Czcigodni i Drodzy Współbracia,

Kapituła Generalna, która odbyła się w dniach 2 - 17 lipca br. była już dziesiątą w dziejach Towarzystwa Chrystusowego i stała się pierwszą w nowym wieku i milenium. Dodajmy też kapitułą w roku rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego, Ojca Współzałożyciela. Fakt ten z natury rzeczy każe wnikliwie patrzeć w przyszłość, jaką Opatrzność nam gotuje. Patrzenie to domaga się aż Bożego światła, światła wiary. Uczestnicy Kapituły starali się uświadomić to sobie jeszcze głębiej podczas rekolekcji -tak głęboko i serdecznie prowadzonych przez o. Leona Knabita OSB.

Porządek sesji, na które złożyły się sprawozdania, wybory przełożonego generalnego, zarządu generalnego i rady generalnej, i czas na rozważanie problemów, obejmował więc tematykę dotyczącą naszego Zgromadzenia wobec nowej ewangelizacji w nowym tysiącleciu .

Sprawozdania - przełożonego generalnego, wikariusza general­nego, delegata przełożonego generalnego ds. Wschodu, ekonoma generalnego, prokuratora generalnego oraz przełożonych prowincjalnych - ukazały wielką, o zasięgu światowym, przestrzeń pracy naszych współbraci. Jest to praca ewangelizacyjna przynosząca wiele radości nam wszystkim, naszym rodakom i Kościołom lokalnym. Ale też smucą i niepokoją fakty, które sprzeciwiają się woli Bożej i są sprzeczne z zobowiązaniami wynikłymi ze złożonych ślubów zakonnych oraz przyjętych święceń kapłańskich, czego wyrazem były dość liczne i niespodziane odejścia z Towarzystwa.

Tymczasem obszary żniwne są ogromne. Pracownik Papieskiej Komisji ds. Migrantów i Podróżujących,  ks. Loreto de Paolis, skalabrianin, w swym referacie ukazał perspektywy duszpasterstwa wśród emigrantów u progu nowego tysiąclecia. Panoramiczne spoj­rzenie na świat migracji - 150 milionów migrantów to już owoc globalizacji - unaocznia potrzebę obrony wiary imigrantów kato­lickich oraz potrzebę ewangelizacji imigrantów niechrześcijan, którzy zaczynają się osiedlać w krajach o większości katolickiej.

Na nowy czas, novo millennio ineunte - na początku nowego tysiąclecia - sprawą najważniejszą jest wychowanie, w oparciu o radykalizm ewangeliczny, chrystusowców na Bożych apostołów zdolnych dokonywać dzieła nowej ewangelizacji wśród polskiej emigracji. Polonii i tych wszystkich, którzy dostrzegają w pol­skości swoje korzenie duchowe, moralne i kulturowe. Myśli te ukazywał i pogłębiał referat ks. bpa Pawła Sochy: Wizja życia konsekrowanego na początku nowego milenium. A naszym charyzmatem jest życie konsekrowane złączone ze zbawczym dziełem Kościoła i wyrażające się "w sposób szczególny poprzez apostolat na rzecz rodaków przebywających poza granicami państwa polskiego, rozwi-wijając wśród nich wszelką działalność duszpasterską, a w miarę możliwości także społeczną i kulturalną, włączając się jedno­cześnie - jeśli zaistnieje taka konieczność - w inne prace dusz­pasterskie Kościoła Lokalnego"(Ustawy,3). Charyzmat ten jest obecnie postrzegany jako nadal aktualny. Emigrowanie bowiem Polaków z kraju ojczystego nadal się dokonuje. Jest ono emigracją na stałe lub na pewien okres.  Jakże więc nadal aktualny jest przepis zawarty w naszych Ustawach, płynący z decyzji Sługi Bożego, Ojca Założyciela Augusta: "Aby się nie sprzeniewierzyć posłannictwu, do którego Opatrzność powołała naszą Rodzinę za­konną, bez wyraźnego zlecenia Stolicy Apostolskiej nie będziemy podejmowali żadnych innych zadań, natomiast kierujemy wszelki wysiłek i energię ku najpełniejszemu realizowaniu naszej misji na rzecz Polonii zagranicznej. Misję tę pojmujemy jako nasze szczytne powołanie oraz jako drogę uświęcenia i zbawienia wiecznego"(5).

Niech też urzeczywistnianiu celu naszej pracy apostolskiej służą środki społecznego przekazu: wydawnictwa, prasa, radio, telewizja, internet i wszystkie inne, jakie współczesna cywili­zacja nam udostępnia. Jest to tak bardzo zgodne z tradycją To­warzystwa - od początku jego zaistnienia.

W Vita Consecrata czytamy: "Dzisiaj dość liczne Instytuty, często pod wpływem nowych okoliczności, dochodzą do przekonania, że  ludzie   świeccy   mogą   mieć   udzia/^ w   ich   charyzmacie. Są oni zatem zapraszani do głębszego uczestnictwa w duchowości i misji danego Instytutu. Można powiedzieć, że w nawiązaniu do historycznych doświadczeń różnych Zakonów świeckich i Trzecich Zakonów rozpoczyna się dziś nowy i bardzo obiecujący rozdział w dziejach relacji między osobami konsekrowanymi a laikatem"(54). Słowa te winny być in­spiracją i zachętą do tworzenia różnych form współpracy i dziele­nia się ze świeckimi wiernymi naszym charyzmatem. Ruch Aposto­latu Emigracyjnego winien być pierwszym polem współpracy Towa­rzystwa z laikatem.

Bogactwo myśli wyrażonych w obradach jest wielkie. To musi nas wszystkich radować i serdecznie przynaglać do angażowania siebie w dar i tajemnicę udzielonego nam powołania. Publikacje owoców tych obrad bardziej je nam przybliżą i ukażą.

Czcigodni Współbracia,

Zakony są przeznaczone na trudne czasy. Obecne, nasze czasy do nich należą. Stąd zaistnienie i rozwój Towarzystwa zostały wyznaczone na ten czas jako zakonu, który ma stanąć naprzeciw trudnościom i sprostać im. Dzisiejsze trudności są różne. Są nimi - wśród wielu innych - laicyzacja, konsumizm, ucieczka od ofiary, brak myślenia o dobru wspólnym, narodowym, kościelnym, ludzkim. Może dlatego jest też wiele odstępstw. Bo w trudnych czasach potrzebni są przede wszystkim świadkowie - martyres. Wobec tego wychowanie do życia zakonnego, do pielęgnacji też charyzmatu, to wychowanie do tego, by chcieć iść za Chrystusem i być jego uczniem i przyjacielem. Człowieka może uczynić aż niewolnikiem tak miłość do kogoś, jak również pragnienie, by być kochanym.

Oby miłość do Chrystusa i świadomość miłości, którą On nas darzy, czyniły z nas Jego pokorne sługi, towarzyszące wraz z Nim polskiej rzeszy emigracyjnej.

Bożej Rodzicielce, Królowej Towarzystwa Chrystusowego i Kró­lowej Polonii Zagranicznej, z synowską ufnością polecamy naszą Rodzinę zakonną, przełożonego generalnego, jego zarząd i radę oraz wszystkich - i każdego z osobna - współbraci chrystusowców.

 

Przełożony Generalny

Z Ojcami Kapitulnymi.