.
Kiedy Ezdrasz postanowił dokonać reformy Izraela, wytyczyć wskazania na przyszłość, zgromadził lud i zaczął mu czytać Prawo Boże. Naród zaś odpowiedział słowem: Amen zobowiązując się do wypełnienia woli Bożej zawartej w Świętej Księdze.- Czytanie z Księgi Nehemiasza (8, 1-8)
Zgromadził się cały lud, jak jeden mąż, na placu przed Bramą Wodną. I domagali się od pisarza Ezdrasza, by przyniósł księgę Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi. Pierwszego dnia miesiąca siódmego przyniósł kapłan Ezdrasz Prawo przed zgromadzenie,
w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy rozumieli; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa. Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Obok niego stanął po prawicy: Mattitiasz, Szema, Anajasz, Uriasz, Chilkiasz i Maasejasz; a po lewicy: Pedajasz, Miszael, Malkiasz, Chaszum, Chaszbaddana, Zachariasz i Meszullam.Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu - znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud się podniósł. I Ezdrasz błogosławił Pana wielkiego Boga, a cały lud z podniesieniem rąk swoich odpowiedział: <<Amen! Amen!>> Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana twarzą ku ziemi.
A lewici: Jozue, Bani, Szerebiasz, Jamin, Akkub, Szabbetaj, Hodiasz, Maasejasz, Kelita, Azariasz, Jozabad, Chanan, Pelajasz objaśniali ludowi Prawo, podczas gdy lud pozostawał na miejscu. Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie.
Oto Słowo Boże- Psalm responsoryjny 119 (118), 1-2. 4-5. 33-34.
Refren (por. J 6, 63): Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem.
Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego pouczenia
i szukają Go całym sercem.Ty po to dałeś swoje przykazania,
by przestrzegano ich pilnie.
Oby niezawodnie zmierzały moje drogi
ku przestrzeganiu Twych ustaw.Naucz mnie, Panie, drogi Twoich ustaw,
bym ich przestrzegał do końca.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego prawa
i zachowywał je całym sercem.- Komentarz do II czytania
Odczytując Biblię coraz bardziej poznajemy Boga, coraz bardziej rozumiemy samych siebie. "Bez pomocy Pisma Świętego niczego nie poznamy w naturze Bożej, ani we własnej naturze" (B. Pascal).
Z Pisma Świętego dociera do nas prawda, że Jezus jako Słowo istniał od samego początku w Bogu i był Bogiem. Był On tym Słowem stwórczym, w którym wszystko zostało uczynione; był Słowem oświecającym, które jaśniało w mrokach świata, by przynieść ludziom objawienie Boga; zaś gdy nadeszła pełnia czasów, Słowo to wkroczyło w historię stając się Ciałem.- Czytanie z Listu do Hebrajczyków (1, 1-3; 2, 1-4)
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg
do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża. Jeśli bowiem objawiona przez aniołów mowa była mocna, a wszelkie przekroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało słuszną zapłatę, jakże my unikniemy [kary], jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie? Było ono głoszone na początku przez Pana, a umocnione u nas przez tych, którzy je słyszeli. Bóg zaś uwierzytelnił je cudami, znakami przedziwnymi, różnorakimi mocami i udzielaniem Ducha Świętego według swej woli.Oto Słowo Boże
- Alleluja
Słowa Twoje, Panie są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego. (J 6, 63b. 68b.)
- Słowa Ewangelii według św. Jana (1, 1-5; 1, 9-14)Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się skało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego-
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.
Oto Słowo Pańskie- Homilia:
"A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas".
Lud Nowego Przymierza ożywia nadzieja:
już nie mesjańska,
gdyż Obiecany przyszedł, gdy nadeszła pełnia czas;
lecz eschatologiczna,
gdyż oczekujemy
na ostateczne nadejście Królestwa Bożego.
