ks. Andrzej Kołek, Katowice

 

SZKICE HOMILII NA DZIEŃ PAPIESKI 2004

 

Poniższe materiały zawierają propozycje szkicu homilii do osobistej refleksji i rozwi­nię­cia przez kapłana sprawującego posługę Słowa Bożego. Nie są to bynajmniej gotowe wypowiedzi. Zastosowana forma umożliwia wypełnienie szkicu własnym doświadczeniem życiowym i refleksją homiletyczną – czynnikami niezbędnymi w skutecznym przepowiadaniu.

 

 

Jan Paweł II – Pielgrzym Pokoju

(szkic homilii do dorosłych)

I. Doświadczenie życiowe

1. Zakończył się letni czas pielgrzymek. Wielu z nas odwiedziło bliskie sercu miejsce kultu. Pielgrzym sporo zyskuje: przeżywa szczególną bliskość Boga, poznaje nowych ludzi, doświadczając ich solidarności i pomocy, zwiedza ciekawe zakątki – podziwiając myśl Stwórcy. Ale też wiele daje z siebie: Jego wysiłek staje się świadectwem wiary dla innych, sam wspomaga innych pielgrzymów, swoją osobą rozwija kult miejsca, do którego pielgrzymował.

Kiedy mówimy o pielgrzymowaniu, przypominamy sobie własne doświadczenia, zdobyte na pielgrzymim szlaku. One najlepiej przekonują o wartości pielgrzymowania.

 

II. Doświadczenie Słowa Bożego

2. Życie Jezusa było wielką pielgrzymką do Domu Ojca. Pielgrzymowanie dokonywało się na ziemi. Byliśmy przed chwilą świadkami jednego z etapów tej pielgrzymki. Chrystus spotkał na swojej drodze dziesięciu trędowatych. Ulitował się nad nimi, uleczył ich niepokój, cierpienie. Wspomógł chorych – dając świadectwo innym o tym, jak wielki jest Ojciec w niebie. Na swoim pielgrzymim szlaku pozostawił kolejny dobry ślad.

 

III. Głos Boży w słowie Ojca świętego

 

3. Największym pielgrzymem naszych czasów jest Ojciec święty Jan Paweł II. Nie można dokładnie policzyć ludzi, których spotkał i umocnił podczas swoich pielgrzymek. Wszędzie, gdzie przybywał, wnosił wyjątkowa atmosferę: Ludzie stawali się dla siebie lepsi. Przygasały walki, konflikty, ogłaszano zawieszenie broni. W przedziwny sposób odczuwało się obecność Bożego daru pokoju: takiego, jakiego sam świat dać nie może.

4. Ojciec święty nie tylko obdarowuje pokojem. Uczy każdego z nas pokoju. Wsłuchując się w jego słowa możemy odkryć sens pokoju, możemy pojąć, jakie warunki trzeba spełnić, by pokój nie był tylko utopijna teorią – ale faktem dostępnym każdemu. Co mówi Papież o pokoju?

5.Dla Ojca świętego mądrość pokoju możemy najpewniej odkryć w Biblii. Słowo Boże doskonale wyjaśnia, czym jest pokój. Trzeba się wiec dobrze wczytać w Pismo święte, aby doświadczyć tego niezwykłego daru. Co odkrywa w Biblii Jan Paweł II?

a. Pokój jest pełnią szczęścia. To nie tylko rzeczywistość, w której narody wolne są od wzajemnych wojen. To jakaś harmonia między człowiekiem a Bogiem, między człowiekiem i całym światem stworzonym. Stan, w którym mogę powiedzieć: „Naprawdę dobrze się czuję. Mój duch jest szczęśliwy”. Dlatego w Biblii pytano o dobre samopoczucie słowami: „Czy jesteś w pokoju?

b. Pokój jest darem Pana Boga. Dar można przyjąć lub odrzucić. Człowiek powinien współdziałać z Bogiem w jego uzyskaniu, – ale pamiętać winien, że jest to Dar Ojca. Wyłącznie własną inicjatywą niewiele można zdziałać w doświadczeniu pokoju.

c. Pełnię pokoju przyniósł na świat Zbawiciel. Uzdrawiając, odpuszczając grzechy wypowiadał słowa: „Idź w pokoju”. To znak owej duchowej i fizycznej harmonii w człowieku, danej mocą Bożą. Ten pokój, wzmocniony mocą Zmartwychwstania, jest dla człowieka źródłem wszelkiej nadziei, zwyciężającej nawet lęk przed śmiercią.

