W sobotę, 30 października, ks. Andrzej Sowowski SChr, wracając ok. godz. 20.15 na plebanię przy katedrze Saint Denis (gdzie pracuje od roku w ekipie francuskich księży), zostaje napadnięty, pobity i okradziony przez bandę wyrostków (7-8 młodych w wieku ok. 16-17 lat). Łupem napastników jest cyfrowy aparat fotograficzny i klucz do domu. O 22.15 ks. Andrzej w towarzystwie francuskiego księdza Mikaela Quennesson udaje się na komisariat policji, aby zgłosić napad, pobicie i kradzież – wychodzi z niego o 3.00 rano w niedzielę. Przeprowadzona następnego dnia obdukcja lekarska wykazuje stłuczenia czaszki z krwiakami, stłuczenie lewego boku i klatki piersiowej, liczne rany powierzchniowe. Rekonwalescencja wymaga 7 dni zwolnienia lekarskiego.
Departament Seine - Saint Denis nie cieszy się dobrą sławą wśród Francuzów. To prawdziwy kocioł kultur i tradycji: ponad 95 języków, nielegalni emigranci z każdego zakątka kuli ziemskiej, dominacja islamu, duży procent bezrobocia, narkotyki, konflikty między poszczególnymi grupami etnicznymi, brak perspektyw na lepszą przyszłość dla drugiego pokolenia emigrantów. Wszystko to rodzi nieustanne napięcia i sytuacje kryzysowe. A obecność licznych turystów odwiedzających katedrę Saint Denis jest wymarzoną wprost okazją dla złodziei, których łupem stają się aparaty fotograficzne i kamery. Fenomen młodocianych band grasujących wokół katedry jest jednak stosunkowo świeży – pojawił się przed dwoma laty. Czasem nie kończy się to tylko na kradzieży, a dużo gorzej, jak w przypadku ks. Andrzeja.