Czas oczekiwania
nadal pozostaje mową Boga do swojego ludu,
a nawet,
przez wkroczenie Słowa w ludzkie dzieje,
ta mowa zostaje ukonkretniona,
wcielona w Osobę,
w historyczny fakt Jezusa Chrystusa.
"W Jezusie Chrystusie
Logos nie jest już rządzącym dziejami
i wyznaczającym ich sens królestwem idei,
obowiązujących zasad i praw:
On sam jest historią"
(H. Urs von Balthasar, Teologia dziejów).
Wielokrotnie i wielu sposobami
Bóg mówił przez Proroków,
"na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna" (Hbr 1,1-2). Zesłał bowiem Syna swego,
czyli Słowo odwieczne,
oświecającego wszystkich ludzi,
by zamieszkał wśród ludzi i opowiedział im tajemnice Boże.
Jezus Chrystus,
Słowo Wcielone,
Człowiek do ludzi posłany,
głosi Słowa Boże
i dopełnia dzieła zbawienia,
które Ojciec powierzył Mu do wykonania.
Syn Boży,
który stał się Człowiekiem
przez całą swoją obecność
i okazanie się przez słowa i czyny, przez znaki i cuda,
zwłaszcza zaś przez śmierć swoją
i pełne chwały zmartwychwstanie,
a wreszcie przez zesłanie Ducha prawdy,
objawienie doprowadził do końca i do doskonałości
oraz świadectwem Bożym potwierdza,
że Bóg jest z nami,
by nas z mroków grzechu i śmierci wybawić
i wskrzesić do życia wiecznego.
W Jezusie Chrystusie
Bóg nie tylko mówi do człowieka,
ale poszukuje człowieka.
Wcielenie Syna Bożego świadczy o tym,
że Bóg szuka człowieka.
Jest to poszukiwanie,
które rodzi się w wewnętrznym życiu Trójjedynego Boga
i osiąga swój szczyt we Wcieleniu Słowa.
Bóg wychodzi na poszukiwanie człowieka
stworzonego na swój obraz i podobieństwo.
Czyni to dlatego,
że go miłuje odwiecznie w Słowie
i pragnie go wynieść w Chrystusie
do godności przybranego dziecka.
Bóg więc wychodzi na poszukiwanie człowieka,
który jest Jego szczególną własnością.
Jest własnością Boga
na podstawie wyboru miłości:
Bóg szuka człowieka z potrzeby
swego ojcowskiego serca.
(Jan Paweł II, Tertio Millennio Adveniente)
Hiszpański teolog Rajmund Sabundus
w 1436 roku wydał pracę (Theologia naturalis seu Liber creaturarum),
w której wyjaśnia m.in.:
"Istnieją dwie Księgi dane nam przez Boga:
Księga Stworzeń, czyli Przyrody,
oraz Księga Pisma Świętego.
Pierwsza z nich
została dana człowiekowi na początku,
kiedy zostało uczynione całe królestwo stworzeń,
jako że każde stworzenie nie jest niczym innym
niżeli pismem pochodzącym z ręki Boga.
[...]
Druga Księga Pisma została człowiekowi dana później,
gdy nie wystarczała pierwsza,
bowiem człowiek skutkiem swej ślepoty
nie wiedział już, jak ją czytać".
Dwa źródła postrzegania rzeczywistości:
"Księga Stworzeń" i "Księga Pisma Świętego".
Tożsame Słowo Boga.
Stwarzające i tworzące rzeczywistość dla człowieka korony stworzenia".
Nasz Założyciel,
Sługa Boży Kardynał August Hlond
posiadł umiejętność "równoczesnego czytania"
z tych dwóch Ksiąg.
W "Księdze Stworzeń",
na poszczególnych etapach swojego życia,
dostrzegał zjawisko migracji,
doświadczał losu polskich wychodźców,
opisanego słowami poety:
"Jesteście między cudzoziemcami,
jako rozbitkowie na brzegu cudzym.
[...]
Jesteście w pielgrzymstwie Waszem na ziemi cudzej,
jako był lud Boży na puszczy".