6. Tak rozumiany pokój opiera się o dwa filary:

a. Sprawiedliwość

b. Przebaczenie. W takich słowach mówi o tym Ojciec święty:

Wiele razy zatrzymywałem się nad pytaniem: jaka droga prowadzi do przywrócenia pełnego porządku moralnego i społecznego, tak barbarzyńsko pogwałconego? Rozważając rzecz w świetle Objawienia biblijnego doszedłem do przekonania, że pogwałcony porządek można przywrócić w pełni jedynie wtedy, gdy złączymy ze sobą sprawiedliwość i przebaczenie. Filarami prawdziwego pokoju są sprawiedliwość i ten szczególny rodzaj miłości, jakim jest przebaczenie” (OP 2002).

Bez spełnienia tych dwóch warunków wprowadzenie na ziemi pokoju nie jest możliwe.

7. Aby przystąpić do budowy pokoju konieczna jest prawda. To najpierw poznanie prawdy o człowieku, jego istocie i godności. Potem – o jego grzechu, niedoskonałości. Wreszcie o zbawczej mocy Boga zdolnej zniszczyć zło, uniemożliwiające pokój.

8. Gdzie człowiek uczy się pokoju? Tym środowiskiem, zdaniem ojca świętego, jest rodzina. Oddajmy głos Papieżowi:

Rodzina może pomóc w budowie pokoju przede wszystkim dzięki wzajemnej miłości małżonków, powołanych do pełnej i całkowitej wspólnoty życia ze względu na naturalny sens małżeństwa, a bardziej jeszcze - jeśli są chrześcijanami - ze względu na jego sakramentalną godność; ponadto, poprzez odpowiednie wypełnianie zadań wychowawczych przez rodziców, którzy powinni wpajać swoim dzieciom poszanowanie godności każdej osoby oraz wielkich wartości pokoju. O wartościach tych należy nie tyle "pouczać", ile raczej "świadczyć" o nich w środowisku rodzinnym, którego życie winno być przeniknięte ofiarną miłością, zdolną przyjąć drugiego człowieka z całą jego odmiennością, troszcząc się o jego potrzeby i dopuszczając go do udziału we własnych dobrach”(OP 1994).

 

IV. Zastosowanie

 

9. Nie możemy pozostać obojętni wobec wezwania Ojca świętego. Trzeba rozwijać dar pokoju. Aby postanowienie nie pozostało jedynie w kręgu pobożnych życzeń warto podjąć konkretne kroki. Zastanówmy się nad kilkoma propozycjami:

a. Pokój z człowiekiem rodzi się z pokoju z Bogiem. Warto solidnie przeżyć sakrament pokuty i pojednania. Podjąć konkretną pracę nad sobą. Przemyśleć naprawienie krzywd wyrządzonych drugim. Nawet najdrobniejszych, godzących przecież w fundament sprawiedliwości.

b. Pomyśleć o relacjach do innych ludzi. Choćby do tych z najbliższego otoczenia. Czasem wystarcza dobre słowo, zauważenie dobra w ich postępowaniu. Podzielenie się z nimi własnymi przemyśleniami, drobnym świadectwem wiary. Krótka modlitwa w ich intencji. Życzliwie przekazany znak pokoju w czasie Mszy świętej.

c. Rozpocząć prawdziwy dialog w rodzinie, któremu obce będzie wytykanie błędów i forsowanie za wszelką cenę swojego stanowiska. Dialog objawiający się „byciem dla drugich”, chętny na przyjęcie bogactwa duchowego innych członków wspólnoty. Pomocą służy rodzinna modlitwa.

Każde z tych postanowień jest konkretną odpowiedzią na wezwanie Pielgrzyma Pokoju. To najpiękniejszy kwiat ofiarowany Papieżowi.


 

Ojciec święty uczy nas pokoju

(Szkic homilii do dzieci)

I. Doświadczenie życiowe.

            Przed domem zatrzymał się biały samochód z „kogutem” na dachu. Z samochodu wyszło szybko dwóch panów ubranych w białe fartuchy. Jeden niósł dużą torbę, drugi ściskał w ręku słuchawki. Nie miałem wątpliwości: w sąsiednim domu ktoś zachorował. Przecież pan ze słuchawkami to lekarz, a biały samochód – to karetka pogotowia.

