Wielkopostne przygotowanie na Zmartwychwstanie Chrystusa katolików, rozproszonych na wschodnich fiordach i południu Islandii odbywa się w zasadzie w jeden modlitewny wieczór dla poszczególnych wspólnot. Zwykle jest to czas na spowiedź, próba śpiewu, Msza św. z homilią, krótka Droga Krzyżowa i spotkanie duszpasterskie przy kawie.

Dla zatrudnionych w przemyśle przetwórstwa rybnego bieżący miesiąc to sezon na kawior i specjalny gatunek ryb, które wymagają często pracy „around the clock”, w związku z czym trudno zaplanować spotkanie większość parafian. Niespodziewanie powróciła też zima z dużymi opadami śniegu, ale dzięki Bogu i zimowym oponom z kolcami mogłem dotrzeć do większości ośrodków. 

Wielka budowa Karahnjukar zatrudniająca Włochów, Portugalczyków i innych robotników, gdzie powstają dwie tamy i elektrownia na brzegu największego lodowca Europy – Vatnajokul – rozciąga moje obowiązki duszpasterskie, które na tym terenie dzielę z Irlandczykiem ks. Patrykiem z Akureyri. W katechizacji dzieci i przygotowaniu do sakramentu bierzmowania pomaga nam gorliwa siostra z Chorwacji. W Keflaviku, Reykjaviku, Hafnarfjordur oraz bliżej położonych ośrodkach wielkopostna posługa duszpasterska jest bogatsza i obejmuje większy procent naszych Rodaków, z którymi spotykam się bardziej regularnie. Na tym terenie znajdują się trzy parafie lokalne, w których  sprawowane jest regularne duszpasterstwo, oraz gdzie nasi Rodacy mogą także uczestniczyć we Mszy św. i korzystać z sakramentów.

Z innych wieści mogę dodać jeszcze to, że na przełomie kwietnia i maja odbędzie się u mnie pierwsza wizytacja Przełożonego Generalnego Towarzystwa.

 

Z życzeniami Wesołego Alleluja dla wszystkich Współbraci

ks. Wojciech