(A. Mickiewicz, Księgi Narodu Polskiego i Pielgrzymstwa Polskiego).
Kardynał Założyciel
w Piśmie Świętym
odnalazł rozwiązanie problemu migracji.
Poznał Słowo, które stało się Ciałem,
Chrystusa zatroskanego
o ludzi zgromadzonych przy Nim,
poszukujących odpowiedzi na pytanie o sens swojej wędrówki.
Z głębi Chrystusowego zatroskania:
"żal mi tego ludu"
powtórzonego przez Prymasa Polski
zrodziło się nasze Zgromadzenie,
rodziły się działania pozwalające dzisiaj
nazwać go prekursorem apostolatu emigracyjnego.
Perspektywa upływających lat
ukazuje nam owoce
jakie w życiu naszego Założyciela
zrodziło Słowo Boże.
Również w odniesieniu do Księgi Pisma Świętego
interesującym wydaje się to,
co twierdzi Herman Hesse
(laureata Literackiej Nagrody Nobla z 1946 roku):
"Czytać książkę oznacza
- dla dobrego czytelnika -
poznać istotę i sposób myślenia obcego człowieka,
spróbować go zrozumieć,
a jeśli to możliwe pozyskać w nim przyjaciela" (Schriften zur Literatur).
"Poznać istotę i sposób myślenia samego Boga,
spróbować Go zrozumieć,
pozyskać w Nim Przyjaciela".
Oto Tajemnica zaczytania się w Księdze Pisma Świętego,
Księdze Słowa, które nie wraca do Boga bezowocnie.
Pismo Święte
jest dla nas zwiastunem
nadejścia Królestwa prawdy i życia.
Dzięki znajomości Pisma Świętego
możemy powiedzieć,
"... iż Chrystus króluje w umysłach ludzkich,
nie tyle dla głębi umysłu i rozległości Swej wiedzy,
ile że On sam jest prawdą,
a ludzie od Niego powinni prawdę czerpać
i posłusznie ją przyjmować; ... .
[...]
Przeto powinien On królować
w umyśle człowieka,
którego obowiązkiem jest
z zupełnym poddaniem się,
niezachwianie i stale uznawać prawdy objawione i naukę Chrystusa; ...". (Pius XI, Quas Primas).
Jezus z Nazaretu,
objawiając Ojca,
zaspokoił ukryte w sercu każdego człowieka
pragnienie poznania Boga.
To, co trwało ukryte w stworzeniu
jako pieczęć stwórczej ręki Boga
i co Prorocy Starego Testamentu ogłaszali jako obietnice,
zostało ostatecznie objawione w osobie Chrystusa.
(Jan Paweł II, Incarnationis Mysterium).
Przygotowując się do obchodów Wielkiego Jubileuszu
z wdzięcznością przyjmujmy dar Słowa Bożego
odnawiając swą nadzieję na ostateczne nadejście Królestwa Bożego: Królestwa prawdy i życia,
Królestwa świętości i łaski,
Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju
(Prefacja o Jezusie Chrystusie Królu Wszechświata).
Skierujmy nasze spojrzenie na Jasnogórską Ikonę.
Naszą nadzieję
niech umacnia wstawiennictwo naszej Matki i Królowej,
Niewiasty umiejącej milczeć i słuchać,
ulegle poddającej się działaniu Boga Ojca,
zwanej przez wszystkie pokolenia Błogosławioną,
ponieważ potrafiła dostrzec wielkie dzieła,
dokonane w Niej przez Ducha Świętego.- Modlitwa Powszechna:
Do Naszego Ojca w niebie, który zesłał swego Syna Jednorodzony,
abyśmy osiągnęli prawdziwe życie, zanieśmy wspólne modlitwy i prośby:
* Módlmy się za Ojca Świętego, aby umacniany łaską Ducha Świętego ukazywał światu blask Chrystusowej Prawdy.
* Módlmy się za ludzi szukających prawdy, aby spotkanie z Pismem Świętym było dla nich czasem rozpoznania Zbawiciela.