            Kiedy widzę lekarza w fartuchu, wówczas domyślam się, że spieszy do chorego. Kiedy widzę zawodników na boisku piłkarskim wiem, że za chwilę rozpocznie się trening albo mecz.

 

II. To mówi Pan.

            Kiedyś Pan Jezus przechodził drogą. Zobaczyli go trędowaci – ludzie chorzy na straszną chorobą, zupełnie nieuleczalną w czasach Pana Jezusa. Podobnie jak my zobaczyliśmy pana w białym fartuchu, by od razu domyśleć się, o kogo chodzi. Dla nich Zbawiciel był najcudowniejszym lekarzem. Wiedzieli doskonale, że mogą liczyć na Jezusa – pielgrzyma przynoszącego pomoc.

            Pielgrzyma? Tak, Pan Jezus przeszedł przez ziemię, aby czynić dobro, aby zbawić człowieka – czyli uwolnić go ze zła.

 

III. Słowo Boże w słowie Ojca świętego.

            Ojciec święty postanowił naśladować najdoskonalszego Pielgrzyma – Pana Jezusa. Przemierzył niemal całą ziemię. Nikt nie potrafi policzyć ludzi, z którymi spotkał się papież. Kiedy przybywa z pielgrzymką do obcego państwa, przynosi ze sobą bezcenny dar: pokój. Przerywane są lokalne wojny, ludzie podają sobie ręce, uśmiechają się do siebie częściej, niż zwykle. Nic dziwnego, że na Papieża czeka się jak na najlepszego lekarza. Gdy przybywa papież – zaczynamy myśleć o pokoju. Podobnie jak myślimy o lekarzu, gdy widzimy biały samochód z „kogutem” na dachu.

            W jaki sposób Ojciec święty przynosi pokój? Najpierw rozmawia z każdym człowiekiem, dla każdego ma dobre słowo. Nie wytyka zła i nie gniewa się, jak obrażona koleżanka. Nic dziwnego, że ludzie powierzają mu swoje problemy. Stara się popatrzeć na nie przez niezwykłe okulary: Okulary Ewangelii. Dzięki temu wielu rozumie, że pokój przychodzi na świat wtedy, kiedy człowiek żyje w przyjaźni z Panem Bogiem.

            Potem prosi o pokój. Rozmawia z prezydentami, z królami, z dowódcami wojskowymi. Trudno odmówić proszącemu papieżowi. Zwłaszcza takiemu, który potrafił wybaczyć wszystkim, którzy sprawiali mu cierpienia. Pamiętacie zdjęcie Ojca świętego, gdy z uśmiechem rozmawiał w więzieniu z człowiekiem, który usiłował go zabić?

            Wreszcie cierpliwie tłumaczy, cóż to takiego pokój. Daje wskazówki, co warto zrobić, aby pokój zapanował w sercach. Trochę podobnie, jak dobry nauczyciel wyjaśniający tajemnice trudnych zadań z matematyki. Kiedy wytłumaczy – zawiłe wzory stają się proste jak kreda, którą właśnie pisze na tablicy.

 

IV. Zastosowanie

            Jak możemy naśladować Ojca świętego w pielgrzymce pokoju? Najpierw sami musimy wyjść w drogę: Może do szkoły, do kolegi, któremu ostatnio wcale nie pomagałem w nauce, do babci, której powiedziałem przykre słowo. Jeśli uczynimy dla nich coś dobrego, pokój będzie bliżej każdego z nas. Szczególnie ważne jest naprawienie tego, co było niedoskonałe, w czym sami „zawaliliśmy”.

            Ważne jest też wybaczenie. Kiedy plączą się nam po głowie myśli o tych, którzy „zaszli nam za skórę”, warto wejść do kościoła, albo uklęknąć przed krzyżem w pokoju. Przez chwilę pomodlić się za nich. Poprosić dobrego Jezusa, aby im przebaczył, aby w ich sercach znowu zapanowała radość.

            Wreszcie prośba do każdego z nas: Aby dzisiaj wieczorem zaprosić swoich Rodziców – a może i Rodzeństwo do wspólnej modlitwy: za Ojca świętego. Jeśli uda nam się rozważyć choćby dziesiątkę różańca w Jego intencji, w intencji pokoju na świece – wtedy sprawimy papieżowi najpiękniejszy prezent. Napewno warto zdobyć się na ten mały wysiłek.