* Módlmy się za wszystkich Chrystusowców, aby wierni swojemu powołaniu z mocą i odwagą głosili Dobrą Nowinę.
*Módlmy się za Polaków żyjących na emigracji, aby światło Słowa Bożego oświecało drogi ich codziennego życia.
* Módlmy się za nas samych, abyśmy w Słowie Bożym odnajdywali rozwiązanie wszystkich problemów pojawiających się w naszym życiu.Boże, Ty w nieskończonej mądrości postanowiłeś na cały świat rozszerzyć królestwo Chrystusa i wszystkich ludzi uczynić uczestnikami Odkupienia, spraw, aby Twój Kościół był dla wszystkich znakiem zbawienia, głosząc
i urzeczywistniając tajemnicę Twojej miłości ku ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego.
- Błogosławieństwo:
Diakon: "Pochylcie głowy wasze na błogosławieństwo" Błogosławieństwo Księgą Pisma Świętego.
Wystawienie Księgi Pisma Świętego na Tronie.- Pieśń na zakończenie: "O Chryste Królu, Władco świata...".
Piątek, 19 listopada 99 - Nabożeństwo eucharystyczneTabernakulum znakiem obecności Królestwa świętości i łaski
- Pieśń na wejście: "Panie dobry jak chleb..."
- Pozdrowienie:
Łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa niech będzie z wami.
- Modlitwa:
Wszechmogący Boże, Ty nas posilasz Chlebem dającym życie wieczne; spraw abyśmy z radością byli posłuszni Chrystusowi, Królowi wszechświata i mogli z Nim żyć bez końca w królestwie niebieskim.
Który żyje i Króluje na wieki wieków.- Czytanie I: 1 Krl 19, 4-8.
- Psalm responsoryjny 78 (77), 3-4a i 7ab.23-24. 25 i 54.
- Alleluja:
Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije,
Trwa we Mnie, a ja w nim jestem.- Słowa Ewangelii według świętego Jana (6, 55. 60-69)
- Homilia:
"Ciało moje jest prawdziwym pokarmem,
a krew moja jest prawdziwym napojem".
Jezus objawiając prawdy Bożego Królestwa posługuje się pojęciami funkcjonującymi w ludzkiej codzienności. A jednak dla wielu słuchaczy twardą wydaje się Jego mowa, wielu nie może jej pojąć. Przyznajmy sami i nasz rozum jest bezsilny, kiedy w czasie Mszy Świętej stajemy wobec Wielkiej Tajemnicy naszej wiary. Jedynie wiara pozwala nam wypowiedzieć, pozwala nam wyśpiewać: "Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha głosimy śmierć Twoja Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale". Kiedy spożywamy Ten Chleb, kiedy pijemy z Tego Kielich odnawiamy naszą nadzieję na ostateczne nadejście Królestwa Bożego.
Słowa Ewangelii świadczą, że Chrystus naturalny proces jedzenia i picia przyjął w stworzoną przez Niego sferę nowego życia. Z jedzenia i picia w Sakramencie Ołtarza stworzył nowy pokarm. Dla nas Swoje Ciało i Krew uczynił prawdziwym pokarmem.
Czy istnieje coś takiego, co człowiek może uważać za bardziej własne niż pokarm, którym się posila, coś takiego co człowiek "wciela" w najprawdziwszym sensie tego słowa? Jeśli to odnosi się do pokarmu, który jest martwą materią, to o ileż bardziej dotyczy to pokarmu, który przekazuje nam żywego Chrystusa w Jego Ciele i Krwi. Przez jedzenie i picie "wcielamy w siebie", jako pokarm, życie Chrystusa w Jego Ciele i Krwi. Dokonuje się w nas w coraz wyższym stopniu bycie Chrystusem, aż do osiągnięcia stanu opisanego przez św. Pawła: "Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (Gal, 2, 20).
Pokarm eucharystyczny kształtowany jest według praw sakramentalnego bytu; oznacza to, że w naturalne postacie chleba i wina, przyjęte zostaje coś całkowicie innego, niż to przynależy tym środkom spożywczym z natury. Tak jak w człowieczeństwie Chrystus pojawiło się boskie życie, tak w postaci chleba Ciało Syna Człowieczego staje się prawdziwie pokarmem, a w postaci wina Jego Krew staje się prawdziwie napojem. W ten sposób fizjologiczny akt jedzenia i picia, który spełniamy, aby ten sakramentalny pokarm w siebie przyjąć, staje się również "sakramentalnym", ponieważ przez ten pokarm wieczne siły życia czynimy naszymi własnymi: mamy w naturalnych formach, przystępnych dla człowieka Boskie istnienie i działanie. Stajemy się uczestnikami jedynie Bogu przynależnej świętości.
Jednakże pokarm sakramentalny, to znaczy pokarm, który w naturalnych formach zawiera Boskie życie, "spełnia swoje przeznaczenie", gdy jest spożywany przez sakramentalnego człowieka; to znaczy człowieka, który jest w stanie łaski uświęcającej, przez którą przyswaja sobie Boskie życie zaoferowane w naturalnej formie pokarmu.
W znaku konsekrowanego Chleba i Wina Chrystus Jezus zmartwychwstały i uwielbiony, światłość narodów pozostaje żywy i prawdziwy pośród nas, aby karmić wierzących swoim Ciałem i Krwią (Jan Paweł II, Incarnationis Mysterium). Konsekrowany Chleb i Wino jako sakrament rzeczywistej i żywej obecności Pana w czasie sprawowania Eucharystii, jak również poza Mszą Świętą przechowywany w tabernakulum lub wystawiony w Hostii, dla wielu osób stawał się jednym z głównych źródeł duchowości i uświęcenia zakonnego, aż do granic zjednoczenia mistycznego.
Kiedy więc zbliżamy się do Eucharystycznej Obecności jakąkolwiek formą kultu, wówczas nie tylko adorujemy Najświętszą Obecność, ale również jednoczymy się z Bogiem Zbawicielem, z całą Trójcą Przenajświętszą, a w Niej między sobą i całym Kościołem, w którym nadal dokonuje się dzieło zbawienia.
Obecność Chrystusa Eucharystycznego jest dla osoby konsekrowanej radosną prawdą wiary (Jan Paweł II, Vita Consecrata) i umacnia nadzieję na ostateczne nadejście Królestwa Bożego.
Spojrzenie na tabernakulum przypomina nam, że w każdej chwili mamy "dostęp do tejże kaplicy celem oddawania czci Utajonemu Królowi wieków" (A. Hlond, W sprawie erekcji Kaplicy Wieczystej Adoracji w Poznaniu).
- Wystawienie Najświętszego Sakramentu: "Zbliżam się w pokorze..."
- Refleksja:
Panie Jezu Chryste obecny w Najświętszym Sakramencie
dziękujemy za to,
że Twoje Ciało jest dla nas prawdziwym pokarmem
i Krew Twoja jest naszym napojem.
Naszym rozumem
nie jesteśmy w stanie pojąć Tajemnicy Twojej miłości.
Wierzymy jednak Twemu Słowu.
W tej chwili bycia przed z Tobą
chcemy przeprosić Cię za to,
że w naszym życiu pojawiły się chwile,
w których trudnym wydawało nam się Twoje Słowo
i odchodziliśmy od Twoich wskazań.
Panie przepraszamy Cię za te sytuacje,
w których Twoja mowa wydawała się nam zbyt trudną do realizacji
i wybieraliśmy nasze własne, łatwiejsze rozwiązania.
Przepraszamy Cię za chwile, w których słabą okazała się nasza wiara. Przepraszamy Cię za nasze grzechy.
Dziękujemy Tobie za to,
że pozwalasz nam przyjść do Ciebie na nowo.
Dziękujemy, że na naszej drodze powrotu
spotykamy Cię przebaczającego
i obdarzającego łaską
w sakramencie pokuty i pojednania.
Panie przyjmij nasze wyznanie,
że powróciwszy nie chcemy odchodzić od Ciebie.
Razem z Piotrem stwierdzamy:
" Panie do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego."
Myśmy uwierzyli i nieustannie poznajemy,
że Ty jesteś Świętym Boga.- Adoracja Najświętszego Sakramentu
Sobota, 20 listopada 99 - I NieszporyKrzyż symbolem tryumfu Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju
- Homilia:
"Bóg wskrzesił Chrystusa z martwych i posadził po swojej prawicy... .
I wszystko poddał pod Jego stopy,
a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła,..."(Ef 1, 20-23).
Wsłuchując się w pawłowy opis wywyższenia Chrystusa uświadamiamy sobie, że droga do owego tryumfu prowadziła przez krzyż. Kiedy wchodzimy do naszej kaplicy widzimy Krzyż i zauważamy, że z Chrystusowym Krzyżem połączone jest miejsce przewodniczenia liturgicznemu zgromadzeniu. Dostrzegamy prawdę, że z Tajemnicą Krzyża związane są wszystkie stopnie przełożeństwa, począwszy od najwyższej władzy w Kościele: biskupa Rzymskiego (widzialnej Głowy Kościoła) oraz Kolegium Biskupów będącego w łączności z Papieżem. Z Tajemnicą Chrystusowego Krzyża związane są również wszystkie stopnie przełożeństwa w naszym Zgromadzeniu.
Kiedy więc z różnego rodzaju publikatorów, często stosujących analogię pomiędzy władzą kościelną a władzą państwową, docierają do nas głosy o kryzysie autorytetu władzy w Kościele, trzeba nam jasno stwierdzić: nie ma kryzysu autorytetu władzy kościelnej, gdyż autorytet władzy przełożonego kościelnego wypływa z Tajemnicy Chrystusowego Krzyża. W tym miejscu nie należy zatem stawiać pytania o autorytet, ale trzeba postawić pytanie o wiarę.
Trudną służbą jest bycie na miejscu przewodniczenia wspólnocie kościelnej. Przełożeni też są ludźmi: ze swoim charakterem, życiowymi doświadczeniami, bliższymi lub dalszymi międzyludzkimi relacjami. Jednak przy podejmowaniu decyzji przez przełożonych kościelnych te ludzkie czynniki schodzą na dalszy plan. Decyzje przez nich podejmowane mają na celu realizację misji powierzonej Kościołowi przez Chrystusa, zatem podejmowane są wobec Tajemnicy Krzyża, Chrystusa umierającego za zbawienie świata.
Jakże często przełożeni kościelni "narażeni są na podejmowanie niepopularnych decyzji": decyzji interpretowanych jako naruszenie zasad współżycia społecznego, jak na przykład: "pobłażliwe tarktowanie młodszych", czy "brak szacunku dla starszych", decyzji grożących nawet zerwaniem koleżeńskich więzów. Kiedy rodzi się pokusa upatrywania w decyzjach przełożonych kościelnych związków z relacjami czysto ludzkimi, trzeba nam spojrzeć na Krzyż i uświadomić sobie, że wydanie przez Boga Ojca na śmierć krzyżową swojego Jedynego Syna nie zakłóciło wewnętrznych relacji miłości Osób Trójcy Świętej.
Na kilka dni przed datą swoich 75 urodzin kard. Agostino Casaroli przekazał Ojcu Świętemu rezygnację z urzędu Sekretarza Stanu. Motywując prośbę napisał, że do podjęcia tej decyzji skłoniło go "nie tylko posłuszeństwo wobec normy prawa kanonicznego, ale także świadomość przyczyn dla których ta norma została ustanowiona, ... ". Ten wybitny hierarcha kościelny potwierdził swoje bezgraniczne oddanie się na służbę Kościołowi w słowach: "To, co Wasza Świątobliwość uzna za właściwe postanowić, zostanie przeze mnie przyjęte z pogodną gotowością jako znak woli Bożej, dla dobra Kościoła i dla jak najlepszego przysłużenia się Stolicy Apostolskiej" (Jan Paweł II, Przemówienie Jana Pawła II z okazji nominacji Podsekretarza Stanu i Sekretarza ds. Relacji z Państwami).
Jan Paweł II nie ukrywał wzruszenia dziękując Kardynałowi za tak odpowiedzialną służbę Kościołowi i z uznaniem przyjął jego gotowość "służenia Kościołowi na nowy sposób".
Z pomocą w przyjmowaniu, niezrozumiałych nieraz przez nas, decyzji przełożonych zakonnych przychodzi nam zapis w Kodeksie Prawa Kanonicznego określający wyższych przełożonych zakonnych mianem: "ordynariusz personalny". To określenie wskazuje, że przełożonym zakonnym nie powierzono troski o diecezję czy inną terytorialną jednostkę organizacyjną Kościoła, lecz o osoby obdarzone Bożym powołaniem. Zatem głównym zadaniem ordynariusza personalnego jest troska o rozwój powołanych do życia zakonnego, ukazywanie podwładnym dróg rozwoju własnego powołania zgodnie z charyzmatem zgromadzenia.
Pod Krzyżem Chrystusa złączonym z miejscem przewodniczenia gromadzi się Lud Boży. W przestrzeni tej kaplicy gromadzą się Chrystusowcy, podlegający właściwym stopniom przełożonych, do których Ojciec Ignacy pisał: "Przecież rodzimą cecha naszego posłuszeństwa ma być <<karny posłuch nawet dla najdrobniejszych przepisów i życzeń przełożonych>> (§ 55 a Ustaw). Wszelki zaś separatyzm, niezdrowy indywidualizm i sobkowstwo byłyby przeszkodą w budowaniu duchowych zrębów Towarzystwa. Mamy przed sobą tak wielkie zadania, że musimy się zdobyć na bezwzględną jednomyślność postępowania w duchu ofiary i posłuszeństwa" (I. Posadzy, Listy okrężne).
Chrystus żyjący w swoim Kościele, Głowa Kościoła powierzył naszemu Zgromadzeniu troskę o polskich emigrantów. Decyzje stojących na czele naszego Zgromadzenia chcemy przyjmować jako znaki woli Bożej. "Atoli cóż może być dla nas piękniejszego lub milszego do pomyślenia, jako to, że Chrystus panuje nad nami nie tylko z prawa natury, lecz także z prawa, które Sobie nabył, mianowicie przez dzieło odkupienia? Oby wszyscy ludzie, zapominający o tym, rozważyli to, jak drogo kosztowaliśmy Zbawcę Naszego: <<nie skazitelnym złotem albo srebrem jesteście wykupieni... ale drogą krwią jako baranka niezmazanego i niepokalanego Chrystusa>>. Nie należymy już do siebie, skoro Chrystus <<zapłatą wielką>> nas kupił; same nawet ciała nasze <<są członkami Chrystusowymi>>" (Pius XI, Quas Primas).
Na progu trzeciego tysiąclecia, wpatrując się w Chrystusowy Krzyż, wsłuchując się w pawłowy opis tryumfu Chrystusa Króla utrwalmy w naszej świadomości wskazania Założyciela: "Bądźcie tymi, którymi ślubowaliście być: wskazujcie drogi boże pielgrzymstwu polskiemu. W pokorze i ofierze zupełnej, a nade wszystko w bezgranicznym umiłowaniu duszy polskiej służcie sprawie Królestwa Bożego tam, gdzie ojczyste tęsknoty toczą i łamią serca" (A. Hlond, W księdze pamiątkowej Domu Głównego w Poznaniu Towarzystwa Chrystusowego).
Ks. Andrzej Orczykowski TChr
<< powrot
Uroczystosc Jezusa Chrustusa Krola
Wszechswiata '98